Zestaw koncertowy

Samick (mój)

Bassman 135 (mój)

Noisy Box (nie mój)

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 4

  1. Chyba zerwała Ci się niebieska struna.

    A główką można odwracać naleśniki (zupełnie jak móją Corvettą) :D

    Łamie żebra?
  2. Własnie z dzieckiem notorycznie oglądamy "Wyprawę Profesora Gąbki", a tu
    taka piękna grafika.

    Ten Samick to chyba raczej wiekowy model, z okresu sprzed wspołpracy z Gregiem
    Benettem - jak toto brzmi?

    Nigdy nie słyszałem też heada Bassmana w akcji - daje radę / jak brzmi?
  3. Z tego co mi mówił sprzedawca, samick jest z 1986 roku - muszę wierzyć na
    słowo, ale na ile miałem parę basów w życiu w rękach, jest to możliwe.
    Solidnie wykonany, potencjometry chodzą jak masło, dobre drewno (ponoć
    orzech, nie znam się).

    Bassman 135 jest niesamowity. Gdzieś już na basoofce pisałem - grałem raz
    koncert w hali pofabrycznej (klub fabryka, kraków, już niedziałający)
    miejsce na 500 osób jak nic, podpięte to było do ampega 410 svt, master
    rozkręcony miałem miedzy 6-7 i pan nagłośnieniowec powiedział, że
    zasadniczo to wszystko szło z mojego stacka, on sobie trochę z lini wziął do
    barwy jedynie. Jest to cholernie głośnie 135 watów, i do tego czyste. Nie
    lubię przesterowanych lamp w basie za bardzo. (btw paka 410 SVT zajebista, ale
    trochę nie mój klimat, za ciemna)

    Brzmienie? hm. wyślę Ci na priva, o ile w ogóle coś usłyszysz, bo mi wstyd
    na forum wrzucać :)
  4. @quniq: Chyba zerwała Ci się niebieska struna.
    A główką można odwracać naleśniki (zupełnie jak móją Corvettą) :D
    Łamie żebra?




    Nie, nawet nie łamie, jeśli chodzi o gitarę. Jeśli chodzi o brzmienie to
    trochę wgniata klatkę piersiową. Mały zestaw resuscytacyjny.

    Tak, niebieska struna się zerwała z naciągu burdonowego, który jest z tyłu
    gryfu :)
Napisz odpowiedź