GMR Bassforce Custom IV

  • jakość wykonania
  • uniwersalność
  • sprężyna i warkot
  • brzmienie
  • wygląd
  • dobór osprzętu i drewna (subiektywne)
  • kilka małych wad co do ergonomii (subiektywne)
  • trudność w regulacji krzywizny gryfu
  • światło ma gigantyczny wpływ na wygląd, na żadnym zdjęciu nie wygląda tak jak wygląda :)

Standardowa recenzja basów firmy GMR powinna się zaczynać słowami: „Każdy basista powinien znać”, „Każdy słyszał o…” itp. Tak naprawdę o firmie tej mogą powiedzieć więcej ci, którzy albo znają jej pracowników osobiście, albo tam pracują… Informacji o niej jest bardzo mało. Strona internetowa tejże firmy wydaję się kurczyć z dnia na dzień. Początki firmy sięgają (o ile dobrze pamiętam) kilkanaście lat wstecz kiedy to dwóch braci Marek i Roman z Gniewkowa (stąd nazwa: Gniewkowo Marek Roman) stawiali pierwsze kroki w raczkującej, polskiej branży muzycznej. Marek skupiał się bardziej na graniu, a Roman marzył o tym, by instrumenty tworzyć. Były one trudno dostępne (bo to Polska właśnie), a te które przenikały do Polski były według nich marnej jakości… Przedmiotem recenzji jest jedno z młodszych dzieci GMRa, a mianowicie model Bassforce. Model ten był dostępny już dawno temu, ale z roku na rok ewoluował, w końcu przybierając ostateczną formę. Niedawno GMR wypuścił na rynek nowszą wersję Bassforce’a. [size=17]Drewno, wygląd…[/size] Drewna użyte w moim Gmrze to głównie odcienie brązu. Orzech na topie jest dosyć miękki i podatny na zarysowania (w miejscu opierania kciuka o przystawkę drewno sczerniało). Dalej cieniutka linia typowego klonu i spód z bubingi, która stanowi 70% drewna korpusu. W zależności od światła przybiera inny charakter. Na słońcu mieni się bursztynowym błyskiem, w cieniu przybiera ciemnobrązowy (wręcz bordowy) kolor, a pod kątem widać nań teksturę charakterystyczną dla „drewien martwych” (wyżłobione korytarze). Gryf, z czekoladowego wenge, przekładany trzema pasmami merbau wygląda wręcz nierealnie. Ciemny kolor wenge, i ciemnożółty, cukierkowy kolor merbau (odmiana mahoniu, wykorzystywana do zdobień) sprawia, że chce się gryf jak najszybciej złapać 🙂 Deska korpusu jest ładnie profilowana na spodzie oraz wewnętrznej części dolnego rogu. Podstrunnica z palisandru (choć nie jest to do końca pewne) za 24 progiem jest wydłużona i „wisi” kilka milimetrów nad korpusem. Osłona komory elektroniki jest wycięta z tego samego kawałka bubingi, a główka jest przekładana milimetrowym kawałkiem klonu. Wszystko to tworzy bardzo przyjemny efekt estetyczny. [size=17]Ergonomia, wrażenia manualne… [/size] Czyli część jak najbardziej subiektywna i ciężka do opisania 🙂 Gryf leży w mojej dłoni tak jak powinien. Nie jest gruby. Całkiem niedaleko mu do miana „wyścigowego”, jest masywny i leży pewnie w dłoni. Stopniowo, w stronę korpusu rozszerza się. Przy trzecim progu ma 4.3 mm, przy dwunastym 5.5 mm, a przy dwudziestym czwartym 6.3 mm. Tu zaczynają się problemy. Przy graniu na wyższych pozycjach, trzeba mieć bas zawieszony dość wysoko, a nawet wtedy nie gra się na nich zbyt wygodnie. Wydaję się, że wcięcie od spodu podstrunnicy jest za małe. Druga wersja Bassforce eliminuje ten problem. Profil deski doskonale leży na brzuchu, a rozmieszczenie straplocków (których „kołki” są schowane w drewnie) doskonale balansuje bas przy grze na stojąco. Waga basu jest „bardzo optymalna”, przez co po wielogodzinnej grze nie bolą plecy, ani ramiona. Od przystawki gryfowej do gryfu jest odpowiednia przerwa, która umożliwia klangowanie w kilku pozycjach, a mianowicie kciuk nad 23/24 progiem, kciuk za gryfem lub przy przystawce neck. Akcja strun nad dwunastym progiem to około 2.5 mm, wcześniej ustawiałem niżej, teraz jest to delikatny fretbuzz. Nie jest jednak tak kolorowo. 