Cień 29.09.2012

Mój pierwszy PRAWDZIWY koncert (nielicząc czasów występów za czasów
licealnych, ale sami wiecie jak to jest: ludzie przychodzą zobaczyć znajomego
człowieka zamiast posłuchać muzyki).

O dziwo nie miałem żadnej spiny i tremy, choć wiele osób próbowało mi to
wmówić, nie wiem, może po prostu byłem zbyt zmęczony wirusem grypopodobny,
który mnie męczy.

Co mogę jeszcze powiedzieć?

Scena malutka na której nie było miejsca na cały zespół! W najlepszym
przypadku był upakowany jak sardynki w puszce. Wolałem mieć luz niż stać
jak pipa.

Ogólnie zebraliśmy zajebiste recenzja, ja sam także, choć pewnie nie jeden
basoofkowicz mógłby mnie zjechać za to czy tamto, ale ważne, że publika
bawiła się … Ba! szalała…

Na koniec powiem, że zgubiłem kabel do basu i muszę czekać na paczkę od
Maczosa żeby pograć 🙁 .

https://myspace.com/cienband

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 9

  1. Masz jeden kabel? :|

    E: "miałeś".
  2. Niestety tak:( zawsze chowałem go w pokrowcu z basem, więc zapasowy nie był
    mi ptrzebny a teraz jest buuuu
  3. No offence.. ale kiedy zaczniesz się malować na pandę? ;P

    Btw co to masz za sznurki w basie? Wyglądają jak blackbjutis.

    Graty udanego koncertu :)
  4. Ja się nie maluje i chłopaki (z tego co wiem), oprócz wokalisty, nie malują
    się.

    Owszem Black Beauties.
  5. Jak dla mnie to albo się malować, albo nie. Jak jeden sobie ryj pomaluje to
    wygląda dziwnie na tle reszty :P.

    A tak w ogóle to będziemy chyba z wami jakiś koncert grali z tego co mi się
    kojarzy :P
  6. Twarz jak twarz pół biedy. Gorzej jak sobie paznokcie malują... xD
  7. Akurat wokaliście to pasuje, on robi show a nie jest to typowy make up ala
    panda. Tak Latem,za 3tyg w Kocie Karola.
  8. no nie powstrzymam się : jak można mieć bas 6 strunowy i jeden kabel? tak
    wiem głupie pytanie ale czegoś tutaj nie rozumiem. Początkujący
    brzdękający w domu basista mają malutki piecyk może posiadać jeden kabel bo
    i po co mu więcej? brak kabla brak gry proste ale człowiek który koncertuje
    gra w zespole ma jakąś tam sale prób itp jak do h.. pana może żyć o
    jednym kablu? a jak na koncercie się rozsypie owy kabelek? to co? po koncercie
    bo basista ma tylko jeden kabel? próba się skończyła po 10 min bo basista
    niema zapasowego kabla? trochę nie poważne podejście do gry zespołowej IMO
  9. Moje podejście jest bardzo poważne z tym, że czasem z braku doświadczenia
    postępuje nierozsądnie i tyle.
Napisz odpowiedź