ESP LTD B-50

  • atrakcyjna pozycja dla początkującego
  • cena (ok 800zł)
  • wygląd (GŁOWA!)
  • przyjemność gry
  • solidne wykonanie
  • ciekawe brzmienie
  • pasek bardzo lubi się odczepiać
  • brak EQ może komuś się nie podobać
  • kanciasty korpus stwarza problemy (klang)
  • nieuważny może sobie urwać paznokieć (klang)

Moja krótka historia związana z tą gitarą. Kupiłem ją w połowie KWIETNIA, a otrzymałem w połowie MAJA. To oczywiście nie ma wpływu na ocenę gitary, ale na sklep już ma. Dzięki temu dostałem bagatela, 50 zł mniejszy rachunek! OK! Jak wiadomo B-50 to najtańsza gitara basowa serii B-x (o ile nie całego ESP LTD). Garść danych technicznych: • konstrukcja: Bolt-on • menzura: 34” • korpus: agathis • gryf: klon • podstrunnica: palisander • ilość progów: 24 XJ • przetworniki: LTD P/J Set (J- bridge, P-neck) • potencjometry: 2x volume, 1x tone • mostek: 4 String Deluxe Bass • stroiki: chrom • kolor: czarny Jedna z rzeczy która przeważyła o jej kupnie, to właśnie wygląd. Szalenie podoba mi się kształt kanciastego korpusu, szczególnie długie górne ramię, które dodaje gitarze „charakteru”. Chromowane wykończenia bardzo dobrze komponują się z całością. Zarówno klucze jak i potencjometry ślicznie odbijają moją kaprawą buźkę. Mostek też próbuje ale ma większe problemy. Podstrunnica z palisandru bardzo mi się podoba, kropy standardowe, tylko na 12 progu widnieje napis B-50. Lakier: Na zdjęciach w internecie wyglądała jakby była całkowicie matowa. Dałem się nabrać. Błyszczy, widać na niej każde dotknięcie palcem, nadgarstkiem czy stopą (właśnie sprawdziłem ze łokieć nie zostawia śladów). Odwracając gitarę strunami do dołu ukazują się nam dwie płytki pod którymi znajduje się bateria oraz kolorowe kabelki. Gryf przymocowany jest sześcioma solidnymi śrubami. Wygląda to szpetnie, ale i porządnie. Gałki na pasek są równie solidne. GŁOWA, tak, to nie jest głowa tylko GŁOWA jest po prostu wspaniała. W momencie gdy wyjąłem ją z kartonu nie mogłem się napatrzeć na GŁOWĘ !mniam!. Znajduje się na niej (jedyne) widoczne z daleka logo LTD oraz maskownica pręta do regulacji gryfu. Największy minus jeśli chodzi o wygląd (czego nie widać na początku) to słaba jakość lakieru. Ma może z 1 mm grubości, a pasek szybko zdarł jego fragment na korpusie. Mniejsza wada to brzydko wyglądające okolice 15 progu. Gitarę już obejrzałem, pora sprawdzić co potrafi. Menzura, akcja strun, i co ciekawe sam strój poprawne. Gitara po prostu leży w rękach. Jest wyśmienicie wyważona nie przechyla się, ani nie skacze, nie chodzi po pokoju gdy czeka na swoją kolej na lub w pokrowcu. Gryf ma łagodny kształt, bardzo dobrze przylega do dłoni. Progi dobrej szerokości, nic nie wystaje poza gryf (szczególnie po przesiadce z DEFILA dało się to odczuć). Palce prawej dłoni można oprzeć wygodnie i bezpiecznie na którejś z przystawek. Granie palcami nie stwarza problemów. Puste struny nie podskakują na siodełku, pomimo ze jest plastikowe. Bardzo łatwy dostęp do 24 progu. Można grać i nie przestawać. Jest Bardzo milusio… do czasu aż odczepi się pasek!! Zaczepiamy go ponownie i gramy dalej. Tym razem mniej skacząc :P. Kciuk brzmi równie dobrze co palce. Do 12 progu slap i pop są bardzo wyraźne. Dalej troszkę gorzej, ale daje rade. Dwa mankamenty w graniu klangiem (w moim przypadku – uczę się tej techniki na tym sprzęcie) zdarza się zahaczyć palcem „pop’ującym” przedłużenie gryfu, co zaowocowało delikatnym zerwaniem czarnego lakieru. Oraz kanciasty korpus który nie pomaga grającemu w wygodnemu oparciu dłoni (wieszam gitarę dość nisko). Gdy gitarę zawiesimy wyżej lub siądziemy problem nr 2 znika. Gitarę podłączyłem do sprzętu. Kabelki, kabelki, co do czego… Do czego służą te gały? Ciach ciach, Głośność precla, głośność jazza i trzecia gałka passive/active. Dźwięk z samego precelka nie leży mi zbytnio, ma zbyt mało środka który idealnie słychać po podkręceniu jazz’a. Częściej zdarza mi się grać na samym jazzie niż na samym preclu. Za to najczęściej z głośników wydobywa się mruczenie łopatologiczne – wszystkie gały na max (ew. delikatnie mniej z precla). Dźwięk ten bardzo mi pasuje, nie mam do niego zastrzeżeń. Przystawki przenoszą wszystkie dźwięki, które chcę, bardzo dobrze. Zarówno palce, klang jak i kostka brzmią przyjemnie. Pasywnie nie brzmi miło. Dźwięk wyraźnie jest w potrzebie, czegoś mu brak. Ale podkręcenie potencjometru daje nam milusi mocny dźwięk. Bardzo mi się to podoba \m/. Poza tym gitara nie oferuje więcej możliwości zmiany brzmień. Nie przeszkadza mi to wcale, mam EQ w głowie (tak, znam go na pamięć). Podsumowując, gitara spełniła moje oczekiwania niemal całkowicie (o tym w plus/minus). Ma miły dla mojego oka prosty i zarazem drapieżny wygląd, pozwala czuć się komfortowo w czasie gry. Nie stwarza żadnych problemów. Możliwość regulacji w zupełności mi wystarcza. Dźwięk pozytywnie mnie nakręca. Ocena końcowa, hmm… Trudne, zbyt mało ogranych instrumentów. Jak na swoją cenę daje rade! 7,72/10 Dziękuje 🙂