23 próg na strunie A brzęczy niemiłosiernie, konieczny jest szlif 24 progu (zastanawiam się czy zrobić to samemu, czy pozostawić lutnikowi). [size=17]Osprzęt, regulacja, elektronika… [/size] Klucze Schallera są rewelacyjne, bas trzyma strój długo, „chodzą w sam raz”. Mostek Warwicka jest najbardziej wygodnym i łatwym w regulacji ze wszystkich na jakich dane było mi „grać”. Menzurę można wyregulować w kilka minut. Kowadełka umieszczone są na sprężynach, których naciąg regulujemy za pomocą małego wkrętaka. Wysokość strun, oraz odstępy między strunami regulujemy malutkim imbusem. Wszystko chodzi płynnie i delikatnie, samoczynnie nie rozregulowuje się. Mostek przykręcony jest na czterech imbusach, dwa dodatkowe stanowią jego blokadę, ponieważ można regulować jego „głębokość w drewnie). Jedyny problem, jaki z nim miałem, zaistniał przy bardzo cienkiej strunie G z kompletu Labella deep talkin’ bass. Trudno było ustawić menzurę. Pręt regulacyjny gryfu znajduje się przy główce, chodzi ciężko. Regulacja krzywizny gryfu jest bardzo trudna. Regulowałem ją już kilka razy i dopiero teraz jest bliska ideałowi. Progi po ponad 2 latach w idealnym stanie. Są bardzo płaskie, lekko odstają nad dechą. Mosiężne siodełko niweluje różnice brzmieniowe pomiędzy pustymi strunami a przyciśniętymi na progach. Bas posiadał pasywną elektronikę i pasywne przetworniki typu jj MEC Dynamic Corection. Niesamowicie słaby sygnał. Nie dogadywał się z moją Yamahą 150 W. Zainwestowałem więc w preamp EMG. Regulacja basu i sopranów, zajmuje mało miejsca (tyle co jeden potencjometr). Posiada regulację częstotliwości sopranów (2.1, 3.5, 4.5, 7.0 khz) znajdującą się na płytce preampu, a gałki regulują plus/minus 10 db basu i 12 db sopranów. jest to chyba starszy model, bo nowe mają inne pokrętła. Swoją drogą chciałem je wymienić lecz pot posiada niestandardowe wymiary, przez co nie mogę znaleźć pasującej gałki. Jest on podłączony pod jedną baterię 9V razem z aktywnymi przystawkami MEC, które zakupiłem później. Teraz mogę nim ładnie zadusić każdy piec. [size=17]Brzmienie![/size] Jest bardzo charakterystyczne. Warczący środek, ciemny dół i dosyć brudna góra. Bez kręcenia EQ pieca można ustawić lekki jazzowy środek, szaloną szklankę itd. Bas nie posiada własnej regulacji środka, przez co dobre EQ w piecu, to konieczność (low i high mid w zupełności wystarcza). Spod kciuka odzywa się charakterystyczną sprężyną, pod kostką warczy, pod palcami ciepło muli. Grałem na nim reggae, metal (niesamowicie brzmi w dropped D), a teraz gram bluesa. Dla mnie przecudownie. Próbka:
www.sendspace.com/file/afy3kd Nagrywana bezpośrednio pod wejście mikrofonowe karty dźwiękowej, własnoręcznie wykonanym kablem (duży jack-mały jack) nagrane w programie Cool Edit. Oczywiście pełen profesjonalizm – bez metronomu, pełna improwizacja, czyli po prostu na odp****ol się ;P Zdechłe struny o niestandardowej rozmiarówce (bardzo cienkie G i D, cienka A i prawie normalna E) oraz źle wyregulowana akcja strun. W próbce zmieniałem tylko głośności przystawek, położenie ręki oraz ilość sopranów. Z czasem dogram coś jeszcze (pożyczy mi ktoś head Mesy, SWRa albo Ampega? 😛 )

