Kształcące kawałki

Witam,

wydaje mi się, że stanąłem w martwym punkcie, mianowicie potrafię już
dość dobrze grać palcami, szybkość całkiem niezła, ale nie wiem teraz co
mam ćwiczyć – za klang nie chce się jeszcze brać, bo za wcześnie. Od
pewnego czasu rozciągam tylko palce ‚pajączkami’, bo wszystko co jest
trudniejsze jest grane właśnie slapem. Macie jakieś pomysły? Może jakieś
skomplikowane partie grane palcami? 8)

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. a może jednak bys się wzial za slap? graj caly czas to co grasz - kazda minuta
    przy tym spedzona owocuje... grajac z metronomem, ustawiaj coraz to szybsze
    tempa. A slap fajny jest.. cwicz granie ze sluchu, bez tabulatur. Poznawaj
    nutki, harmonie - ja się właśnie za to wzialem, bo wiem, ze warto. dzięki temu
    za czas jakiś nie będziesz miał trudnosci z opanowaniem dopiero co uslyszanego
    utworu.
  2. Ja proponuje stawic czola (może będę nudny) live in san francisko stu hamm -
    bass solo. Ten kawalek rozwia jak cholera!!! Oczywiscie jak chce go się zagrac
    a nie podchodzi się do niego z zalozeniem "ja i tak tego nie zagram"

    Pozdrawiam

  3. bo wszystko co jest trudniejsze jest grane właśnie slapem




    Się z tym absolutnie nie mogę zgodzić.

    Trzeba jednak mieć zacięcię, żeby trochę poszukać.

    Utwory Hamma, którego Fender podsunął wydają mi się

    całkiem niezłym pomysłem.

    Pomyśl też może o niektórych Pastoriusa - mimo, że grał

    na bezprogowym, to zagrasz jego utwory na progówce.

    I wcale do takich łatwych nie należą.



  4. Cytat:

    bo wszystko co jest trudniejsze jest grane właśnie slapem


    Się z tym absolutnie nie mogę zgodzić.
    Trzeba jednak mieć zacięcię, żeby trochę poszukać.
    Utwory Hamma, którego Fender podsunął wydają mi się
    całkiem niezłym pomysłem.
    Pomyśl też może o niektórych Pastoriusa - mimo, że grał
    na bezprogowym, to zagrasz jego utwory na progówce.
    I wcale do takich łatwych nie należą.


    :twisted: Witam.Absolutnie muszę się zgodzić z Kapralem.

    Co to znaczy że trudne to tylko grane slapem?W kazdej technice są mniej lub
    bardziej skomplikowane struktury i nikt mi tu nie wmówi że palce to zawsze
    łatwe są(zreszta zależy co rozumiemy pod pojeciem łatwe/trudne :twisted:
    Pozdrawiam
  5. przecież Kszol nie napisał że trudne=slap tylko że te trudne których
    mógłby się nauczyć (bo np ma mp3 i btaby) są akurat slapowane i nie chce
    ich ruszać. A trudnych granych palcami nie zna/nie ma i prosi o poradę ergo
    uznaje że palcowane też moga bywać trudne :D

    niestety nie przychodzi mi do głowy nic prócz Vroom King Crimson, które jest
    w miarę łatwe aczkolwiek piękne i daje dużo radości :P
  6. Polecam z ręką na sercu pochody z utworów J.Pastoriusa.Bardzo śpiewna i
    rozbudowana harmonia i w ogóle,polecam

    Dobra jest też jego szkoła Modern elektric Bass, Choć z lat 70 to może
    zadziwić nowoczesnym podejściem do problemu.
  7. A poza ćwiczeniem pajączków proponuję ćwiczenia rytmiczne, ale nie takie
    normalne 4/4 i inne takie bzdurki.

    Polecam utwór Meshuggah - Soul Burn, a później w miarę ogrania się z tym
    kawałkiem, dalsze materiały tego zespołu.

    Zainteresowani niech podadzą majle to roześlę Wam mp3 tego kawałka :)

    A ci co go znają to niech się wypowiedzą na jego temat: Jak długo się
    uczyliście, czy może w ogóle się nie uczyliście bo to za "proste" ?

    Ja się muszę pochwalić, że umiem ten kawałek cały i jak sobie znalazłem
    gp4 tej piosenki i właczyłem samą perkusję to to naprawdę zaje.... sobie
    można pograć :)
Napisz odpowiedź