Studia Lutnicze na Akademii Muzycznej – co jak i gdzie?

Użyłem funkcji szukaj – nic nie znalazło

Otóż, kolega wystosował do mnie pytanie – co trzeba mieć/zdać żeby
dostać się na kierunek lutniczy na AMuz?

Czy potrzebna jest do tego szkoła muzyczna?

Sam jestem zaintrygowany i zdezorientowany bo na stronie poznańskiej Akademii
nie mogę znaleźć Info

Czy na kierunek lutniczy trzeba mieć wykształcenie muzyczne, czy wysttarczy
zwykła matura?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 18

  1. Funkcja google podaje wyraźnie nr telefonu do dziekanatów akademii, a
    myślę, że tam wiedzą lepiej niż na jakimkolwiek forum basistów.
  2. https://www.basoofka.net/node/246

    coś kiepsko szukalo...

    www.lutnictwo.webpark.pl/index.htm
  3. W temacie , który podałeś nie ma nic o Akademii mich

    Wiem ze telefony tyryryry

    Ale myslalem ze może ktoś tu skonczył ten kierunek i podałby jakieś
    szczegóły
  4. W temacie , który podałeś nie ma nic o Akademii mich

    Wiem ze telefony tyryryry

    Ale myslalem ze może ktoś tu skonczył ten kierunek i podałby jakieś
    szczegóły
  5. A jakie szzczególy chcesz? Zajmowaleś się kiedyś stolarstwem
    artystycznym,rzezbą lub obróbką drewna? Poszperaj w sieci...to nie boli...
    www.google.pl/ :-)

    www.zpal.pl/historia.php
  6. @herpetolog: Użyłem funkcji szukaj - nic nie znalazło

    Otóż, kolega wystosował do mnie pytanie - co trzeba mieć/zdać żeby dostać się na kierunek lutniczy na AMuz?

    Czy potrzebna jest do tego szkoła muzyczna?

    Czy na kierunek lutniczy trzeba mieć wykształcenie muzyczne, czy wysttarczy zwykła matura?




    Szukam odpowiedzi na te 3 pytania

    Sam nie zamierzam tego studieren, pytam za kolege-gitarnika
  7. Założyłem kiedyś taki temat i odpowiedziano mi, że trzeba ukończyć
    szkołę muzyczną II stopnia. A szkoda.

    Edit: Poszukałem sobie trochę o tym na amuzie w Poznaniu i sprawa wygląda
    tak: kierunek lutniczy to "podwydział" kierunku "wydział instrumentów
    smyczkowych, harfy, gitary i lutnictwa". Aby się dostać trzeba między innymi
    przedstawić do oceny co najmniej jeden wykonany przez siebie instrument (lol,
    gdybym umiał, to bym nie szedł na lutnictwo) i... wykonać zadany fragment
    instrumentu smyczkowego T.T Dlaczego smyczkowego ja się pytam!? Wydział m.in.
    GITARY, a oni z instrumentem smyczkowym wyskakują... Ale za to nie ma nic o
    ukończeniu szkoły muzycznej II stopnia.
  8. Oj,kolega jest uparty...a wystarczy przeczytać co inni napisali i
    poszukać...

    www.amuz.edu.pl/page.php/1/0/show/783/

    Jest tam plik pdf (informator),trzeba go przeczytać i wszystko(mam
    nadzieję)jasne będzie :-) Ech...
  9. Powiem CI że w przyszłym roku startuje tam ... wszystko co do rekrutacji jest
    napisane na stronie AM ....

    Wg mnie to i bez matury biorą.. więc można ją olac:PP byle by mieć słuch
    .. i wypadłąoby z nut co nieco czytac... najlepiej w miarę niedukając..:)) a
    i trzeba się wykazać ... tzn pokazać im jakieś instrumenta .. :))

    "Nie ma na swiecie muzyki która mogłaby mnie zadowolić ,

    jedyną muzyką która mogłaby mnie zadowolić jest moja muzyka ,

    moja muzyka płynie prosto z serca,

    prosto z serca trafia prosto w serce."