  • jakość wykonania
  • uniwersalność
  • sprężyna i warkot
  • brzmienie
  • wygląd
  • dobór osprzętu i drewna (subiektywne)
  • kilka małych wad co do ergonomii (subiektywne)
  • trudność w regulacji krzywizny gryfu
  • światło ma gigantyczny wpływ na wygląd, na żadnym zdjęciu nie wygląda tak jak wygląda :)

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.9 Głosujących: 10

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 41

  1. Rewelacyjny tekst (jednak słówko sczerniały Cię zgubiło, przyjacielu ;)
    ).

    A Twój GMR fajowsko brzmi w dole - taki rzeczywiście ciepły misio (na
    początku i końcu, w środku to mi głośniki pierdzą ;) ).
  2. z tyłu wygląda całkiem zacnie z przodu jak stara szafa pewnie masz racje z
    tym światłem:). Fajna recka
  3. Świetna recenzja, dobre wiosło.

    Gratulacje prze pana :)
  4. :P

    Przód wygląda inaczej. Jest większy kontrast pomiędzy brązem a słojami,
    które są w rzeczywistości bardzo czarne.
  5. Śledziuch co ma znaczyć "ciepły misio"?!

    Tekst świetny, bas brzydki i coś się wszystko pogrubiło (łącznie z
    postami) :)

    O już ok..
  6. U mnie pogrubienie jest tam gdzie ma być.
  7. Misiu, no właśnie taki.
  8. A od kogo mamy emg się nie pochwaliłeś:)

    ------------------------------

    ROCKN ROLL TO PEŁNIA ŻYCIA!!!

    www.myspace.com/dargov
  9. No oczywiście, że od Dargova :)
  10. Hehe, ale powiem, że naprawdę fajnie gada ten twoj gmr, fajnie mruczy, dobrze
    to gra z tymi pickupami.

    ------------------------------

    ROCKN ROLL TO PEŁNIA ŻYCIA!!!

    www.myspace.com/dargov
  11. Dargov masz jeszcze jakieś emg na zbyciu ??

    Groove is in your soul!
  12. niestety na razie nie, ale w przyszłości kto wie. jak narazie to mam na
    sprzedaż oprócz mecków bo dzis poszły.

    https://www.basoofka.net/node/9640

    ------------------------------

    ROCKN ROLL TO PEŁNIA ŻYCIA!!!

    www.myspace.com/dargov
  13. Świetna recenzja, wiosło przepiękne i ładnie gada.

    Co do EMG... warto spróbować zasilania 18V; w pewnym stopniu poprawia to
    dynamike, mimo iż producent standardowo zaleca 9V :)

    ₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪
    Rzeczywistość to iluzja wywołana brakiem alkoholu...
  14. Świetny basik :) .Ale szkoda że tak malo strun :D .
  15. Ładne to drewienko merbau.
  16. Easy Rider: Początkowo miało tak być, jednak w komorze elektroniki mam już
    mało miejsca. No i żem niefortunnie zniszczył jedno gniazdo baterii, więc
    nie było wyjścia :P
  17. Ja się zastanawiałem czy napisac recenzję swojego GMRa, ale IMHO recka
    gitary customowej nie ma zbyt wiele sensu.

    W każdym razie rzetelnie napisane. Przyjedź Maciux na zlot następny i weź
    to wiesło bo mnie strasznie ono interesuje ;)
  18. Ma sens, ma. Pisz, ku chwale Ojczyzny!
  19. Klonky: Już miałem napisać, że czekam na recenzję Trajbala ;)
  20. Przede wszystkim podoba mi się dół, bo środek to już... Nie mój styl :)
  21. no spoko recka. a te MECi które Maciux wymienił na EMG kupiłem od niego ja.
    ;p wstawiłęm je do mojego starego MEGA i gadaja zejebiście. sygnał jest ok,
    i mają baaardzo dużo dołu.

    powiem tylko, że poźniej kupiłem OLP mm2 i byłem pewien, że brzmienie
    będzie lepsze, a MEG na tych Maciuxowych mecach bije OLP na głowę. za
    komplet dałęm 100 więc cena też git. pozdrawiam.
  22. Fajnie dobrane drewna, bardzo fajne brzmienie. Widać że ktoś to rozsądnie
    podobierał. Gratuluję basu.

    no limits, no fear, no clue... IN
    DUB!!!
  23. p3lican, ale maciux kupił MECi tylko aktywne ;]

    KLIK
  24. ano rzeczywiście ;p ale EMG preamp. w każdym razie chodziło mi o to, że
    MECi (nawet te pasywne;p) wbrew wielu opiniom gadają spoko :)
  25. Bardzo dobra recenzja. Bardzo mi się podoba ten basik. No właśnie ale po co
    recka customa???
  26. Chociażby po to, żeby ukazać możliwości wykonawcy.
  27. Albo po to by opisać charakterystykę wybranych drewien, elektroniki i ukazać
    jak wszystko współgra w końcowym efekcie.

