Artykulacja – co to właściwie jest i jak to wykorzystać?

Gralismy w niedzielę koncert. Podszedł do mnie kolega basista, i powiedział:
solówki ok, ale popracowałbym nad artykulacją.

O co mu chodziło? stosuje te wszystkie hammer ony, pull offy, plucking i inne
bajery. Co mieści się w pojęciu artykulacji?

Zabił mnie tym stwierdzeniem i męczy mnie to…

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 30

  1. Moim zdaniem chodziło mu o to, żebyś po prostu PRZYŁOŻYŁ się do
    artykulacji, robił to staranniej; chyba uznał, że grałeś poprawnie, ale
    niedokładnie (ale nie w sensie konkretnych dźwięków, tylko ich
    artykułowania, "wydalania" :D).
  2. słownik PWN podaje: artykulacja [łac.], muz. sposób wydobywania dźwięków,
    np. legato, staccato, arco, pizzicato

    Proste? Proste.
  3. Lol, hammer ony, pull offy, pluckingi itede nie mają wiele wspólnego z
    artykulacją:D.

    Artykulacja to tak naprawdę dokładność i jakość gry. Możesz sobie pykać
    na strunie E

    jakieś przebiegi, ale będzie to bardziej takie buczenie, niż granie. A kiedy
    każdą nutę

    selektywnie słychać, słychać wyraźne akcenty itd., to wtedy jest dobra
    artykulacja :D.
  4. może zamiast stosowania bajerów poćwicz takie granie, żeby każdy dźwięk
    brzmiał z*ebiście. Żeby zaczynał się i kończył dokładnie tam gdzie
    trzeba, żeby atak był tak mocny, jak to jest w danym momencie potrzebne
    etc.
  5. Ja zawsze myślałem, żę artykulacja to głównie właśnie siła dźwięku w
    danym momencie. Czasem trzeba delikatnie musnąć strunę a innym razem
    należałoby raczej ostro w nią przywalić, ale okazuje się, żę tne termin
    dla każdego znaczy coś innego :P Ogólnie tak ujmując to to można by
    stwierdzić, że jak brzmi dobrze to masz dobrą artykulację.
  6. Artykulacja to też brzmienie z paluchów. Każdy ma w zasadzie unikalne, takie
    jakie mu natura dała, ale musi je sobie wypracować.
  7. Herp: Z taką akcją strun jak mówiłeś to naprawdę ciężko gadać o
    artykulacji. Jak jest za wysoka to priorytetem staje się siłowe dociskanie
    progów, a nie ich poprawna artykulacja. Za miesiąc artykulacja przyjdzie sama
    ;)
  8. @Such O Dolsky: może zamiast stosowania bajerów poćwicz takie granie, żeby każdy dźwięk brzmiał z*ebiście. Żeby zaczynał się i kończył dokładnie tam gdzie trzeba, żeby atak był tak mocny, jak to jest w danym momencie potrzebne etc.




    Tak staram się grać...nie wiem o co mu chodziło

    @Kapral: Lol, hammer ony, pull offy, pluckingi itede nie mają wiele wspólnego z artykulacją:D.




    @McGregor: słownik PWN podaje: artykulacja [łac.], muz. sposób wydobywania dźwięków, np. legato, staccato, arco, pizzicato




    LOL ? Te dwie wypowiedzi sobie zaprzeczają?

    ---------------------------

    Herp zwany Jack-Jackiem

    Mayo Precission Deluxe => Neutrik Silent => Proel Die Hard => Line6 LD
    110 Studio
  9. Nie zaprzeczają. Hammer on, pull of to technika gra, artykulacja to

    - siła uderzenia dźwięku (lekko muskasz strunę, mocno szarpiesz strunę
    prawą ręką itp)

    - długość wybrzmiewania nuty
  10. Pull offy itd. to nie granie legato, czy staccato, więc nie wiem, czemu
    miałyby sobie zaprzeczać?
  11. na koncerty proponuje złatwić sobie jakiś porządny kompresor :) w domu przy
    ćwiczeniach odstawić go na bok i cwiczyc dynamike ile się da ale na
    koncertach na samym początku kompresor się przydaje :)
  12. Hmmm...artykulacja (legato,staccato,spiccato)to jedno a dynamika to drugie
    (forte,piano,mezzoforte). Artykulacja to bardzo subtelna różnica w "jakości"
    wydobywanego dźwięku...

    W glównej mierze chodzi tu o sposób rozpoczęcia dźwięku(atak,oraz sposób
    jego wydobycia) jego dlugość (jeśli gramy staccato to dziwęki są
    krótkie,ostre,a jeśli legato to odpowiednio dluższe,jakby "zachodzące" na
    siebie-jak w walkingu)oraz jego zakończenie...ot cala artykulacja... :-)
  13. Termin faktycznie nieostry i niewygodny. Wolałbym powiedzuieć o
    technikach artykulacji, włącznie z miejscem w którym
    szarpana jest struna, katem ułożenia palca, siłą napięcia mięśni etc.
    oraz o jakości artykulacji, czyli precyzji grania
    poszczególnych dźwięków i charakterze ich brzmienia. Jeśli grajek panuje
    nad podobieństwem kolejnych nut to ma dobrą artykulację, jeśli każda
    brzxmi przypadkowo to nie. Można więc zatem mieć doskonałą artykulację w
    ramach pewnych technik, a w innych grać krzywo i byle jak. Kwestia jak zwykle
    starannego wyćwiczenia i nabycia biegłości.

    Jak zwykle polecam elementarne ćwiczenia dla perkusistów - one uczą
    zapanowania nad artykulacją.
  14. @Hoo-Bee:
    Jak zwykle polecam elementarne ćwiczenia dla perkusistów - one uczą zapanowania nad artykulacją.




