Problem z palcem serdecznym

Witam.
Mam problem, który drażni mnie coraz bardziej… chodzi o serdeczny palec. Dokładnie chodzi o to, że jest on uzależniony od palca małego. Np. jeśli zagram oktawę na basie, to dociskając strunę małym palcem, serdeczny palec automatycznie mi się "kuli". Jest to uciążliwe, gdy coś gram małym palcem, ponieważ automatycznie palcem serdecznym walę o struny, co bardzo słychać, albo po prostu tłumię te struny. W prawej ręce nie mam tak dużego problemu z tym palcem. Moje pytanie: jak to wyćwiczyć, co z tym zrobić? Drugie pytanie: czy jest możliwe ćwiczeniatego np. na uczelni, gdy nie mam gitary przy sobie?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 9

  1. Może takie coś: Finger Trainer
  2. Być może powieli mi poprzedni wpis, ale próbowałem wkleić link z tekstem i nie poszło, więc wklejam jako tekst.
    Tu masz coś, co może pomóc: Finger Trainer
  3. Czyli to jest wina słabych palców w lewej ręce? Czy też ma to związek z tym, że jakoś mały palec jest połączony z serdecznym?
  4. Ćwicz to co ci nie wychodzi aż zacznie ci wychodzić. Cała tajemnica. I bez instrumentu w łapie raczej się nie uda bo nie będziesz słyszał czy jest jużok czy jeszcze nie.
  5. ten finger trainer właściwie użyty może trochę pomóc - wymyślaj sobie różne patterny paluchów i obciskaj je - bardzo dokładnie i tak jak na gitarze - najpierw powoli potem szybciej OCZYWIŚCIE nie tracąc ani słowa z aktualnego wykładu/ćwiczeń/kartki kolegi na kolokwium :P
  6. Z instrumentem również ćwiczę. Obecnie to jest ciągła walka z palcem. Spróbuję z tym varigripem, by wzmocnić palce. Jaka jest różnica pomiędzy różnymi modelami? np. ten od ibaneza jest lepszy od planet waves, czy tylko się przepłaca za markę?
  7. Nie tędy droga. Jak chcesz lepiej garać w pingponga to grasz więcej w pingponga a nie zaczynasz ćwiczyć kolarstwo bo od tego nogi będziesz miał silniejsze. Cierpliwości i więcej dupogodzin z instrumentem w łapach. Serio.
  8. Całkowicie zgadzam się z Tapchanem, ale czemu dodatkowo nie wspomóc się w chwilach, gdy jest się daleko od instrumentu (szkoła, uczelnia, komunikacja miejska itp)?
    Jeden z moich kumpli (który z czasem osiągnął zajefajny skill na gitarze), gdy zaczynał, to na lekcjach w szkole ćwiczył piórkowania na zewnętrznym szwie od jeansów i wiecznie miał tam przetarcia:)
    Oczywiście nie twierdzę, że póżniejszy skill wziął się tylko z tego:)
    A co do tych urządzeń, to chyba nie ma co przepłacać za napis - zasada działania jest identyczna.
  9. No właśnie, ja nie chcę zastąpić gitary tym urządzeniem. To ma mi służyć jako dodatkowe ćwiczenie, gdy nie mam gitary pod ręką, lub teraz gdy trwa sesja i nie mam tyle czasu, by poświęcić gitarzenawet chwilki. Wydaję mi się, że mogło by mi to pomóc w jakimś stopniu... no właśnie wydaje mi się, alejak jest w praktyce z tymi urządzeniam? Czy ktoś korzystał?
Napisz odpowiedź