Ból i piszczenie w uszach

Witam

wczoraj byłem goscinnie na probie szalonego zespołu xD który wyznaje zasade
czym

głosniej tym lepiej… kolo naparzał na gitarze na 120watowym lampowym line6
w pomieszczeniu 2 na 4metry :/ wyszedłem z próby ze strasznym piszczeniem w
uszach. kumpel mi powiedział ze na nastepny dzien powinno bys wszystko ok, a
tu budze się rano i nadal piszczenie i taki stłumiony dźwięk słysze. co ze
mna nie tak? Kiedy to ustanie? czy uszkodziłem sobie słuch? iść do lekarza
??

Z góry dzięki za odp

POZDRO

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 43

  1. Nie sądzę, żebyś sobie mocno uszkodził, ale taka jest specyfika słuchu,
    że z wiekiem i przy dużym natężeniu dźwięku słuch słabnie.

    Polecam stopery i skręcenie gałki volume i treble u gitarzysty.

    Pzdr.
  2. Po dużych i głośnych koncertach też tak mam. Minie po dwóch-trzech dniach
    :).
  3. No chyba, że dostałeś przeciążenia akustycznego. No, ale to zdarza się
    rzadko i przy nałożeniu się zbliżonych częstotliwości, więc
    wątpie;PP

    www.paradoks.pev.pl
  4. Minie, albo i nie. Można uszkodzić sobie trwale słuch i słyszeć piszczenie
    non-stop. Nazywa się to tinnitus. Poczytać sobie można tu

    www.pl.wikipedia.org/wiki/Tinnitus

    Jest to przykra dolegliwość i co więcej nie bardzo można to leczyć, lepiej
    więc zapobiegać (stopery). Myślę, że jeśli nie minie Ci w ciągu paru
    dni, czego Ci nie życzę, możesz zacząć się martwić.

    [edit]

    a tu po polsku

    www.pl.wikipedia.org/wiki/Tinnitus
  5. Mnie właśnie dopadła ta przykra dolegliwość, na szczęście w niewielkim
    stopniu. Teraz staram się nie wychodzić na koncert bez stoperów, czy nawet
    niewielkiej ilości waty.
  6. Miałem to samo.

    Po koncercie wszystkim we łbach szumiało.

    Ale wszystkim przeszło na drugi dzień, a mi niestety nie.

    Dni mijały, a tu żadnej poprawy....;/

    Więc poszedłem do lekarza.

    Zapisał mi lek - Nilogrin (lek właśnie na szumy uszne) i wysłał do
    laryngologa.

    Całe szczęście, po tym leku mi przeszło, i laryngolog tam dużo roboty nie
    miał. Polecił chodzenie na koncerty w stoperach. Wypróbowałem. Efekt - zero
    problemów po koncercie. Pod kłakami i tak ich nie widać.

    Poza tym laryngolog powiedział, że niektórzy mają wrażliwe uszy, i nie
    powinni się narażać na takie natężenia dźwięku, bo wtedy to piszczenie
    zostanie na amen.

    Dzieje się tak, bo od hałasu obumierają nam komórki rzęskowe w uszach. Tak
    więc lepiej nie wybijać ich za dużo ;/

    Tak więc, nie czekaj i idź do lekarza, niech Ci zapisze Nilogrin (pewnie
    zapisze Ci Adavin, ale ten jest droższy), a potem do laryngologa.

    Pozdrawiam

    _________________________

  7. Jak stoperów nie ma, a jest głośno to zawsze piszczy w uszach (raz miałem
    tylko przypadek, że szumiło mi przez dwa dni). Jak nie przejdzie to do
    lekarza.:]
  8. chyba ich p*ierdoliło, żeby tak się rozkręcać w tak małym
    pomieszczeniu...

    Próba nie jest po to, żeby się wyżyć, tylko żeby robić muzykę. A to
    można zdziałać tylko wtedy, jak wszyscy się dobrze słyszą i warunki
    ogólnie nie sprawiają większych dyskomfortów (do których należy
    hałas).
  9. Ej, intryguje mnie lampowy Line6, a Was? :D
  10. No właśnie to przeczytałem i cholera coś mi tu nie gra. :D

    edit: ej ale oni mieli coś takiego jak Spider i to miało lampy - ale to
    dziwne jest bo to ma jakieś presety brzmień i w ogóle ich posrało, żeby
    lampy z cyfrą mieszać
  11. e tam. Wstawiają kosztującą 3$ lampę gdziekolwiek we wzmacniacz,
    podświetlają ją kosztującymi 1$ pomarańczowymi diodami i sprzedają
    całość 200$ drożej, bo to lampowe...
  12. @Such O Dolsky: chyba ich p*ierdoliło, żeby tak się rozkręcać w tak małym pomieszczeniu...
    Próba nie jest po to, żeby się wyżyć, tylko żeby robić muzykę. A to można zdziałać tylko wtedy, jak wszyscy się dobrze słyszą i warunki ogólnie nie sprawiają większych dyskomfortów (do których należy hałas).