    A może ktoś chce użyć takiego drewna, albo szuka takiego brzmienia? Każda
    recenzja ma sens.

    :)
  28. http://xs.to/xs.php?h=xs231&d=08364&f=labella541.jpg


    Świetne struny! Założone 20 minut temu. Próbka na szybko (paluchy plus
    dropped D bezpośrednio pod kompa):

    www.sendspace.com/file/mvqf04
  29. I oto jak prosto zrobić z pufy agresora - założyć nowe struny :)

    Upraszam o nagrywanie próbek tylko na nowych strunach podając markę i typ.
  30. No, ciekawe rzeczy w tym pliku pulpit.rar były ;)

    Fajne brzmienie przy klangu, tylko jakby trochę za dużo środka. Nagrywałeś
    to przez piec, czy kablem prosto do kompa?
  31. Kablem prosto do kompa, bez żadnych eq, multi, emulatorów na kompie, po
    prostu program do nagrywania. Nie mam w basie regulacji środka, więc jest on
    czysto gmrowy :)
  32. dobra recka, gita wypas fotki dobre szczegolnie jeśli się je powiększy, ale
    posluchac nie mogę ;/
  33. Dlaczego?
  34. @Maciux: (...) Przedmiotem recenzji jest jedno z młodszych dzieci GMRa, a mianowicie model Bassforce. Model ten był dostępny już dawno temu, ale z roku na rok ewoluował, w końcu przybierając ostateczną formę. Niedawno GMR wypuścił na rynek nowszą wersję Bassforcea.
    brązu.
    Orzech jest dosyć miękki i podatny na zarysowania (w miejscu opierania kciuka o przystawkę drewno sczerniało). Dalej cieniutka linia typowego klonu i spód z bubingi, która stanowi 70 % drewna korpusu (...)




    ;)
  35. WTF?

    Poznikały zdjęcia z tekstu, a teraz się okazuje, że i tekst ;/

    Nie mam już kopii. Zniknął chyba całkiem pokaźny fragment.
  36. bardzo "lepko i klejąco" brzmi ten gmrek takie fajne tłuste brzmienie.
    Jedynie chyba wizualnie mi się te gitarki nie podobają.
  37. Oczywiście pełen profesjonalizm - bez metronomu, pełna improwizacja, czyli
    po prostu na odp****ol się ;P Zdechłe struny o niestandardowej rozmiarówce
    (bardzo cienkie G i D, cienka A i prawie normalna E) oraz źle wyregulowana
    akcja strun.

    star, bez obrazy ale pisanie czegoś takiego to kompletna wiocha, to tak jak
    wokalista , który wychodzi na scene i mówi o wybaczcie bo gramy bez prób,
    tekstu nauczyłem się wczoraj, a gitarzyście pies przegryzł 2 struny

    A poza tym gratuluje wyboru wiosła ; )
  38. To 100 % improwizacji. Nie napisałbym tak gdybym grał coś już ułożonego.
    Wiocha czy nie wiocha, mam to gdzieś. Od czasu gdy mieszkam w akademiku
    obchodzi mnie bardziej czy zjem i trafię do pokoju... ;)
  39. maciu ja Ci pozycze GK do nagrania:P
  40. Też mam takie wiosło:))

    _B_*_A_*_S_*_O_*_O_*_F_*_K_*_A_

    Głos serca ma u mnie brzmienie basu...
  41. Witam ponownie po długim czasie nieobecności.

    Czy ktoś jeszcze posiada próbki, które zamieszczałem w tym temacie?
    Straciłem je z dysku, a linki już wygasły. Byłbym wdzięczny, bo
    przymierzam się do sprzedaży owego GMRa.

    edit: Nieaktualne. Już znalazłem próbkę;)
Napisz odpowiedź