[Warszawa] Szukamy jazzującego basisty [może nawet kontra]

Witam,

Jazzujący zespół grający dla przyjemności poszukuje basisty (zwłaszcza
kontra-), który dzieliłby z nami pasję dla jazzu. Spotykamy się raz w
tygodniu w składzie: trąbka, gitara, (bas), bębny.

Oczywiście granie dla pasji (zarobek nie jest naszą podstawową potrzebą)
nie wyklucza publicznych wystąpień. Ale wczoraj dowiedzieliśmy się, że
nasz basista wyjeżdża i od października jesteśmy pozbawieni tego fundamentu
zespołu…

Gramy przede wszystkim standardy jazzowe. Niekoniecznie wyłącznie swingowe
(choć takich najwięcej), ale również bossa, balladki czy lekkie funky.

Jeśli zatem znalazłby się ktoś chętny w dowolnym wieku i na dowolnym
instrumencie (4, 5, 6 strun, elektryczny, bezprogowy, kontrabas) znający
choćby podstawy grania walkingu, to zapraszam serdecznie do kontaktu. Nasz
problem polega na tym, że na listopad mieliśmy zaplanowany mały koncert i
chcielibyśmy dotrzymać terminu, a bez basisty będzie to bardzo trudne.

Z poważaniem

Skrobel

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 2

  1. Jestem za stary i nie mam czasu, a i gram do d*py, ale w imieniu innych
    kolegów zapytam: a gdzie mniej więcej macie próby? To może być znaczące
    :D
  2. Święta racja.

    Próby mamy na Bemowie. Dziwne, że tego nie napisałem, bo miałem zamiar.
    Oczywiście sala prób nie jest jakimś specjalnym problemem, bo mobilni
    jesteśmy, ale akurat w tamtej sali mamy większość sprzętu i nie boimy się
    o niego.

    Wiek nie gra roli. Rozpiętość między najmłodszym a najstarszym z nas to
    ok. 30 lat... ;) Ale ważne, że się dogadujemy i mając masę innych zajęć,
    pracę, rodzinę czy studia mimo wszystko potrafimy poświęcić 3h tygodniowo
    na czystą rozrywkę :)

Zablokowano możliwosć komentowania