    GOKARNA (www.myspace.com/gokarnaband) - wkrótce płyta i trasa




    Jak jest cholernie głośno to tak błędów nie słychać.......

    EDIT: a poza tym, to jest chyba temat o piszczeniu w uszach....

    _________________________

  13. no właśnie. Dlatego trzeba grać ciszej. Nie słychać = nie ma?

    Na koncercie (a na płycie nawet bardziej) będzie słychać.
  14. Dzieki za rady poczekam jeszcze do jutra jak nie przestanie piszczec/szumiec to
    przejde się do lekarza. Jezeli chodzi o ta kapele, oj tak maja trochę nasrane w
    sumie to ich nie rozumiem po co tak głosno w takim małym pomieszczeniu, ale
    jak lubia... a co do tego Line6 to mi koles tak powiedział wiec nie wiem czy
    to dla szpanu ze lampowy czy naprawdę lampowy.:P a dosłyszec się brzmienia w
    takim huku to się nie dało...

    pozdrawiam
  15. edit: ej ale oni mieli coś takiego jak Spider i to miało lampy - ale to dziwne jest bo to ma jakieś presety brzmień i w ogóle ich posrało, żeby lampy z cyfrą mieszać




    Spider to cyfrowy wzmacniacz jest (Jeden gitarul to ma i nie pamiętam, żeby
    tam lapa była)

    Zadzwoniłem do kumpla i wyzwał mnie od debili- Spider nie ma lampy.
  16. Nie bój się, mnie też szumiało niedawno przez kilka dni po niecałych 30
    minutach za perką bez słuchaw (błąd).
  17. Mi szumiało po każdej próbie, a nikt u nas nie ma 120W pieca. Proste
    rowiązanie-zatyczki do uszu. Słychać się nie dużo gorzej a przynajmniej
    słuchu nie dobijamy.
  18. To się zdarza jak perkusista jest fizolem albo ma głośne blachy. Grałem z
    kilkoma i było ok, a jeden z którym mi się zdarzyło grać miał jakiegoś
    takiego ridea diabelskiego, a jeszcze stałem niedaleko no i mi w lewym uchu
    później piszczało.
  19. sorry za offtop, ale żeby urban legends żadne nie powstały:

    http://rnr.pl/p8748.1723_line_6_bogner_spider_valve_hd100_wzmacniacz_gitarowy.html


    chodzi o to zapewne, tylko końcówka na lampach;]
  20. Ciekawe jakiej klasy konstrukcja lampowa to jest :D
  21. ponoć wysokiej, wszyscy co grali chwalą- bogner byle czego nie robi, nie? :D
  22. No tak trochę poczytałem o tym Spiderze Valve i go projektował Reinhold
    Bogner - pozostaje pytanie czy zrobił to od tak dla zarobku czy faktycznie z
    przekonania, że coś fajnego może z tego być.

    Kapral - Klasa AB z 2 lampami 12AX7 na przedwzmacniaczu oraz 4 lampy mocy 6L6.
    Czyli niby pełna lampa.

    Tak czy siak nie widzę sensu mieszania w pełną lampę jakichś symulacji i
    cyfrowych efektów. Dla mnie to zupełnie bezcelowe.

    Stecu - ten twój kumpel sam jest debil a ignorant to na pewno.

    No, to tyle w ramach offtopa.
  23. McGregor, ale on się zatrzymał na cyfrowym Line6 spider II.:)
  24. Ja bym się nie wybierał do lekarza. Miałem podobną sytuację po koncercie
    Behemotha:P Skończył się koncert i aż się dziwię, co w tym klubie taka
    cisza zapadła, nikt się nie odzywa :P Zorientowałem się, co się dzieje,
    jak kumple zaczęli ruszać ustami, a ja nic nie słyszałem. Rano były piski
    w uszach i cisze słyszałem (za to ja się darłem prawie na cały głos), ale
    minęło pod wieczór.

    Jedna rzecz mnie jeszcze zastanawia. W temacie napisałem, że Cię boli? Jak
    tak, to chyba bym jednak poszedł do lekarza, ale to jutro
  25. A czemu byś nie szedł do lekarza?

