Co to za wiosło?

10 odpowiedzi [Ostatni wpis]

Czołem
Natknąłem się na takie narodowo-piękne (:D) wiosełko. Na główce widnieje napis "UNISSOLL" - po wygooglowaniu wychodzi, że to pomorski producent automatyki do bram (serio). Wygląda na domoróbnego Grabbera, ale znam się umiarkowanie. Tak więc co to?

Foto z OLX (za wystawiającym):


BAS-2 to naprawdę spoko wiosło, tylko czasem wydaje mi się, że świeci w ciemności.

" );

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Jest od tego odpowiedni wątek. Odpowiadając na Twoje pytanie to Defil Luna 2.



http://www.lastfm.pl/user/Errdil_999

Kramer XL VII ==> Laney Pro-Bass ==> Hartke 410tp

" );

errdil_999 napisał(a):
Jest od tego odpowiedni wątek. Odpowiadając na Twoje pytanie to Defil Luna 2.

Dzięki. Wątku musiałem nie zauważyć, przepraszam za prawdopodobnie straszny bajzel.

Ja pier - zemsta komuchów na polskich muzykach rockowych xD.

Porąb i spal zanim się rozmnoży i jakiś idiota powie że to klasyk.

Osobiście porąbałem i spaliłem Defila i Jolanę Iris bass i jestem dumny że jakiś biedak nie musiał tego odkupić za 200zł i zniechęcić sie do gitary basowej. Przy tym tworze Skyway to wygodny i całkiem dobry bas.

widzę, że upiory PRL mają się dobrze. Całkiem jak w realu

Miałem wybór między tym "czymś" a BAS-2 z Rostowa nad Donem. Wybrałem bas Bas, był tańszy pięć dych i dużo ładniejszy (nie żałuję, jest cudowny pomimo trudności w obsłudze). Akcja strun jest tragiczna w jednej i w drugiej.

zielony666 napisał(a):
Ja pier - zemsta komuchów na polskich muzykach rockowych xD.

Porąb i spal zanim się rozmnoży i jakiś idiota powie że to klasyk.

Osobiście porąbałem i spaliłem Defila i Jolanę Iris bass i jestem dumny że jakiś biedak nie musiał tego odkupić za 200zł i zniechęcić sie do gitary basowej. Przy tym tworze Skyway to wygodny i całkiem dobry bas.

Z budżetem 200 złociszy to mało kto wybrzydza. Moim jedynym kryterium było, żeby to nie był jakiś nowy bida-chińczyk, co się rozpada od samego patrzenia nań (Harley Brenton, czy jakoś tak). Klasyk, nie klasyk nieważne - chciałem grać. Basy Defila to faktycznie opał (no może poza Romeo), ruskiego nie spalisz - formaldehydowa płyta pilśniowa.

No akurat Harleye to są gitary na których da się grać. Defile..nie wiem, jakby to rzucić do ogniska, to by pewnie zgasło.