[gitara] Fender Precision Bass Lyte ’94 Japan

  • Mały lekki korpus, nadaje się na długie gigi
  • Wyścigowy gryf leżący w łapie jak żaden inny
  • Duże możliwości brzmieniowe
  • Oryginalny wygląd
  • nie przypomina Fendera?

Fender Precision Bass Lyte ’94 Japan

Tak sobie pomyślałem, ze byłoby dość przydatne zamieścić tu recenzję
tegoż Fendera. Dość rzadko już spotykany, a i niewiele jest o nim w necie w
języku polskim jak i angielskim. Do dzieła!

Wygląd zewnętrzny:

Gitarka dość niezwykła jak na obecne standardy fenderowskie. Jak widać –
brak maskownicy, mniejsza decha, zamknięte klucze i pokrętła. Oczywiście
100% standardowa główka i chwała za to.

www.img207.imageshack.us/img207/9971/calydh5.th.jpg

Budowa:

Progi: 22

Struny: 4, rozstaw 19 mm (mostek)/ 9mm (siodełko)

Klucze: Zamknięte

Gryf : Przykręcany

Mostek: Nie trzeba przewlekać całych strun tylko się oczko przekłada od
strony gryfu i zaczepia – Badass czy coś w ten desen

Pickupy: Precision + Jazz made by Fender

Elektronika: AKTYWNA (9V) – Bass, Treble, Volume, Balans

Nie mam pojęcia z czego to wszystko jest zrobione… W każdym razie gra i to
nie najgorzej.

www.img185.imageshack.us/img185/5062/glowkaem5.th.jpg

Wygoda gry:

Ogólnie zależy to raczej od osobistych predyspozycji. Ale myślę, że
większość miałaby takie wrażenia jak ja. Gryf bardzo wygodny – dość
wąski, bardzo przyjemny w dotyku (lakierowany od spodu) i przyjazny dla dłoni
nawet w najwyższych i najniższych pozycjach. Pickupy pozwalają na swobodne
oparcie kciuka w wybranej pozycji. Wysokość strun według upodobań. Progi
wcale nie wytarte (mimo wieku gitary), bas stroi w każdej pozycji. Jeśli
chodzi o trzymanie stroju – wręcz wzorowe. Przy grze kostką/palcami
ośmielę się powiedzieć ze bas wystarczy nastroić przy zmianie strun i
później już nie trzeba. Przy ostrym slapie należy co jakiś czas lekko
podkręcić strunki. Wręcz zadziwiające. Regulacja oczywiście jest płynna i
dokładna. Wiosło jest niezbyt ciężkie, dobrze wyważone.

Brzmienie:

2 pickupy i aktywna elektronika robią swoje. Można ukręcić z niego
naprawdę dużo. Od mulącego brzmienia precla (które lubię) do ostrego,
agresywnego łojenia (też się przydaje). Kciuk też spoko. Ciężko tu
opisywać cokolwiek, trzeba by usłyszeć, samemu pokręcić. Ogólnie
pokrętła dają to, co mają dawać. Bateryjka trzyma jak na razie dość
dobrze. W sumie nie pamiętam ile ją już mam. Jakoś miesiąc już jest (przy
minimum 1-2 h gry dziennie). To by było na tyle, jak coś to można dopytywać
😉

www.img185.imageshack.us/img185/2926/bodyji9.th.jpg

Podsumowanie:

Ogólnie myślę, że wiosło jest warte uwagi, a na pewno należy do
rzadkości. Zagrałem mase prób, koncertów, nagrałem w studio demówke.
Wiosło kupiłem, gdyż nie mogłem znaleźć dla siebie nic fajnego z basów,
które wisiały na sklepowych ścianach. Dlatego postanowiłem spróbować z
tym właśnie Fenderem. I nie zawiodłem się!

Mam nadzieje ze artykuł się komuś przyda. W razie pytań, proszę pisać
posty 😉

  • Mały lekki korpus, nadaje się na długie gigi
  • Wyścigowy gryf leżący w łapie jak żaden inny
  • Duże możliwości brzmieniowe
  • Oryginalny wygląd
  • nie przypomina Fendera?

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.3 Głosujących: 6

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 13

  1. Z wyglądu jak nie fender. Git wiosło. Any próbki?

    Złote grzejniki :O Rispect...

    :P
  2. Taa, złote ;)

    Próbki może bym jakoś nagrał jak skombinuje coś lepszego do nagrywania niż
    mikrofon za 9 zł ;)
  3. to ten Fender co ma klucz strny E , który jednym ruchem wajhy spuscic się (:P) o
    pol tonu????:)

    ____________________

    Langowski Kustom Bass
  4. Mówisz o D tunerze? Chodź to by był cały ton. Gadasz jak potłuczony, więc
    Ciężko zrozumieć. Modelarz nic o detunerze nie wspomniał.
  5. Nie, nie ma zadnego D - tunera. Ogólnie jeszcze nigdy nie widziałem "na
    żywo" tego ;) Ale na pewno interesujące, jak komuś często potrzeba się
    D-dropić :p
  6. @modelarz15:
    Nie mam pojęcia z czego to wszystko jest zrobione… W każdym razie gra i to nie najgorzej.




    Korpus to podobno basswood, produkowane pozniej wersje z humbuckerem maja deche
    z mahoniu - ponizej fotka tego drugiego modelu (wyglada jak Zone ale to
    Lyte).

    https://www.talkbass.com/forum/attachment.php?attachmentid=32478&d=1144325152


    Podobno Lytea robil dla Fendera... Ibanez:). Nie wiadomo ile w tym prawdy, ale
    kiedy wezmie się gitarę w lapy okazuje się to prawdopodobne - chodzi zwlaszcza
    o gryf (waski i mega wygodny).
  7. 1. Co gryfu, owszem, wygodniejszego nie miałem jeszcze

    okazji macac ;)

    2. Też mi już mówiono ze korpus z lipy, zapewne tak jest.

    3. A i powiem, ze to, to, to coś to jeszcze mniej do

    klasycznego Fender podobne. Z kąd oni wytrzasnęli

    takie coś w ogóle, jak seria Lyte? Z kosmosu? ;)

    W każdym razie ważne, , że jest :)
  8. Ważne jak gra, a my tego nie wiemy... ;) ma ktoś jakieś próbki??

    GRUNT TO PODSTAWA
  9. miałem w łapkach, przyznam ze fajny :)
  10. A właśnie, jest już strona w sieci, można posłuchac dwóch kawałków które
    nagrywałem z zaprzyjaźnioną kapelą z rzeczoną basią;). Z tym ze tak
    średnio wieżył bym nagraniu jako ze mastring był, wiec wiadomo o co chodzi
    ;) a i koleś w studio ukręcił sobie to co się mu podobało w sumie. Ale jest
    to niby brzmienie czystego basu, bez zadnych korekcji na czymkolwiek. Obecnie
    uzywam BOSS ME50, i tak sobie kręce różne dziwne rzeczy ;) Zatem zapraszam
    do słuchania:

    bu ni ma.

    Mozna tez wrzucić jakieś komenty ;)
  11. sory że odświeżam suchara ale

    mam coś takiego do kupienia

    za niecałe 2k

    czy jakieś nowsze doświadczenia

    ktoś ma

  12. Hajaszek 500 mniej i możesz się zastanawiać.
  13. Ok dzięki
Napisz odpowiedź