    _________________________

  26. Bo nie idę do niego np z katarem :) Jeżeli samo przejdzie jutro, to po co
    iść?
  27. no jeśli jest się muzykiem, to utrata słuchu jest czymś poważniejszym niż
    katar...

    myślę, że jakby A. Małyszowi ujebało nogi to by poszedł (choć może
    "poszedł" to złe słowo)...
  28. Myślę, że to złe porównanie - muzyk w pierwszej kolejności pracuje
    rękami i mózgiem ;P.
  29. Ale utrata (choćby i częściowa) słuchu to nic fajnego, nie tylko dla
    muzyka. Nie ma się co oszukiwać - piski w uszach nie są objawem zdrowia i
    świetnej formy naszego słuchu. Ponoć wielu profesjonalnych muzyków
    grających w orkiestrach sprawia sobie specjalne, robione na zamówienie
    stopery, właśnie w celu oszczędzania jednego z narzędzi ich pracy, a
    przypuszczam, że na koncertach metalowych i rockowych natężenia dźwięku
    są większe niż te generowane przez orkiestry. Dlatego sam zatykam uszy
    stoperami mimo, że trochę zniekształcają pasmo. Mam nieskromną nadzieję,
    że jest to właśnie objaw pracy mózgiem ;).
  30. Pardon, coś się zrypało i dwa posty mi walnęło....

    Sorry

    A wracając do słuchu, to moim zdaniem nie ma na co czekać.

    Lekarze są po to by leczyć, ale też po to by zapobiegać ewentualnym
    chorobom.

    A słuch muzykowi jest chyba potrzebny, choćby nie wiem jak miał sprawne
    ręce i mózg....

    _________________________

  31. niestety piszczenie nie ustało... po weakendzie czeka mnie wizyta u lekarza
    chyba ze przez sobote i niedziele mi przejdzie:)
  32. bosh... 3 dni to już naprawdę dlugo :/ jeszcze trochę i w tym zespole sami beda
    grac chyba... nie wiem jak glosno musieliscie napierdzielac no przecoez to
    próba była :P
  33. Po prostu za mało w Tobie Szatana. Co prawda wychodzę czasami lekko
    ogłuszony z próby ale jakichś pisków - świsków nie miewam.
  34. może ich też już nie słyszysz ;)
  35. zaawansowana gluchota :P
  36. Za******l tego gitarzystę. Akurat masz szczęście że gościnnie na próbie
    byłeś, ale w przypadku takich jaj w kapeli to po prostu mówisz że nie grasz
    dopóki gość się nie ogarnie. Jak skończy się to wywaleniem z kapeli to i
    tak nic nie tracisz, bo z takimi ludźmi to się do niczego nie dojdzie.
    Podstawa zespołu to szacunek dla innych, a więc szacunek dla tego że nie
    chcą ogłuchąć i chcą podczas gry sami siebie też słyszeć.
  37. @Ramcel: Po prostu za mało w Tobie Szatana. Co prawda wychodzę czasami lekko ogłuszony z próby ale jakichś pisków - świsków nie miewam.
    .....................................................................................
    DEEP THROAT - Sex & Drugs & RocknRoll


    www.myspace.com/deepthroatbandjg




    Może po prostu masz mniej wrażliwe uszy.

    Ale to nie znaczy, że Ci ich szlag nie trafi za jaikiś czas jeśli nie
    będziesz ich szanował. Piski swoją drogą, ale głuchota też wchodzi w grę
    :/

    _________________________

  38. myślę ze każdy kto gra był nie raz ogluszony po probie z czasem sluch staje się
    mniej wrazliwy no ale przesadzac się nie powinno tak jak to zrobil kolega i
    jego zespół ;)
  39. mniej wrażliwy czyli gorszy ;) stopery naprawdę nie są dużym wydatkiem a
    niesamowitym ułatwieniem...
  40. ja na tej probie tylko raz bylem i raczej nie mam ochoty tam wracac, chyba ze
    ze stoperami...
  41. Dokładnie.

    Ja się tam przekonałem do stoperów i teraz nawet po z*ebiście głośnych
    koncertach nie narzekam.

    _________________________

  42. odnośnie tego line6- znajomy gitarzysta ma też takie coś 120 watowe (z tym,
    że nie dam głowy, czy spider) i świeci jak choinka- może o to z tymi
    lampami chodziło?

    ___________________________________________________________________________________
    sprzedam łyżwy risport super cristallo z płozą mk professional, rozmiary
    37,5 i 39!
  43. @MichiMD: Witam

    wczoraj byłem goscinnie na probie szalonego zespołu xD który wyznaje zasade czym
    głosniej tym lepiej... kolo naparzał na gitarze na 120watowym lampowym Line6 w pomieszczeniu 2 na 4metry :/ wyszedłem z próby ze strasznym piszczeniem w uszach. kumpel mi powiedział ze na nastepny dzien powinno bys wszystko ok, a tu budze się rano i nadal piszczenie i taki stłumiony dźwięk słysze. co ze mna nie tak? Kiedy to ustanie? czy uszkodziłem sobie słuch? iść do lekarza ??

    Z góry dzięki za odp

    POZDRO




    I jak przeszlo Ci? czy lekarz Ci coś majstrowal bo mam podobny problem i
    niewiem czy fatygowac się do lekarza bo o wolne będzie ciezko
Napisz odpowiedź