  • atrakcyjna pozycja dla początkującego
  • cena (ok 800zł)
  • wygląd (GŁOWA!)
  • przyjemność gry
  • solidne wykonanie
  • ciekawe brzmienie
  • pasek bardzo lubi się odczepiać
  • brak EQ może komuś się nie podobać
  • kanciasty korpus stwarza problemy (klang)
  • nieuważny może sobie urwać paznokieć (klang)

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.6 Głosujących: 9

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 27

  1. Kurcze, w zasadzie to dowiedziałem się tylko tego, że gitara Ci się podoba
    wizualnie... ;)

    Ale chociaż miło się to czyta.
  2. Mój znajomy ma takiego basa. Wszystko wporzo poza tym że lutniczo jest
    zrobione średnio (no ale w tej cenie...)

    oraz po pewnym czasie miał problemy z elektroniką. Nie wiem co miał na
    myśli :) Sam ogrywając lekko się zdziwiłem że za 800 można coś takiego
    dostać podczas gdy za 200 mniej chodzą SkyWaye :D Fajny do łojenia bo
    posiada (jak to ltd) dośc potężną elektrownie. Śmiałem się że to
    idealny bas dla początkującego szatanowca :D
  3. Posiadam tą basie od półtorej roku (nawiasem mówiąc pełna nazwa to
    ESP-LTD-BLK-504:P).

