Drewno i lakier.

Wiem. Są wątki na ten temat ale stare jak mi się wydaje. Otóż chcę zamówić „JazzBasa” u lutnika. Jako, że nie ograłem pierdyliona basówek mam dylemat. Jaka deska na korpus i czym lakierować. Lutnik sugeruje jesion bagienny, gryf klonowy z taką samą podstrunnicą. Lakier do wyboru. Ja waham między jego propozycją a olchą i podstrunnicą z palisandru. Jednym słowem jaka jest różnica w brzemieniu między wspomnianym jesionem a olchą oraz czym lakierować. Nitro czy poliuretan? Jak bardzo lakier wpływa na brzmienie? Poczytałem trochę w sieci na ten temat, ale większość wypowiedzi to: wydaje mi się albo tak słyszałem, jednym słowem teoretycy. Mam trochę lat. Moja młodość to wczesne lata siedemdziesiąte i takie brzmienie mnie interesuje. Grywam,a przynajmniej próbuję bluesa w stylu Tadeusza Nalepy tudzież soft rock itp, jednym słowem nic z ciężkiego brzmienia. Pytam kolegów, którzy to przerobili na własnej skórze, że tak powiem.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 45

  1. Jeżeli nie wiesz czego potrzebujesz to zdecydowanie odradzam robienie gitary u lutnika. Po krótkim czasie może się okazać, że to nie to i stracisz kupę pieniędzy (ciężko sprzedać gitary lutnicze),
    Moim zdaniem najlepsze co możesz zrobić to kupić używany bas w miarę popularnej firmy (w razie odsprzedaży nic nie tracisz).
    W ten sposób możesz sprawdzić kilka gitar i wybrać coś dla siebie.
    Zacznij od Fendera Jazz Bassa (więcej możliwości brzmieniowych), a później sprawdź Precisona (tak na prawdę jedno brzmienie, ale skuteczne jak mało które) to taka klasyka, że bardziej klasycznie już nie można.
  2. Mam u siebie w stajni i korpus z jesionu, i korpus z olchy. Są to instrumenty diametralnie różne (nie piszę, jakie, gdyż to w sumie bez znaczenia), wszystko jest w nich inne - preampy, pickupy, gryfy itd. Olcha brzmi dość ciepło i łagodnie, ale Precision to to nie jest. Jesion, mam wrażenie, robi lepszą robotę. Jest taki, powiedziałbym, bardziej mruczący;-). Na sucho też gra lepiej. No i samo drzewo jakby szlachetniejsze niż olcha.

    Osobiście nie ładowałbym się w olchowy korpus robiąc gitarę u lutnika, choć pewnie wyszłoby taniej. Skoro i tak trzeba zapłacić lutnikowi za robotę, to lepiej dać chłopu jakiś kawał bardziej wypierdzianego drewna, tak myślę.
  3. Jest tak. Precla posiadam i jestem z niego zadowolony. Do kompletu chcę JB. Nie dam za nowego Fendera JB 5 klocków czy więcej, a używanego boję się kupować. Lutnik chce za JB z jesionu i ręcznie nawijanymi przetworami 3,8 klocka.
    Nie wiem tylko czym lakierować? Poliuretan czy nitro?
  4. Dam Ci do myślenia. Masz dwie drogi:

    1.
    Kupujesz lutnicze wiosło za 3800.
    Nie wiesz jak zabrzmi, sam lutnik tego nie wie aż do zakończenia prac
    Nie podoba się
    Sprzedajesz za 1400 po paru latach bujania się z nim na Allegro i OlX

