[gitara] Langowski Bas 6str

W artykule opisuję moje wrażenia i doświadczenia z użytkowania sześciostrunowej gitary basowej marki Langowski. Gitara charakteryzuje się solidnym wykonaniem oraz bardzo dobrym brzmieniem, mimo kilku mankamentów natury estetycznej i technicznej.

2926-4.
Poniższy tekst poświęcę gitarze jaką nabyłem ok. 2 miesięcy temu, tzn.
wyrobowi lutniczemu Pana Zdzisława Langowskiego (www.gitary-langowski.webpark.pl/) ,
Sześciostrunowej gitarze basowej 🙂

KLIK

KLIK

KLIK

Trochę danych technicznych:

gryf: siedmioczęściowy, klon i mahoń, 2 pręty
napinające

podstrunnica: palisander

decha: w całości z mahoniu

progi: średnie

klucze: olejowe, zamknięte, w układzie 3+3

konstrukcja: bolt-on

przystawki: 2X humbucker, aktywne, jakieś koreany, ale dają
radę!! 😀

preamp: j.w.

zasilanie: 2x9V

menzura: 34”

Wizualnie

basiwo przedstawia się jak dla mnie rewelacyjnie. Całość jest utrzymana w
tonie ciemnego drewna (mahoń + podstrunnica – palisander) z jasnymi wstawkami
(gryf – klon) i czarnym osprzętem. Jest wykończony woskiem, tak też
doskonale widać fakturę drewna, słoje etc. Decha ma przyjemny, ciemno
brązowy, naturalny kolorek. Pod paluchami wyraźnie można „poczuć drewno”,
wszystkie naturalne „rowki”, wgłębienia etc. Wycięta jest prawie klasycznie,
bogatsza w jeden fajny szczegół – za mostkiem nie kończy się równo,
możemy zaobserwować skośne ścięcie rozszerzające się ku dołowi, co
chyba nie jest bardzo często spotykane. Zaślepki zakrywające otwory na
elektronikę i zasilanie do preamp’a również wykonane są z mahoniu o
grubości ok. 5mm. Szeroki gryf przekładany jasnym(klon) i ciemnym (mahoń)
drewnem ciekawie łączy się z naturalnym wyglądem gitarki. Na palisandrowej
podstrunnicy uświadczymy znacznik w formie 2 kropek z masy perło-podobnej
tylko u dołu 12 progu oraz klasycznie rozmieszczone znaczniki z boku gryfu.
Wierzchnia warstwa główki ma mahoniowy top.

Wykonanie

nie pozostawia wiele do życzenia. Progi są nabite równiutko, nic nie kaleczy
palców. Olejowe klucze, pomijając fakt, ze to standardowe koreańczyki,
chodzą bardzo lekko i trzymają strój dosyć długo ok. 7-10 dni (choć ja
jestem zdania aby stroić się przed każdym sięgnięciem po wiosło, co też
czynię). Gryf przymocowany jest do korpusu TYLKO 4 śrubami, co dziwi mnie ze
względy na fakt, , że jest to bas 6’cio strunowy i naprężenie gryfu jest
większe niż w 4’kach czy 5’kach, jednak możliwe, iż śruby są
rozmieszczone w taki magiczny sposób, że wystarcza tylko 😉 . Wszystkie
części wymagające stałego połączenia z basem (siodełko, mostek, klucze
etc.) są przymocowane solidnie i nic niepotrzebnie się nie rusza. Wszytko
jest uziemione zaś elektronika i przystawki wyekranowane farbą grafitowa.
Jedną z 2 rzeczy do jakiej mogę się przyczepić są wyżej wspomniane
zaślepki – gdy bas miałem już kilka dni chciałem zajrzeć w bebechy, i co
się okazało? Owe zaślepki były trochę „rozepchane” (wiadomo – drewno pod
wpływem różnych czynników może zwiększyć minimalnie swoją objętość)
i po odkręceniu śrubek nie dało się ich wyciągnąć. Przy użyciu lekko
inwazyjnego sprzętu (cienki pilnik + metalowa płytka + szydełko mojej matuli
😛 ) udało się zaślepki zdjąć. Po lekkim zeszlifowaniu krawędzi nie ma
już tego problemu 🙂 Drugi mankament jest sprawą czysto estetyczną, a
mianowicie – brakuje mi zaślepki na obydwa pręty napinające gryf (bez niej
są po prostu 2 dziury).