    Z tym że pasek się łatwo wypina to prawda, sam rozwaliłem sobie przez ten
    fakt dużego palucha u nogi i odstrzeliło mi trochę lakieru z korpusu:P Mój
    model ma jakby źle oszlifowane progi 17-22 bo jak się nieco obniży struny to
    na tych wszystkich progach wydobywa się jeden dźwięk.

    Przetworniki mogły by być trochę bardziej zaokrąglone bo grają techniką
    prezentowaną przez Wottena można sobie skaleczyć paluchy:P

    A tak poza tym to wielki pozytyw, gra się bardzo przyjemnie, jak kupiłem do
    niej jeszcze struny za 150 to był już kompletny odlot:P

    Ps. niedługo będę zmieniał bas prawdopodobnie na ESP-404Fm-STBLK ale tego z
    sentymentu nie sprzedam:P

    Serdecznie polecam:)
  4. @kkoorrniikk - nie wygooglałem zadnej gitarki z BLK w nazwie, przecież to jej
    kolor, ten model jest biały i czarny. B-504 tez mi nie pasi, w końcu jest
    B-55 z jedną struną więcej niż B-50

    www.espguitars.com/basses_b.html

    btw B-4E jest naj naj naj! tylko żeby miał PJ.
  5. ja też mam bardzo pozytywną opiniię o tej gitarze. miałem b-55 i grałem
    długi czas na niej. za swoją cenę super gitarka.
  6. kkoorrniikk posiadam Ltd df-404. jak kupisz to sam będziesz wiedział. wypasik
    konkretny. niezły kop-jak 380V:P.

    kasa niemała ale warto. za ta kase można wybrac trochę dobrego sprzętu, ja
    wybrałem ten i nie żałuje. aby była sprawa jasna- to nie jest tylko sprzet
    do grania szatanów:D
  7. Dużo zależy od tego jak basik jest wykonany (lutniczo). Jak ktoś ma pecha,
    to faktycznie będzie tak, jak kolega kornik pisze. Jeżeli ktoś ma
    szczęście - np. ja ;) - to ten bas niczym nie ustępuje raz droższym
    modelom, przewyższając je zadziornością.

    Polecam z całego serca (zresztą dzięki tej stronie zdecydowałem się na jej
    zakup), ale koniecznie ograć przed kupnem.
  8. A teraz moje 3 grosze :)

    Ja jestem szczęśliwym posiadaczem modelu B-55. I przede wszystkim pierwsza
    rzecz to jest to, że wszelkiego rodzaju zamulone Ibanezy mogą się schować
    przy tym wiośle, jedynym groźnym konkurentem mogą tu być basy z serii RBX
    Yamahy. Może zabrzmi to jak herezja, ale porównywałem móją B-55 z całkiem
    "fajnym" Sandbergiem - i stwierdzam, że temu drugiemu brak selektywności
    (mimo aktywnej elektroniki i innych bajerów). Krótko mówiąc - w tej klasie
    cenowej nie ma lepszego basu.

    Teraz trochę technicznych aspektów. Jeżeli drogi kolego kupowałeś tą
    gitarkę na wiosnę to całkiem prawdopodobne, że nie ma ona korpusu z
    agathisu tylko z lipy. Tegoroczne modele są już produkowane w Chinach (mój
    był jeszcze prosto z Indonezji)przy użyciu inych materiałów - może dlatego
    ten lakier jest taki jaki jest. W moim jest on całkiem gruby więc nie mam na
    co narzekać.

    Interesuje mnie jedna rzecz - otóż piszesz, ze masz tam baterię - czy
    faktycznie jest to układ aktywny, bo moja czegoś takiego nie ma (w moim B-55
    jest tylko płytka pod którą kryją się 3 potencjometry, kilka przewodów i
    gniazdo)?
  9. @Petronius:

    Z tego co właśnie napisałeś, usmiechneło się do mnie najbardziej, ze mój
    jest jeszcze z Indonezji.