    2
    Kupujesz używanego Fendera JB USA za 3800
    Kupujesz sprawdzone i dobrze brzmiące wiosło
    Po jakimś czasie stwierdzasz, że jednak nie
    Sprzedajesz szybko bez straty.
  5. Z tym drugim punktem to się zgadzam tylko nie wiem od kogo kupuję, nie wiem co jest powodem sprzedaży dobrego ponoć instrumentu i nie znam jego historii. Lutnik to zaprzyjaźniony gostek i umowę mam z nim taką, że nie zapłacę dopóki nie będę w pełni zadowolony z basówki. Gość jest w moim wieku (60 l) i sam gra na własnych instrumentach 40 lat. Zresztą zobaczę. Jak się trafi ktoś w mojej wsi z ofertą używanego Fendera JB USA w cenie 3,8 to dlaczego nie. Nie wierzę tylko, iż instrument taki nie będzie wymagał jeszcze dodatkowego wkładu finansowego. Np progi, wymiana lub szlif. Być może klucze do wymiany itp. Jeżeli ktoś nabył amerykańskiego Fendera to na pewno nie po to coby stał w kącie, tylko ostro na nim dawał czadu.
  6. Ale przecież skoro masz 3800 na bas, to masz 200zł na paliwo, żeby jechać i sprawdzić.

    Jeżeli już, to szlif progów. Klucze - nie widzę najmniejszego powodu zmieniać, to się nie zużywa.

    Powodem sprzedaży jest chęć sprzedaży.
    Dlaczego w tym kraju przyjęło się, że jak ktoś coś sprzedaje to na pewno jest jakaś wada?
  7. @mazdah: Dam Ci do myślenia. Masz dwie drogi:1. Kupujesz lutnicze wiosło za 3800.Nie wiesz jak zabrzmi, sam lutnik tego nie wie aż do zakończenia pracNie podoba sięSprzedajesz za 1400 po paru latach bujania się z nim na Allegro i OlX



    To nie jest do końca prawda. Bo co jak u lutnika zamówi klasyczną konstrukcję w stylu pb czy jb? :}
  8. @Minos - ja bym się zdał na tego Twojego zaznajomionego lutnika w kwestii proponowanego doboru drewna. Jak gość trzaska 40 lat instrumenty, to wie co robi (na dodatek daje Ci bardzo koleżeńską możliwość weryfikacji efektu końcowego z opcją zapłaty po osiągnięciu satysfakcji);) Co do lakieru, to wejdź sobie na forum lutnicze https://www.forumlutnicze.pl/index.php?sid=d1ed291f5b3e853ddfe66f90a307ffad i popytaj (mnie się wydaje, ze jakiś twardy poliuretan byłby najlepszy, ale lepiej zasięgnąć rady ludzi, którzy kładli lakiery na instrumentach). Wszystko to moim zdaniem oczywiście. ;)
  9. @mazdah: Ale przecież skoro masz 3800 na bas, to masz 200zł na paliwo, żeby jechać i sprawdzić.Jeżeli już, to szlif progów. Klucze - nie widzę najmniejszego powodu zmieniać, to się nie zużywa. Powodem sprzedaży jest chęć sprzedaży. Dlaczego w tym kraju przyjęło się, że jak ktoś coś sprzedaje to na pewno jest jakaś wada?




    Nie mam zamiaru wydać więcej niż 3.800, a w tym kraju kilkakrotnie spotkałem się ze sprzedażą rzeczy z ukrytą wadą. Konstrukcja to kopia klasycznego Fender'a JB, korpus jesionowy i klonowa podstrunnica. Lakier poliuretan. Kolor sunburst. Taki mi się podoba. W takim samym kolorze mam zresztą precla.
  10. Ludzie sprzedają instrumenty bo im się nudzą, chcą spróbować czegoś nowego, zmienili zespół i potrzebują czegoś innego w brzmieniu, albo mają dużo sprzętu i leży i się kurzy, a kasy potrzeba.
    Ja u lutnika nowy instrument robiłbym tylko i wyłącznie gdybym bardzo dobrze wiedział czego potrzebuję i byłoby to coś czego nie produkują seryjnie.