Wygoda

gry jest sprawą względną. Ze względu na to, iż nie jest to raczej
standardowa Basia, gryf ma szeroki, jednym może grać się lepiej, innym
gorzej. Ale pomijając kwestię predyspozycji i upodobań, muszę stwierdzić,
iż gra się na niej bardzo wygodnie. Gryf jest szeroki, jak to w 6’tkach, na 1
progu – ok. 52mm, na 24 – ok. 83mm, jego grubość to ok. 20-21mm.
Porównując do 4’ki można zaryzykować stwierdzenie, że gryf jest
wyścigowy. Rozpiętość strun – 19mm przy mostku i 7mm na pierwszym progu
jest zaprzeczeniem bajeczki, że na basie sześciostrunowym kiepsko się
pop’uje, bo granie klangiem nie sprawia większych problemów i jest jedynie
kwestią przyzwyczajenia. Fakt, iż gryf jest siedmioczęściowy, powoduje, że
strunki są wyśmienicie napięte, więc można zapomnieć o zwisających do
kolan flakach 😉 Bas sam w sobie jest dosyć ciężki (mahoń swoje robi), i
granie kilkugodzinnego koncertu może być problemem, jednak bardzo dobre
wyważenie wiosła pozwala na swobodną zmianę ułożenia, a przez to
odciążenie zmęczonych partii ciała.

Brzmienie

jest jak najbardziej zadowalające. Może i nie brzmi jak zawodowe wiosło za
x0000 $ ale aktywna elektronika pozwala na dosyć sporą korekcję barwy. Co
prawda w moim modelu zainstalowane są pickup’y koreańskie (i z tego co się
orientuję, są to standardowo ładowane pickup’y przez Pana Zdzisława),
jednak brzmienie dla średnio zaawansowanych basistów powinno wystarczyć w
zupełności. Equalizacja barwy dźwięku odbywa się tu za pomocą 6
potencjometrów (4 pojedyncze + 1 podwójny) tj.:

volume – wiadomo głośność 😉 ,

balancer – balans pomiędzy przystawką przy gryfie a ta przy mostku,

bass boost/cut – dodawanie/obcinanie basu,

mid boost/cut – dodawanie/obcinanie środka,

treble boost/cut – dodawanie/obcinanie górki,

mid frequency – regulacja częstotliwości środka.

Za pomocą takiej equalizacji jesteśmy w stanie ukręcić naprawdę wiele
brzmień, od mruczącego basującego dołu, przez mięsisty środek, aż po
niemalże szklistą górkę. Z dechy bas brzmi dosyć klarownie, jednak fakt,
iż jest on w 90% z mahoniu, a jest to drewno bardzo ciepłe, dodaje mu też
troszeczkę mulącego dołu.

Podsumowując

wiosełko powyższe jak za swoją cenę – ok. 2300zł za nówkę, ja dałem
za używkę z 2005 roku 1500zł, która w sumie jest strasznie niską, jest

świetnym rozwiązaniem dla basistów szukających nowych wrażeń na większej
ilości strun. Poza małymi mankamentami natury estetyczno-technicznej oraz
nienajlepszymi pickupami, jest to gitara naprawdę godna polecenia. 🙂

Tym jakże odkrywczym stwierdzeniem kończę moje wypociny 😛

Podziel się swoją opinią
ziel00ny
ziel00ny
Artykuły: 9

14 komentarzy

  1. A co to za sznurki są założone? Strasznie mi się podobają te kolorowe
    zakończenia strun ;]

  2. Aydyn – a wiesz ze nie mam pojęcia?? 😛

    Jak doszła do mnie gitarka to już były załozone 😉

    a narazie nie mam kasy żeby zmienić (bo to wydatek rzędu ok 150zł na set w
    miarę dobrych strunek, np. Daddario)

    —————————————–

    ZAK 4 ala Spector N2, Langowski 6 custom

    „A dla mnie jest to symbol

    Coś w co wierze!!”

  3. ziel00ny:

    a jakiego koloru sa kulki na koncu struny? bo jeżeli rożnokolorowe to pewnie
    daddario ;]

  4. maciux – headGC 😉

    AYdyn – zadne tam daddario 😛 spotkałem się z opiniią ze to roto soundy albo
    presto, czego i tak nie wiem do dziś 😛

    —————————————–

    ZAK 4 ala Spector N2, Langowski 6 custom

    „A dla mnie jest to symbol

    Coś w co wierze!!”

  5. Ale ładnie określiłeś tą d*pę co to Pan Langowski w swoich basach robi 😀
    Mnie się tam to nie podoba zbytnio

  6. sa to struny presto.

    wiem, gdyz uzywalem przez dwa lata siedzenia w gdansku 🙂

    presto – tanio i krotko.

    po 2 tygodniach do smieci.

Możliwość komentowania została wyłączona.