Przystanek Woodstock – Finał z Cichońskim

www.img196.imageshack.us/img196/6574/woodfinal2.jpg

Mogę teraz kozaczyc, że grałem na basie na dużej scenie na Woodstocku, z
samym Leszkiem Cichońskim 😀 Co prawda rok temu byłem, jeno na akustyku, no
ale akustyk a bas… wiadomo 😛 Tutaj gram Hey Joe – z racji pogody i niskiej
frekwencji mieliśmy go nie grac, ale w ostatniej chwili nastąpiła zmiana
planów – miałem dwie sekundy żeby rzucic akustyka i dobiec do basa,
pożyczonego notabene od Davida Preisa (?) w ostatniej chwili. Niesamowite
uczucie, kiedy uderzasz strunę i czujesz ten dźwięk zewsząd, wprawiający w
drgania ogromną scenę i sporą publikę 😛

Potem graliśmy jeszcze Kiedy Byłem Małym Chłopcem, Thanks Jimi i Hymn
Woodstocku. Coś pięknego 😀 Każdemu polecam i życzę załapania się na to
w przyszości 😀

Zdjęcia z
www.WOŚP.org.pl/woodstock/woodstock2009galeria/380_final.html

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 10

  1. Wow, brawo. Sam chciałem chodzić na te warsztaty, ale w namiocie obok ASP
    leżały same akustyki, a i godziny warsztatów były dla mnie trochę
    niekorzystne.
  2. IMO w tym roku naglośnienie dużej sceny mi się nie podobało. Basu w ogóle
    nie było słychać, a jeśli już, to tylko jakieś klekoty kostki, przester
    (i to w grze solo) czy sprzeżenia kabli. Od perkusji ruszała się koszulka, a
    od basu nic, nawet ludzie x_O

    Za to najlepiej bas brzmiał u kriszny, Village Of Peace mógłbym słuchać
    bez końca, basik fajnie chodził i ładnie brzmiał. Jakaś kapela x-corowa
    też napierdzielała, a spector basisty się przebijał, cacy.

    (przy małej scenie byłem tylko chwilkę, a Fanfara Kalashnikov nie mają
    gitary basowej)

    A Tobie, wielkie gratz, też bym chciał na taką scene :)
  3. Co do brzmienia to fakt. Najlepsze brzmienie basu miał Dub FX :P i wiking z
    Final Virus, fajnie się zgrywał brzmieniowo z tą piszczącą gitarzystką.
    Wszyscy inni basiści mieli takie samo beznadziejne brzmienie (o ile było ich
    słychać) i takie same beznadziejne partie. Grali schematycznie i
    niefajnie.

    Jeszcze co do brzmienia, to zawiodłem się też na Korpiklaani, tam nie było
    słychać skrzypiec i gitar, a sam bas i perkę.
  4. W d*pie byli, gówno widzieli. Karim dał radę. A na dodatek jest moim mężem
    i... ;)
  5. Bajer. Chciał bym tam kiedyś zagrać... Gratki Don :)
  6. https://www.youtube.com/watch?v=iR83AsQNlM8 pojawiło się wideło, szkoda że
    tylko takiej jakości. Widac mnie na początku z akustykiem, potem jak
    usłyszawszy swój utwór przemykam się za perką do basu, i później jakoś
    chwilę jak się bawię flażoletami :P Widac, bo słychac to za c*uja. Na
    wideło jest jeszcze mój znajomy wokalista, to ten który nie fałszuje :P

    @ Gru: Dzięki :P Ale nie taki bajer. Po prostu idziesz na pierwszą próbę i
    pokazujesz że masz szczątkową kumalnośc i poczucie rytmu :P
  7. a jam wtedy musiał poperdzielać po polu i zbierać leżaków... noż pech!
    ale nic tam, kiedyś tez tam w takim sensie się pojawie (bo tak o tom był:P)
  8. No jest wrażenie jak staje się na tej scenie.Ja pierwsze 3 numery
    przyzwyczajałem się do wielkosci sceny a do tego grajac bez bebnów czułem
    się jakbym niósł 200 kg na plecach.

    Gratulacje Don.
  9. no wlacha! wiedzialem , ze to Ciebie Muzz widzialem ostatnio w OwsiakTV
  10. @erhcp: no wlacha! wiedzialem , ze to Ciebie Muzz widzialem ostatnio w OwsiakTV




    W sumie jest to mozliwe, bo coś tam z nami nagrywali ale nie widziałem...

    Z reszta to było w 2007r. wiec musiała być jakaś powtórka cy cuś.
Napisz odpowiedź