    Masz trzy opcje:
    1 wiosło wyszło super (obiektywnie), ale też wpasowało się w Twoje osobiste preferencje i grasz na nim przez lata
    2 z jakiegoś powodu Ci nie odpowiada i chcesz sprzedać (jak weźmiesz 2 tyś to będziesz miał farta)
    3 będziesz się męczył

    Możesz też ograć kilka jazzów w różnych konfiguracjach i wybrać coś najlepszego, co spełnia Twoje wyobrażenie o brzmieniu, albo wtedy wybrać u lutnika ulubioną konfigurację.
  11. Nie przeczę, że nie masz racji tylko amerykana JB do 4000 trudno trafić a więcej nie będę miał.
  12. Poszukaj na youtube porównań basów Sire jesion vs olcha (ash vs alder) albo standard vs 70 vintage. Fendery mają zbyt wiele wersji i modyfikacji, żeby dało się porównać 1 do 1 które drewno jest lepsze. Na dwóch Sire nagrywanych przez jednego jutubera da się wychwycić różnice pomiędzy drewnem oraz pomiędzy konstrukcjami.

    Bardzo uogólniając: olcha jest takim jakby standardem, mruczy w niższym środku pasma, a jesion brzmi trochę jaśniej, mruczy bardziej w wysokim środku pasma, stąd jest używany w Stingrayach, Ibanezach ATK itp. Nie można powiedzieć, żeby któreś z nich było obiektywnie lepsze.

    Podobnie z podstrunnicami: klon będzie brzmiał jaśniej niż palisander.
  13. Sporo się pojawia amerykańców w różnych cenach, jest teraz jeden na allegro za 4tyś.
    Poza tym na prawdę nie musi być amerykański, żeby dobrze brzmiał.
    Możesz kupić dwa używane meksyki z różnego drewna i sprzedać jednego (albo i obydwa i kupić coś innego) - niektóre naprawdę fajnie gadają tylko jakbyś sobie zostawiał to warto zmienić pickupy.
    Możesz szukać japońskiego (na allegro jest nawet z pickupami usa i z mostkiem badass).
    Sire są podobno bardzo fajne (tu się kieruję opiniami bo nie grałem)
    Można szukać używanego lutniczego (na ogół poniżej połowy ceny nowej).

    Słuchaj - zrobisz jak będziesz chciał, ja i kilka osób chcemy Ci dać do myślenia, żebyś nie utopił kasy niepotrzebnie (osobiście spotkałem dużo takich sytuacji).
  14. Co do porównania jesion/klon - olcha/palisander. Polecam zrobić sobie "Test Alfika"

    Masz 3 próbki, nagrane na Jazz Bassach właśnie. Poza tym, że różni się drewno oba basy są identyczne, tak samo ustawione na takich samych strunach.


    Posłuchaj dwóch próbek i rozpoznaj na którym zagrał trzecią :P
    https://soundcloud.com/blazejdomanski/sets/alder-palisander-vs-ash-maple
  15. No i w sumie daliście do myślenia. Nie liczyłem na to, że padnie w tej dyskusji trochę rzeczowych argumentów.


    P.S.
    Gostek na alle nieźle liczy sobie za przesyłkę Fendera JB. 200 zł.
  16. Mam marne głośniki w tej chwili. Odnoszę wrażenie, że Fender xxx to olcha.
  17. Widziałem gdzieś filmik jak, któryś pro lutnik (wydaje mi się, że ktoś od Fodery, ale nie jestem pewien) pokazuje jak brzmią różne drewna.
    Bierze klocki drewna i rzuca nimi na podłogę.
    Muszę zapytać kiedyś o to jakiegoś lutnika :D
  18. Kiedyś znalazłem gdzieś w necie pozwole sobie przekopiować , nie wiem na ile to prawda ,aż tak sie nie znam, ale :

