Sounder odprogowany domowym sposobem na przetworniku Defila

Wrzucam próbkę brutalnie odprogowanego wiosła znanej wszystkim marki
Sounder, w które to z kumplem pozwoliliśmy sobie brutalnie wspawać posiadany
gdzieś w czeluściach moich szuflad przetwornik z Bydgoskiej Fabryki
Akordeonów. Jako że był to chyba pierwszy kontakt mój z czymś co nie
posiada progów proszę szanownych basoofkowiczów o wstrzymanie się od
natychmiastowego linczu, gdyż nagranie to miało na celu przedstawienie tylko
i wyłącznie brzmienia tej stworzonej przez nas mutacji.

https://www.basoofka.net/files/polemp3/sound1.mp3

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.3 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. Mi się bardzo podoba to brzmienie. Brzmi trochę jak kontrabas z nylonowymi
    strunami i wbudowanym sprężynowym reverbem. :D
  2. Ale jaja, przynieś go koniecznie kiedy na testy. :)
  3. Brzmi interesująco :) Tylko skąd pomysł, żeby do gitary słabej jakości
    dodać przystawkę jeszcze gorszej jakości?
  4. A . ... zapomniałem dodać że struny to gotowane ernie balle
  5. Kurcze drogi sprzęt, mój fretless kosztował mnie 150 i pierdzi
    podobie:p. A tak serio gratki za kombinowanie z tanimi basami. Jak widać
    można coś ciekawego z nich wycisnąć.
  6. Jak dla mnie spoko gada :D Może też sobie złożę coś budżetowego do
    zabawy :)
  7. @KamalG: Brzmi interesująco :) Tylko skąd pomysł, żeby do gitary słabej jakości dodać przystawkę jeszcze gorszej jakości?




    Mylisz się co do jakości i mocy tych przetworników...
Napisz odpowiedź