Odpowiedź do: SX SJB62-3TS – RECENZJA

Sorry, że śmiecę kolejnym wątkiem, ale pod wpisem @beetlejuice79 nie ma opcji dodania komentarza (może tu sie uda poniżej – o ile jeszcze ktoś chętny do komentarzy odwiedza Basoofkę), więc muszę stworzyc nowy.
Swoją drogą co się dzieje z podstawowymi "funkcjonalnościami" forum? Co porabia Admin? "Czy konie mnie słyszą"?
Moim zdaniem jest tak, że Thomann szukając producenta dla swojego brandu (HB) szukał kogoś o przyzwoitej jakości i przy tym niezłej cenie. SX pasowałby jak ulał na takiego jelenia i mogli dać się omamić ilością i "obrotem". Całkiem więc prawdopodobne, że to ta sama linia produkcyjna, więc dostałeś SX'a, tylko może akurat materiały się jakiemuś skośnookiemu pomyliły (może brakło chwilowo a plan trzeba wyrobić) i stąd okleina… Macałem swego czasu w Krakowie na Karmelickiej parę SX-ów (parę ładnych lat temu) i nie było się do czego przyczepić. Fakt, że były to precle i miały lakier całkowicie kryjący drewno, a podstrunnicy się aż tak nie przyglądałem, ale progi były ładnie wykończone na krawędziach i struny biegły w równych odstępach od brzegów podstrunnicy.
Czy mógłbyś napisać jak czyściłeś kieszeń gryfu z lakieru? Czeka mnie taki zabieg w gitarze, którą kupiłem pod kątem totalnej przeróbki (14-letni "strat" Corta). Ma grubą warstwę lakieru i na dodatek nie gładką tylko "mocna falistą". Musze to usunąć i wyrównać ale tak by nie zmienił się kąt "spasowania" gryfu z korpusem, a do dyspozycji mam tylko narzędzia ręczne. Sorry za mały offtop i z góry dzięki za odpowiedź.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 4

  1. Hej, kompletnie nie wiem dlaczego nie mozesz napisac odpowiedzi.
    Wielkie dzięki za odpowiedź! Nie jest zbyt pocieszająca ale pewnie masz racje.
    Lakier z kieszeni gryfu wystarczy zeskobrać wkładem od noża, takim wymiennym. Skorbiesz trzymająć wkład równo i schodzi idealnie, te wkłady sa bardzo ostre. Pozniej lekko wygladzic papierkiem i koniec. Nieraz takim nożykiem oskrobałem cały mebel robiac renowacje ;)
  2. Już można komentować mój post. Miałem to zablokowane w opcjach, bóg wie po co.
  3. Dzięki za wskazówki. Myśłałem o bardzo ostrym dłucie, ale spróbuję nożykiem. Robiłem w lecie pierwszy w życiu "relic" (Squier'a) nożykiem tego typu:
    https://static01.leroymerlin.pl/files/media/image/217/1531217/product/main.jpg
    Całe pierwsze ostrze poszło w peeezdooo po godzinie skrobania (niezbyt agresywnego, bo to "soft relic" był) - pod warstwą czarnego lakieru, był jakaś warstwa "wyrównująco-utwardzająca" dość miękkie drewno (lipa to była). Mam nadzieję, że w tym Corcie nie będzie takich przygód:)
  4. Dokladnie o taki nozyk mi chodzi, z reszta na moich zdjeciach go widac. Dłutem nie radzę, prędzej oderwiesz lakier razem z mięsem.
Napisz odpowiedź