    k.w
  10. Ktoś mi kiedyś opowiadał o szkole muzycznej w temacie lutnictwo. Nie ma
    czegoś takiego jak nauka budowy instrumentów elektrycznych, można o tym
    zapomnieć. Się tam człowiek uczy budowy instrumentów klasycznych (skrzypce,
    wiolonczela itp.), no i w ramach jakichś egzaminów musi taki instrument
    zbudować.
  11. Wlasnie jestem tym kierunkiem zainteresowany, ale jaki jest sens startowac na
    ta uczelnie jak już umiesz robic instrumenty?? Oczekuja od kandydata nie
    wiadomo czego, na samym początku, a w Polsce nie ma szkoly oprocz AM w
    Poznaniu, , która by mogla przygotowac choc po czesci do kontynuowania nauki w
    AM.
  12. To raczej głupie pytanie - twierdzisz, że umiejętność wytwarzania
    instrumentów jest zerojedynkowa? Albo umiesz albo nie umiesz?
  13. no nie ale chodzi o to, ze jednak trzeba mieć bardzo duza wiedze na ten temat,
    przeciez tak od reki skrzypiec nie zrobisz.
  14. Qbasista- jak zdawałem do liceum plastycznego, to musiałem zdać egzamin z
    rysunku, malarstwa, rzeźby i historii sztuki. Czysty idiotyzm, co nie? ;]

    Przeca jak ktoś tam idzie to oznacza ze chce się nauczyć,bo nie umie
    rysować :P

    A na serio, to chyba jak już ktoś ma ambicje na bycie lutnikiem, to robi już
    coś sam we własnym zakresie już jakiś czas, a nie jest to wybór między
    zawodówą a AMuz :D (czyt. nie idą tam ludzie z przypadku)
  15. Szczerze Qbasista - są różni ludzie, mój pradziadek zrobił kiedyś
    skrzypce, a był kolejarzem :P Ale on chyba wszystko potrafił....
  16. Tak się akurat składa, że właśnie sama się szykuje na egzamin wstępny na
    Lutnictwo do Poznania. Po co ten egzamin?? Otóż żeby sprawdzić czy kandydat
    się nadaje, nie przyjmą osoby która nie ma zielonego pojęcia o tym jak
    pracować w drewnie.

    Miałam tam zdawać już w zeszłym roku, ale zbudowałam gitarę elektryczną
    na egzamin wstępny i stwierdziła że to nie to, więc aktualnie zajmuje się
    budową gitary klasycznej.

    co do wykonania zadanego fragmentu instrumentu smyczkowego to pewnie dadzą coś
    do wykonania według jakichś wzorców... nic wielkiego.

    Trzeba jeszcze pamiętać że trzeba zagrać na wybranym instrumencie recital
    według określonych wymogów... jest tego sporo...
  17. Wkurza mnie to, że na każdy kierunek można się dostać mając wiedzę z
    liceum. Na kierunki muzyczne trzeba wszystko umieć wcześniej, cholerny,
    zamknięty krąg. Skoro ktoś już potrafi budować instrumenty, to po cholerę
    mu studia?

    -----------------------------------

    Wałcz / Piła - basista szuka zespołu!
  18. Nie trzeba od razu kończyć muzyka pierwszego stopnia, żeby mieć większe
    szanse na egzaminie. Czytania z nut można nauczyć się w domu, choćby z
    książki "Moja basówka - pierwsze kroki". Reszta to szczegóły, ponieważ
    teorię każdy jest w stanie posiąść przy odrobinie samozaparcia. Selekcja
    jest taka moim zdaniem, żeby wyeliminować "słabe" jednostki, które
    twierdzą, że bycie zawodowym muzykiem to "bułka z masłem". Jeśli już na
    początku jesteś gotów do poświęceń, aby zaprezentować się z jak
    najlepszej strony, to oznacza prawdopodobnie dla nich, że można coś z Ciebie
    zrobić. Problem polega jednak na czym innym, a mianowicie na wszechobecnych
    układach... Na każdy kierunek artystyczny przyjmują w pierwszej kolejności
    swoich podopiecznych - chyba, że jest się mega zdolnym, w rozumieniu
    profesorów.

    Wracając do lutnictwa, to podejrzewam, że możliwe byłoby dogadanie się z
    wykładowcą o tzw. "szkolenie przygotowujące do egzaminów". Wówczas
    potrzeba jedynie kapitału na opłacenie zajęć (oficjalna łapówka
    wypłacana w miesięcznych ratach) i "materiałów dydaktycznych". Ja to tak
    widzę.
Napisz odpowiedź