    "Mahoń – charakteryzuje się ciepłym brzmieniem, pełnym soundem. Gitary wykonane z tego rodzaju drewna mają długi sustain. Najmocniej brzmi niska i środkowa część pasma.
    Topola – drewno topoli jest bardzo lekkie. Instrumenty wykonane z tego materiału wybrzmiewają równomiernie; mają głębokie niskie tony i miękko brzmiący środek pasma.
    Lipa amerykańska (basswood) – najczęściej jest stosowana w produkcjach azjatyckich; nadaje się do ostrego grania. Charakteryzuje się równomiernym i pełnym wybrzmiewaniem i dobra kompresją w górnym paśmie. Dobrze współpracuje z każdym rodzajem przetworników.
    Olcha – jest to drewno najbardziej uniwersalne; równomierne wybrzmiewanie, umiarkowany atak, brzmienie mocno zbalansowane.
    Jesion – drewno to należy do twardszych materiałów, dlatego i brzmienie uzyskane z tego rodzaju drewna jest bardzo twarde i jasne. Jesion nadaje się do konstrukcji z ruchomym mostkiem, który do korpusu przylega słabiej niż mostki stałe. Często w gitarach zbudowanych z jesionu stosuje się przetworniki typu single-coil po to, by uzyskać bardzo charakterystyczny, mocno dźwięczący ton (bell-tone).
    Klon – bardzo czyste brzmienie zwłaszcza w wysokich częstotliwościach; bardzo szybki i silny atak; brzmienie twarde i jasne."
  19. To wszystko ma znaczenie ale jeszcze faktor JAKIE to drewno jest bardzo ważne albo najważniejsze. Może być bardzo dobra sklejka i chinski mahoń , który będzie mahoniem a nie będzie mieć jego cech. Są jakieś generalne kierunki jak wiosło może brzmieć.

    Co do wydawania prawie 4 tysięcy złotych na lutnika (!!!) chcąc mieć Jazz Bass to szczerze mówiąc wydaje mi się, że da się lepiej. Za połowę tej ceny można mieć Fendera Meksyka z ulepszonymi przystawkami/mostkiem. To świetne gitary.

    Czemu nie chcesz kupować używek?

    Za 3800zł kupiłbym sobie prawdziwy amerykański Jazz Bass i olał system - po co robić kopię czegoś co można mieć w oryginale za tyle samo - Fender ma lepsze dojście do drewna niż lutnik - nie oszukujmy się robienie gitary u lutnika to loteria - Fwnder ma powtarzalność pewnie na 9.7/10

    https://www.olx.pl/oferta/fender-jazz-bass-standard-usa-2005-stan-idealny-CID751-IDpkhSZ.html#d4f299ec07;promoted
  20. Wybór w składzie drewna jaki ma zaprzyjaźniony lutnik przyprawił mnie o mały ból głowy jak go zobaczyłem. Tak więc ten argument odpada. Natomiast JB z podanego linku to dokładnie instrument, o który mi chodzi. Nie wiedziałem tylko, że ma przewlekane struny.
  21. Krótko mówiąc, teraz to dopiero masz dylemat... ;) Zielony666 wrzucił linka dokładnie do tego, czego szukałeś, w kwocie jaką chciałeś wydać (struny przez korpus są opcjonalne - możesz zakładać normalnie przez strunociąg w moście), do tego instrument od zaprzyjaźnionego lutnika też jest mocno kuszący. :) Może po prostu kup sobie tego jazza, precla już masz, a od kolegi lutnika zamów za jakiś czas ciekawego fretlessa pod swój gust do kompletu? ;)
  22. No właśnie. Kusi instrument przy, którego powstawaniu mogę "marudzić" tylko trzeba czekać a tu jest już do brania.
  23. Bierz Fendera :) Oprócz niewątpliwie dobrego instrumentu będziesz miał przyjemność posiadania "mrocznego obiektu pożądania" wielu basistów. Odrobina snobizmu nadaje życiu kolorytu :)

