The W

Na tym obecnie grywam, Warwick FNA, rocznik 98, korpus to jesion bagienny i
klon na topie, gryf Ovangkol i podstrunnica Wenge, MM-style pickup, elektronika
aktywna Seymour Duncan Basslines.

Wzmacniacz to Peavey Mark VI Bass, amerykański z lat 80 bodajże, wyrwany
okazyjnie od pewnego faceta, ale widać po nim że nie był rozpieszczany.

kolumna to Peavey TX-210 wyrwana okazyjnie od murzyna grającego gospel po
kościołach, też juesej.

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. Ładny :-) A próbki gdzie są? :D
  2. wiem że marudzę, ale kolor nie ten... :D
  3. Pewien facet melduje się. Że jeszcze kiedyś ten sprzęt zobaczę, to się
    nie spodziewałem. I kurde aż mi łezka w oku się zakręciła. Jakbyś
    kiedyś chciał się tej główki pozbyć, chętnie zorganizuję jej powrót na
    domowe pielesze ;-)
  4. Tapchan, z tego co zrozumialem to wydaje Ci się, ze byles poprzednim
    wlascicielem tego heada, ale muszę Cie zmartwic, tego Peaveya zakupilem od
    pewnego angola, , który nawet mi go do domu podrzucil, wiec wydaje mi się, ze
    zaszlo tu nieporozumienie :D, ale jestem pewien, ze czlowiek , który kupil od
    Ciebie ten sprzet jest tak samo zadowolony jak ja ze swojego!
  5. miałem kiedyś idntycznego Warwicka,skad go wytrzasnales?
  6. @kidnoise: ...tego Peaveya zakupilem od pewnego angola, , który nawet mi go do domu podrzucil, wiec wydaje mi się, ze zaszlo tu nieporozumienie :D...




    Aż mnie zamurowało. Brzmi to jak jakaś teoria spiskowa. Mój miał
    identyczne dziury w okleinie - mówię o tych zdarciach na lewo od gniazda
    wejściowego i nad potencjometrem master. Sprzedałem go w 2006 - może w
    wyniku jakiś dziwnych zawirowań trafił i do angola. Normalnie chyba
    śledztwo zrobię i spróbuje znaleźć stare zdjęcia żeby za twoją zgodą
    porównać numery seryjne. Tak z ciekawości.
  7. @Myrkul666: miałem kiedyś idntycznego Warwicka,skad go wytrzasnales?




    Kupilem, tez od angola, facet był pierwszym wlascicielem, kupil go nowego i
    sprzedawal po 12 latach z powodow finansowych, mowil mi ze czuje się tak jakby
    sprzedawal swojego psa no i powiedzial mi zebym dal mu znac jak będę chcial go
    sprzedac bo chetnie go odkupi :D A sam bas jest w idealnym stanie jak na 12
    letni bas, zadnych obic, zadnych rys, progi w stanie idealnym, jedynie drewno
    trochę pociemnialo przez te lata. Widac ze facet naprawdę o niego dbal.

    @tapchan:

    @kidnoise: ...tego Peaveya zakupilem od pewnego angola, , który nawet mi go do domu podrzucil, wiec wydaje mi się, ze zaszlo tu nieporozumienie :D...


    Aż mnie zamurowało. Brzmi to jak jakaś teoria spiskowa. Mój miał identyczne dziury w okleinie - mówię o tych zdarciach na lewo od gniazda wejściowego i nad potencjometrem master. Sprzedałem go w 2006 - może w wyniku jakiś dziwnych zawirowań trafił i do angola. Normalnie chyba śledztwo zrobię i spróbuje znaleźć stare zdjęcia żeby za twoją zgodą porównać numery seryjne. Tak z ciekawości.


    Nie ma problemu, jak znajdziesz numer seryjny to daj znac, porownamy, ale z
    tego co pamietam, a nie wiem czy dobrze pamietam, to facet tez miał ten
    wzmacniacz sporo czasu, bo mowil ze od roku 2000 wzmacniacz był kilka razy
    gruntownie serwisowany.
Napisz odpowiedź