    Co do elektroniki, to według danych które tutaj podałem:

    potencjometry: 2x volume, 1x tone

    wynika ze pie#^ole głupotyw recenzji. Za to na stronie ESP:

    ESP LDJ (B) / LDP (N) p.u.w/ ESP ATB-1 Active Tone Boost

    Dużo mi to wszysto nie mówi, ale znaczenie "active tone boost" znam. Z
    ciekawosci zajrzałem pod maskownicę, i tam kryją się tak jak piszesz, 3
    potencjometry, kilka przewodów, gniazdo, ale jest też bardzo intrygująca
    mnie mała plastikowa puszeczka. Która podejrzewam aktywuje nam bas. Zwróć
    uwagę jak bardzo zmienia się dźwięk, gdy pokręcisz tonami. Wg. mnie sygnał
    jest słabszy, gitara oczywiście gra ciszej i ma w sobie mniej tego czegoś.
    Teraz tak myślę, czy nie powinien być przeskok na środku w tej gałce? Na
    wartosci neutralnej. heh

    Co do Yamahy, to ma niewygodny gryf i basta! :P
  10. Ja powiem szczerze, że żadnej puszeczki u mnie nie ma. Pokrętło tone to tak
    naprawdę nic innego jak filtr dolnoprzepustowy, pytanie tylko jaki jest zakres
    częstotliwości sterowany przez ten potencjometr. Faktycznie sprawia wrażenie
    jakby bas grał ciszej jeśli się go skręci (bo przepuszcza tylko te
    najniższe czestotliwości - wyznaczone przez filtr RC). Gdy się go odkręci
    na maxa to bas prezenuje całe spektrum częstotliwościowe.

    Tylko co to za puszeczka?? Masz tam wmontowaną baterię 9V?? ;)
  11. @Petronius

    Bateria jest w oddzielnej komorze. A cudo o ktorym mowa jest koło
    potencjometrów, przytwierdzone do korpusu na stałe, jakieś kabelki z tego
    wychodza, wiadomo jakiś cel mieć musi :P Jeśli aparat pozwoli to później
    sprobuję zrobić zdjęcie.

    edit:

    pozwolił :]

    www.img219.imageshack.us/img219/183/s6001446co7.th.jpg www.img219.imageshack.us/images/thpix.gif
  12. Ty, ale bajer... Ja też takie chcę!!!! Bo u mnie tego nie ma :/
  13. aktywna elektronika w basie to to czego trzeba aby uzyskać niezłego kopa.
    taka mała bakteria 9V potrafi nieźle nawywijać. wystarczy kilka zabiegów
    aby pasywny basik przerobić na aktyw. wszystko i tak zależy od preferencji
    basisty. znam takich co uważają tylko pasywną elektronikę więc...
  14. Temat stary jak świat, ale może ktoś odpisze. Lepszy ten bas, czy xb 120? Bo
    chodzą w podobnych cenach i ciężko się zdecydować... Na temat łasza
    opinie są przednie, ale jak on wypada w porównaniu z tym?
  15. A mi właśnie nie podoba się jej wygląd, ale czytałem wiele pochlebnych
    opinii, w czerwcu będę kupował bas i waham się właśnie między ESP LTD
    B-50 oraz Epihonem Thunderbirdem IV (słyszałem, że prawie to samo), ale
    sądząc po cenie zaryzykuje kupno B-50. Niestety nie mam możliwości ogrania
    niczego, poza tanimi Ibanezami.
  16. Wymieniłem się niedawno ze znajomym na tb4. Co prawda tylko na tydzień, ale
    dałem radę wyrobić sobie o nim opiniię.

    Akurat ten egz. który miałem był beznadziejnie niewygodny, miał (a raczej
    nadal ma) półtoraroczne struny (sic!), akcję strun w okolicach 5 mm, szparę
    między korpusem a gryfem do której można bez problemu wsunąć monetę 1gr,
    gryf którego nie szło wyregulować, mostek który przy próbie regulacji
    wyskoczył z korpusu i na pewno jeszcze coś o czym już całe szczęście nie
    pamiętam.