    Pozdroofka
    Romek
  24. Fendera z linku nie udało się kupić albowiem albo sprzedawca nie otrzymał wiadomości, albo ktoś wcześniej podkupił. Mam na uwadze japońską kopię Fendera JB w dobrej cenie. Jedna rzecz w tej basetli mnie niepokoi. Mostek ma tylko dwa wózki. Po dwie struny na każdym. W moich obu basach każda struna posiada swój wózek w mostku. Każdy z tych wózków jest w innej pozycji od poprzednika. Tak wyszło z ustawiania menzury. Normalne przecież. Jak więc wygląda sprawa regulacji menzury w opisanym przypadku? Sprzedawca twierdzi, że ok. Jego sprawa. Nie spotkałem takiego przypadku w basie tak więc jak jest?
  25. Jeśli dobra cena to poniżej 1500zł i Tokai/Greco to warto jeśli nie to wiesz na olx dzisiaj widziałem za 1700zł Fendera Meksyka z Badassem:))). Znowu wyjdę na hejtera ale Fender Mex Jazz z Badassem zagra lepiej niż 99% stockowych "markowych" japońców. I to jednak jest Fender nie podróba.
  26. Jest jeszcze taka piątka MIM sunburst na OLX: https://www.olx.pl/oferta/fender-jazz-bass-v-mexico-2015-CID751-IDq9ak1.html#13d1446419
  27. Taki mostek.

    [URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/d4e0439cbff1a660]https://images82.fotosik.pl/931/d4e0439cbff1a660med.jpg[/url]

    Pytałem wcześniej czy nie będzie problemu z menzurą? Dwie struny na jednym wózku.

    Spotkałem się z tego rodzaju mostkiem wiele lat temu w gitarze elektryczne. Nie pamiętam już modelu. Natomiast takiego rozwiązania w basie nie spotkałem. Inna rzecz, że niewiele ich widziałem.
  28. To prawdopodobnie najbardziej budżetowy mostek jaki japońce robiły.

    Coś na główce pisze?
  29. Są dostępne wymienniki tych siodełek, tzw. 'swivel' (można też sobie samemu przerobić, jak ktoś nie boi się posługiwać imadłem i pilnikiem). :) Tak czy inaczej - ustawianie menzury na czymś takim, to jednak jakiś kompromis... Nie jestem przekonany, czy wart świeczki. Z drugiej strony, na czystą logikę - energia dwóch strun skomasowana przez wspólne siodełko może lepiej przenosić rezonans na korpus. Być może dlatego znajdują się jeszcze amatorzy takiego rozwiązania. Osobiście, to bym jednak taki most wymienił na jakąś współczesną konstrukcję, gdzie jest normalna możliwość niezależnej regulacji menzury dla każdej struny. ;)
  30. https://reverb.com/p/fender-telecaster-bass-guitar

    Pierwszy lepszy link.
    Ludzie grali i graja na gitarach z takimi mostkami i im nie to przeszkadzało i nie przeszkadza.

    Np. John Paul Jones :-)


    Szóstki też tego typu mostki miewają.
    https://reverb.com/p/fender-telecaster-blonde-1955
  31. @glatzman: Szóstki też tego typu mostki miewają.https://reverb.com/p/fender-telecaster-blonde-1955



    W swoim telku właśnie wymieniłem taki mostek ;)
  32. Kolejny sunburst MIM - tym razem czwórka (do tego z zajebistym kejsem): https://www.olx.pl/oferta/gitara-basowa-fender-jazz-bass-classic-70s-pickupy-n3-i-kejs-skb-CID751-IDqvHVZ.html
  33. Jest świetny Nexus - starguj go jeszcze a będziesz miał za 2200zł bas od "najlepszego polskiego lutnika" jak chcesz patriotycznie:

    https://www.olx.pl/oferta/nexus-jazz-bass-CID751-IDjAtYb.html#ccd4218a99


    A też polecam ci to ogłoszenie:

    https://www.olx.pl/oferta/fender-jazz-bass-gitara-basowa-CID751-IDqrHK5.html#ccd4218a99;promoted