    Na przykład?

    edit.

    Ach, takie banały :P
  15. Np. dwójki, trójki i paradiddle. Zeby faker i wskazujący brzmiały tak samo.
    najpierw na jednej strunie tak jak na samym werblu. Potem dokładamy inne
    struny i poruszamy się pomiędzy nimi. Albo faker i serdeczny jak ktoś się
    upiera na granie trzema palcami. Albo wskazujący i serdeczny. Lewą ręką
    można sobie tłumić struny dla wprawy ;)

    Na kciuk to samo, tylko że żonglerka jest szarpaniem struny w dół i w
    górę.
  16. @mich: Hmmm...artykulacja (legato,staccato,spiccato)to jedno a dynamika to drugie (forte,piano,mezzoforte). Artykulacja to bardzo subtelna różnica w "jakości" wydobywanego dźwięku...
    W glównej mierze chodzi tu o sposób rozpoczęcia dźwięku(atak,oraz sposób jego wydobycia) jego dlugość (jeśli gramy staccato to dziwęki są krótkie,ostre,a jeśli legato to odpowiednio dluższe,jakby "zachodzące" na siebie-jak w walkingu)oraz jego zakończenie...ot cala artykulacja... :-)




    Mich no mega. Czyli jednak nie głośnosc - a sposob wydobywania.

    ---------------------------

    Herp zwany Jack-Jackiem

    Mayo Precission Deluxe => Neutrik Silent => Proel Die Hard => Line6 LD
    110 Studio
  17. Jeżeli ktoś mówi aby popracować nad artykulacją to generalnie ma na myśli
    żeby zacząć uderzać w struny zamiast je smyrać.
  18. nie, niekoniecznie

    to to co odróżnia śpiewanie od bełkotania :P

    wyraźnie!
  19. "Jeżeli ktoś mówi aby popracować nad artykulacją to generalnie ma na
    myśli żeby zacząć uderzać w struny zamiast je smyrać."

    Lub odwrotnie. Chodzi o to, żeby to robic rowno i jak nalezy, zaleznie od
    potrzeb. Inaczej brzmie grajac nasza ciezka muzykę, inaczej, gdy gram
    Chameleona lub Jamiroquaia (tak, ostatnio dzieja się dziwne rzeczy. Gram
    standardy jazzowe, slucham black metalu. Trzymajcie się z daleka od matur). Nie
    trzeba wzmakiem krecic ;P
  20. Wiadomo ze Chameleona się gra inaczej niż For Whom The Bell Tolls :D

    Logiczne :D

    ---------------------------

    Herp zwany Jack-Jackiem

    Mayo Precission Deluxe => Neutrik Silent => Proel Die Hard => Line6 LD
    110 Studio
  21. No i na tym artykulacja miedzy innymi, po mojemu, polega :P
  22. Artykulacja - sposób wydobycia dźwięku
  23. Artykulacja to zagadnienie mówiące o sposobie wydobywania dźwięku. Oznacza
    to np sposób wydobywania:

    Legato - łączyć, grać płynnie

    Staccato - urywać dźwięki. Jeśli mamy ćwierćnutę to gramy ją jakby 8kę
    z pauzą ósemkową.

    Portato - coś pomiędzy, nie urywać, ale przenosić, czyli nie grać
    płynnie.

    Artykulacja tyczy się również w pewien z sposób z głośnością wydobytego
    dźwięku, czyli np forte - głośno, piano - cicho

    Artykulacja jest podstawową sprawą w grze na jakimkolwiek instrumencie,
    ponieważ stanowi bezpośrednio o feelingu gry. Połączona z rytmiką jest
    czynnikiem decydującym.

    Podstawowym narzędziem dobrej artykulacji jest akcentacja. Dobrze położony
    akcent, odpowiednio głośniejszy i wyraźniejszy, znajdujący się na
    właściwej części taktu, np. na początku, na synkopie, lub dłuższej
    wartości po grupie drobniejszych, upłynnia, rusza i "buja" linię basu

    Nie chce spekulować, ale zarzut słabo rozwiniętej artykulacji jest zarzutem
    będącym na równi z "nie umiesz grać" :):)
  24. Dobrze prawi, polać mu :P
  25. @VanBaton:

    Nie chce spekulować, ale zarzut słabo rozwiniętej artykulacji jest zarzutem będącym na równi z "nie umiesz grać" :):)




    Oj nie potrzeba żadnych spekulacji. Ktoś udzielił młodszemu
    (doświadczeniem) koledze rady i zwrócił mu uwagę na artykulację. To taka
    swoista konstrukcyjna krytyka, nawet jeśli brzmi nie potrafisz grać. Dzięki
    temu, autor tego postu, jak również i inni dowiedzieli się więcej na temat
    akcentowania i dynamiki gry. I o to chodzi.

    ____________________________

    www.myspace.com/perpetumhomo

    Sprzedaję trochę sprzętu basowego!
  26. Wiesz jak to jest z ludzką uprzejmością :) Nie wszyscy, ale dużo jest
    takich ludzi, którzy pod pokrywką chęci pomocy, kryją pewien sarkazm :)
  27. A ja głupia, niegdyś myślałam, że basu to nie dotyczy. Młoda byłam i
    durna.

    [O artykulacji rzecz jasna mówię.]
  28. Moja artykulacja jest raczej prosta: n*ierdalam w struny ile wlezie :P
  29. @Filippiarz: Moja artykulacja jest raczej prosta: n*ierdalam w struny ile wlezie :P




    prosto, zwięźle i na temat ;-)

    ____________________________

    www.myspace.com/perpetumhomo

    Sprzedaję trochę sprzętu basowego!
  30. Grunt to n*ierdalać z finezją :P
Napisz odpowiedź