    No, ale te wszystkie wady są oczywiście cechą tylko tego jednego basu, a nie
    całej serii (chyba że ktoś może potwierdzić, że ma to samo ze swoim
    basikiem). Wszystkie z nich może naprawić lutnik, np szlifując kieszeń
    gryfu etc.

    Wadą, która tyczy się każdego egzemplarza TB4 to słabe wyważenie, każdy
    ptak leci na główkę :)

    Troszkę postraszyłem, ale i tak odradzę Ci LTD. Przede wszystkim Epi jest z
    lepszego drewna (olcha), ma bardziej mocarne brzmienie dzięki humbom, jest
    pasywny, jeśli będziesz chciał kupić coś lepszego to łatwiej go
    sprzedasz, no i wygląda zaebiście kozacko. Dozbieraj parę złotych i bierz
    EPI.

    ave m/
  17. Dzięki za poradę, mi też bardizej podoba się wizualnie Thunderbird i na
    pewno wezmę pod uwagę to co napisałeś. Tylko nie wiem czy zwykłego czy
    Goth Thunderbird ?

    Jakby co to linki :

    -https://guitarcenter.pl/catalog/bas/basy/4-strunowe/epiphone-goth-thunderbird-iv-pb
    -https://guitarcenter.pl/catalog/bas/basy/4-strunowe/epiphone-thunderbird-iv-vs
  18. Pytanie do wszystkich posiadaczy ESP LTD-B50... jaką akcje strun daje rade
    ustawić najniżej?:) Pozdrawiam
  19. Taką, że struny leżą na gryfie dotykając progów w każdej pozycji.
  20. To było zabawne i przydatne jak brona na wystawie psów rasowych....

    Jak już tak się czepiasz słówek to mam na myśli najniższą akcje przy
    których struny nie brzęczą... Oczywiscie uważam że pytanie jest logiczne
    więc mógłbyś sobie darować złośliwości.
  21. Jeśli jakaś firma wprowadziłaby kontrolę jakości określającą przedział
    w jakim ma znaleźć się akcja strun po ustawieniu, to owa firma by
    splajtowała przy pierwszej serii :)
  22. @aruel: Oczywiscie uważam że pytanie jest logiczne więc mógłbyś sobie darować złośliwości.




    I widzisz Kolego. Tutaj nasze opinie są rozbieżne. I zdaje się, że mam
    większe doświadczenie od Ciebie. Wyobraź sobie Flea, basista profesjonalny,
    grający na doskonałych instrumentach - CELOWO ustawiał je tak, żeby miały
    duży fretbuzz. I nie tylko on. Może Ci się to wydawać nie do pomyślenia,
    ale niektórzy tak właśnie basówki ustawiają.

    Jakość mojej odpowiedzi w tym świetle nawet przewyższała jakość Twojego
    pytania ;).
  23. Tylko moje pytanie łaskawie nie było skierowane do Ciebie, chyba że jesteś
    posiadaczem tego wiosła.

    Nie twierdze, że znam się lepiej, bo jestem początkujacym, także dalej nie
    widze sensu w takim czepianiu się słowek.
  24. A co za różnica czy jestem, czy nie jestem posiadaczem tej gitary? Przecież
    regulacja akcji to sprawa kompletnie uniwersalna.
  25. Ja się spóźnię, ale powiem że u mnie 2,5mm na E i 2mm na G w standardowym
    stroju sprawia, że brzęczy na sucho gdy na piecu tego już nie słychać.
    Jednak jako że gram cały ton niżej, to już (nie)stety lekko zaczyna
    brzęczeć przy podbiciu góry na wzmacniaczu.
  26. wie ktoś jaka jest grubość strun tej gitary?
  27. 0.45 - 1.05 Standard. :P
Napisz odpowiedź