    dokupić przystawki i masz rasowy instrument z logiem "F"
  34. Generalnie zgodziłbym się z przedmówcami i wziłąłbym coś markowego. Choć osobiście Fendera bym nie brał, bo ta się wyrwać niegorszy bas w nawet dwukrotnie niższej cenie. Lutniczy bas brałbym gdybym był profesjonalistą i chciałbym basior naprawdę skrojony pode mnie (najpewniej coś uniwersalnego, ze sprytnymi rozwiązaniami), czego nie znajdę w basach fabrycznych no i oczywiście gdybym miał na niego jakiś koncept - którego Ty nie masz. Co do lakierów to kompletnie tematu nie znam, olcha ma opinie drewna bardzo zrównoważonego, które raczej zawsze dobrze siedzi w miksach, natomiast jesion zazwyczaj ma jasne brzmienie, sporo górnego środka i agresywniejsze brzmienie. Jesion bagienny jest o tyle fajny, że jest lekkim drewnem (a przynajmniej tak mi się wydaje. Kiedyś ogrywałem takiego Stratocastera Bill Lawrence Swampkaster i była to lekka gitarka).

    Co do drewna, to jest tak wiele składowych wpływających na brzmienie, że na Twoim miejscu bym się nie przejmował z czego to będzie zrobione, bo ma to małe znaczenie. Są też zwolennicy teorii, że drewno wpływu na brzmienie nie ma. Ja jestem bliżej tego obozu, uważam, że znaczenie ma, ale małe. O wiele większe znaczenie mają np. struny, elektronika (przetworniki, potencjometry, preamp lub jego brak i tak dalej), mostki, rodzaj progów, siodełko i kilka innych rzeczy :)
  35. I tu w wielu punktach z Tobą się zgadzam. Istotnie nie do końca wiem jakiego brzmienia oczekiwać. Przychylam się do opinii, iż drewno nie do końca ma wpływ, że osprzęt odgrywa znaczniejszą rolę w brzmieniu instrumentu. Przecież to elektryk. Wiem na pewno, że bardziej leży mi JB niż precel. Mam oba. Mało znane w Polsce. Precel to Aria Pro II z 1996 roku a JB to Westfield (szkocka, nie istniejąca już firma) z roku 2000. Oba basy kupione w bardzo okazyjnej cenie. Nie wiedziałem czy po 35 latach przerwy w graniu uda się powrót. Wychodzi na to, że się uda. Dlaczego Fender? Bo stosunkowo łatwo go sprzedać jak by coś poszło nie tak. Chcę wypróbować na własnej skórze "owiany sławą" instrument.
  36. sorki za OT ale jak Ci nie leży precel to możemy poważnie porozmawiać o Aryjce ;)
  37. Możemy pogadać. Pisz na pw. Uprzedzam. Precel jest wielki i ciężki jak cholera.
  38. ja też :) PW
  39. Teraz jest świetna oferta - American Deluxe + lepsze przystawki - 3799

    http://allegro.pl/fender-jazz-bass-american-deluxe-seymour-duncan-i7081862347.html#thumb/5

    Albo ten i targować na 3800
    http://allegro.pl/fender-jazz-bass-08-american-standard-klon-perla-i6926978431.html
  40. Ten w pierwszego linku nie ma jakiegoś podejrzanego gniazda jack?
  41. Nie ma :p
  42. Ok, jestem przyzwyczajony do widoku pasywnych jazzów z gniazdem na froncie korpusu, a ten typ gniazda kojarzy mi się z moim tanim chińskim J&D ;)
  43. Ostatecznie jednak kupiłem nówkę w pięknym kolorzecandy apple red, Fender Squier Vintage Modified Jazz Bass 70s i nie żałuję. Nie mam co prawda najlepszego komba (60 Watt głośnik 12") ale i tak brzmienie jest z...iste. Moją rację ci, którzy polecają to wiosełko.
    W niedalekiej przyszłości myślę nad Fenderem Squier Classic Vibe P Bass 70s. Czy ktoś z szanownego koleżeństwa miał do czynienia z tym preclem?

  44. Planujesz zmienić Arie na Squiera z myślą o ulepszeniu swojego wyposażenia?
  45. Raczej nie W Arii mam zamiar wypruć progi.
Napisz odpowiedź