Precel piątka – czy to dobry pomysł?

Chodzi za mną precel. Od zawsze grałem na układzie JB i było mi z tym dobrze ale nosowe furczenie precision basetli coraz bardziej mnie kusi.
Problem w tym, fenderowskie precelki z 5 strunami pojawiają się rzadko i niechętnie, ciężko toto dorwać do obmacania i osłuchania. Ze struny H nieszczególnie chciałbym rezygnować bo mi siedzi w aranżach, za to bez wielkiego bólu mogę pożegnać G. Pytanie jak to się wszystko zachowa. Podzielcie się, najlepiej doświadczeniem, ale przemyślenia też mogą być 🙂

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 14

  1. Po pierwsze polecam Ci ten filmik (tylko oglądaj ze zrozumieniem):
    https://www.youtube.com/watch?v=Rr7XSxq_Vxg

    Po drugie - jeśli szukasz dobrego precla piątki, to posłuchaj tych propozycji od najdroższej po najtańszą:
    https://www.youtube.com/watch?v=THITANX322E
    https://www.youtube.com/watch?v=jdSVpclPbpg
    https://www.youtube.com/watch?v=lkqbgZp5GQg
  2. Polecam ten filmik, jak masz takie dylematy (tylko oglądaj z jakąs refleksją):
    Scott Divine

    A z dobrych precli piatek wartych uwagi (stopniująć od najdroższego, do najtańszego), to moim zdaniem warto się zainteresować:
    Fender
    Sire V7 vs P7
    HB PJ-5 HTR Deluxe
  3. @Omsonie właśnie lekcja Scotta, na której szkaluje pięciostrunówki to jeden z tzw. istotnych przyczynków powstaniatego tematu :)
  4. Niestety jak zwykle odpowiedzi nie przechodzą, a jak sie pojawiąją, to kilka na raz... Jest gdzieś administrator? :)
    Scott Divine nie tyle szkaluje piątek, co zwraca uwagę na coś istotnego! Dlatego sugerowałem ogladanie ze zrozumieniem ;) Głowne przesłanie jest takie, żeby wgryźć sie w temat do końca, bo nie jest to tylko kwestia manualna, że dokładamy lub ujmujemy jedna strunę... Tutaj przeskoczyć z czwórki na piatkę to nie jest aż taka ekwilibrystyka dla względnie ogranego basisty. Przede wszystkim, chodzi o zmianę sposóbu myslenia, sposobu aranżowania linii basowej i oczywiście o tych kilka dźwieków niżej (ale to nie koniecznie determinuje przeskok na piatkę, bo równie dobrze można zmienić kpl strun na grubszy i dostosować setup) . ;) Jest też kwestia uniwersalności.
  5. Precel piątka ma bardzo dużo sensu!
    American Standard na którym grałem był (jest!) fantastyczny, a piąta struna używana "jak należy" naprawdę otwiera bardzo dużo ścieżek. Jako zagorzały fan czwórek kupiłem piątkę (tyle, że MM) do poprzedniego składu - grałem może z 5 dźwięków w całym secie, ale to były Te Dźwięki ;) Dałbym rade na czwórce, ale kawałek nie byłby Kompletny.

    Za to american standard jazz V kompletnie mnie nie powalił.... To powinno być smukłe wiosło, 5 strunowy gryf to za dużo drewna IMHO..
  6. Hmm. Może inaczej.
    Porzucając zrozważania o wyższości 5 nad 4 i vice versa wróćmy do maupich potrzeb: chcę mieć precla i chcę mieć na nim strunę H. Możliwe są dwa rozwiązania: a. zakup za ciężką kasę amerykańskiego* pięciostrunowca, b. zakup czwórki np. jakiegoś japońca i nawinięcie mu setu HEAD.
    _________________________________________________________________
    * - sire jazz gada lepiej niż sire P - przynajmniej na Youtube a co do H&B to nie mam nigdy szczęścia w różnego rodzaju loteriach, totolotkach itp. a szczęśliwe trafy przytrafiają się innym.
  7. Moim zdaniem:
    Get a real deal.
    Precel USA piątka.
    Czyli wszystkie zalety Precisiona + piąta struna kiedy potrzeba.
  8. No właśnie - moim zdaniem wszystko zależy od potrzeb i stosunku "opłacalności zakupu" do późniejszego wykorzystania.
    Jeśli w równym stopniu będą wykorzystywane dźwięki ze strun H oraz G to zdecydowanie piątka, a jeśli brakuje Ci dołu, a w górze rzadko grasz w wysokich pozycjach, to czwórka HEAD jest "wystarczającym" rozwiązaniem - tylko nigdy nie wiadomo czy z czasem nie pojawi się ochota na dźwięki z wyższej/brakującej struny;)
  9. no coś za coś :/ wracając do wykładów Scotta D. można jeszcze kupić czwórkę i zostanie kupa kasy naporządny octaver, chociaż tak naprawdę słabo sobie wyobrażam tupanie na jedną nutę i to cały czas w dobrym momencie.
  10. Ewentualnie Carvin PB5 - w Polsce mało doceniana marka...
    Carvin
  11. Myślę, że w podobnej cenie co Carvin (mniej więcej połowa ceny Fendera) jest też ESP/LTD AP-5:
    LTD AP-5
  12. No i od biedy jeszcze takie coś: https://www.olx.pl/oferta/squier-precision-bass-v-gitara-basowa-CID751-IDq7lhj.html#39398b878f
    PS. Adminie - poprosimy o możliwość edycji wpisów;)
  13. Skarby ale ja mam COŚ z przetwornikiem P (yamaha bb415 od Pinia) i właśnie dlatego, że coraz częściej mi się on pcha pod palec, zastanawiam się nad precisionem, ale takim "prawdziwym" czyli Fander albo japońce :) Oczywiście z całym szacunkiem dla innych marek ale mam za mało miejsca na ścianie, żeby kupić wszystkie i spokojnie ogrywać :)
  14. Ta Piniowa Yamaszka grała akurat bardzo fajnie-preclowato - z tego co pamiętam... ;) Czyli w zasadzie precla piatke masz jako tako... To pewnie bardziej chodziło Ci o uspokojenie sumienia przed spodziewanym wydatkiem na Fendera American Standard Precision 5? ;) Masz dwa głosy za :D
Napisz odpowiedź