Dominislawa ostatnio.

Wydaje mi się ze dawalem już to zdjecie, ale nie moglem go znalesc wiec w sumie
to się podziele jeszce raz. Zrobione jakieś pol roku temu Dominice of kors z
naszym preznym budzet-basem. Jak już o nim mowa to jest naprwde zajebisty. Nie
jest to sprzet ktorym bym się chwalil ale naprawdę go uwielbiam z calego
serca.

postaram się zrobić jakaś bardziej dzisiejsza fotke dla waszego rozesnania jak
teraz wygladamy 😀

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 16

  1. prawda, kiedyś już tą fotkę dodawałeś ;)
  2. Yhm, nawet się swoimi zdjęciami (chyba na devianie) chwaliłeś.

    A zdjęcie jest rewelacyjne.
  3. ŚWIETNE zdjęcie!
  4. toz ja już sam nie pamietam czym się chwalilem a czym nie, chciałem zaznaczyc
    moja egzystencje na basoofce jakoś :D

    o basach to już mi gadac nie wypada to choicaz fotke wrzucilem :D
  5. Może to to samo ujęcie, ale fotka totalnie inna. Tamta była w zupełnie
    innym, trochę niesamowitym klimacie, widząc tą użyłbym sformułowania
    sfotoszopowaną do niemożliwości. Ta jednak też jest świetna, czy to
    Dominisławy zasługa, czy basu, a może to ta gra cieni. Choc teraz zauważam
    że mocno ją czymś doświetlałeś z prawej.
  6. takie tam blyskadlo postawilem no i blyslo, ot co...
  7. Fajna fota, tylko taka jakaś... Smutna?
  8. pozazdrościc :D nie lubię precli, nic na to nie poradze, ale słyszalem ze
    niewazne na czym grasz i co grasz, i tak z preclem skonczysz :D zobaczymy ...
  9. Może nie smutna, ale... skrzywdzona? [Nie fotka, lecz modelka. :P]
  10. no w końcu żona autora :D
  11. hehe klasyk! :)
  12. Spluka wrócił i jaki odkop :D
  13. no dajpan spokuj. ja niewiem co się ze mna dzieje :S

    ale archeologia to mi się faktycznie udala. zajebiscie lubię to zdjecie :)
  14. A co u państwa Splukerów? :D

    Małe Splukerzątka są? :>
  15. niema jeszcze. daj bozia zdrowie żeby byly niebawem. ale mamy psa! :D a ogolnie
    to co... ciagle w jukeju. praca w przemysle się trafila i mi i domie. ona robi
    jako szefowa od marketingu w firmie , która robi coś z komputerami czego ja nawet
    wymowic nie potrafie, a ja siekam zdjęcia w wydawnictwie hobbistycznym. vouge
    to nie jest ale i tak jest zajebiscie :)

    jedyne co mnie naprawdę martwi to to, ze ja już praktycznie nie gram na basie
    :S odkad zostawilem kapele w polonii i wyjechalem na studia wszystko powoli
    zwalnialo i nigdy nie znalazłem kapeli. i jak sobie popatrze, ze jak dolaczylem
    na basoofke w 2004 czyli wtedy gdy zaczalem grac i po tych wszystkich latach
    gdzie jestem to az mnie szlag trafia. jakbym szyl na basie gdzie tylko da się z
    taka czcestotliwoscia jak wtedy gdy zaczalem to by teraz mi pilich trampki
    czyscil. czy coś.

    a co u was? co na basoofce? cotam kurde?! :)

    edit:

    a no i sory za pisanie wszystkiego z malej litery i bez polskich znakow ale
    jestem w robocie i ten komputer nie umie po polsku pisac a tez muszę się w
    sumie spieszyc bo nie wypada badac basoofki w pracy.
  16. E tam nie wypada... :P

    Jak masz pan bas, to bierz w łapę i pograj trochę, a potem podbijaj rynek
    muzyczny UK! :D

    Albo z żoną chociaż pojamuj. ;)
Napisz odpowiedź