Modulus Funk Unlimited 4 /aka Flea Bass [opis, zdjęcia, próbki].

Cześć wszystkim,

Na forum byłem od dawna, nie udzielałem się nigdy zbytnio poza kilkoma wpisami sprzed laty. Ostatnio spełniłem swoje marzenie i kupiłem bas który chciałem mieć od przeszło 10 lat, czyli Modulus Flea bass znany teraz jako Modulus Funk Unlimited 4. Jako że nie znalazłem nigdzie w polskiej sieci żadnych wzmianek o kimkolwiek kto miałby wiosło z tej firmy, postanowiłem podzielić się z Wami krótkim opisem tego instrumentu.

Wszyscy ci, którzy lubią Red Hot Chili Peppers i brzmienie Flea będą doskonale znali tę markę. Całej reszcie powiem, że Modulus to firma, której endorserem przez pewien czas był właśnie Flea. Stworzyli sygnowane jego ksywką wiosło, które bardzo dużo czerpie z gitar basowych Music Man – poczynając od konfiguracji przetwornika (humbucker), przez brzmienie, na kształcie główki kończąc.

Krótka specyfikacja:
Korpus: olcha
Szyjka: włókno węglowe
Podstrunnica: fenolowa (nie mam bliższego info o tym materiale)

Elektronika
Przetwornik: Seymour Duncan Basslines (jako jeden z trzech do wyboru – dwa pozostałe to Lane Poor i Bartolini)
Preamp: aktywny, Aguilar OBP-1 (tutaj też było kilka wersji, ale w standardzie dodawali właśnie ten – używany również przez Flea).

Moje wrażenia:

Nie owijając zbytnio w bawełnę, gitara jest w moim odczuciu po prostu fenomenalna! Mój egzemplarz ma 12 lat, jest wykończony w kolorze Flake Blue bez pomalowanej główki, co mnie osobiście bardzo odpowiada. Był kupiony na ebayu jako sprzęt używany, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ogólnym stanem fizycznym. Przede wszystkim progi – są praktycznie w sklepowym stanie. Estetycznie natomiast ma tylko kilka małych obić, głównie w mało widocznych miejscach (z tyłu korpusu, blisko łączenia gryf-korpus). Mało tego, na tym brokatowym niebieskim lakierze ciężko na pierwszy rzut oka wypatrzeć te kilka odprysków. Kolor może się wydawać trochę kiczowaty, ale na żywo naprawdę robi wrażenie i chociaż zawsze myślałem że wolałbym ten szary – brokatowy, to jednak teraz bardzo mi odpowiada.

Mam kilka basów w tym np. japońskiego Jazz Bassa i Sterlinga Ray34. W porównaniu do ich obydwu gryf w Modulusie oceniłbym na nieco szerszy niż w jazzie, węższy niż w Rayu, ale za to grubszy od obydwu pozostałych (wciąż chudszy niż w preclach). Komfort gry jest jednak bardzo wysoki, zwłaszcza dla kogoś kto lubi i jest przyzwyczajony do konfiguracji MM czyli jednego humba przy moście (czyli rzecz jasna dla mnie).

W elektrowni basu siedzi humbucker Seymour Duncan Basslines oraz preamp Aguilar OBP-1. Osprzęt chromowany, klucze z oryginalnym logo Modulusa z tyłu. Most to Hipshot, chociaż jako opcja był też dostępny ZłaDupa.

Brzmieniowo na nowych strunach ma się wrażenie że gitara dosłownie „daje w mordę”. Przy mocniejszej grze palcami odzywa się warczącym, trochę musicmanowym głosem, ale tak po prawdzie dość daleko mu do MM. Ten środek pasma jest w Modulusach bardzo charakterny. Przy podkręceniu basu jest go naprawdę dużo, natomiast góra rozkręcona maksymalnie dodaje warkotu i ogólnej „złości” w brzmieniu. Jeśli skręcić górę, rozsądnie podbić dół to mamy bardzo wyrównane, stonowane brzmienie, nasuwa mi się słowo „skompresowane” lub „selektywne”. Gałki w preampie nie mają punktu zerowego, jest to opcja „boost only” – nie da się przycinać pasma.

Ogólne wrażenie z instrumentu, dla mnie, jest najwyższe jakiego mogłem oczekiwać. Gitara prezentuje się bardzo dobrze pod każdym względem – wyglądu, brzmienia, jakości wykonania.
Nie pisałem nigdy żadnych recenzji, więc pewnie pominąłem sporo rzeczy, nie linczujcie mnie za bardzo :). Dużo technicznych informacji na temat tych wioseł krąży po internecie, więc też nie do końca jest sens rozpisywać się nad wszelakimi wymiarami czy zakresem działania przedwzmacniacza etc. W razie pytań chętnie się podzielę tym co już udało mi się zauważyć (instrument jest u mnie mniej niż tydzień).

Na zakończenie wklejam dwa linki: jeden to krótka próbka audio, na nowych strunach nagrana trochę niechlujnie, nie poprawiana za bardzo. Po prostu wpiąłem bas, włączyłem program i grałem: Soundcloud – Modulus FU4

Drugi link to cover na YouTube: By The Way – RHCP – nagrany bez oryginalnej ścieżki basowej.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 6

  1. Ale przyjemny strzał ma to wiosełko, lubię ten sound dodatkowo "dopalony" karbonem.
    Mam prośbę - mógłbyś nagrać coś więcej palcami i niekoniecznie kower rhcp? :D
  2. Na szybko skleciłem parę dźwięków. Nagrywałem tak samo jak poprzednie nagranie audio - bas wpięty do interfejsu, dźwięk nagrany Amplitube 4 ale bezpośrednio, dodałem tylko kompresor. W basie gałki ustawione mniej więcej tak: bass 50%, góra 0% (na początku), a później podbiłem górę do około 50% i bas do 70-80% co słychać. Musisz wybaczyć głupawą melodyjkę ale nic innego nie przyszło mi teraz do głowy :D

    próbka 2
  3. Jak dla mnie, rewelacyjnie gada w podstawie ten Modulus - najardziej podoba mi się opcja z mniejszą ilością górki (co kto lubi). ;) Miałem kiedyś lutniczego MM z grafitowym gryfem, mostkiem 2Teka i repliką starego preampu MM'76 (boost only), to bardzo podobnie się odzywał... Lubiłem w nim tryb równoległy ze ściągniętą górką w kontekście kapeli. Dostawał takiego fajnego dołu z growlem i elegancko tworzył podstawę do gitar.
  4. Mnie osobiście tez podoba sie brzmienie z wyrównana góra a nie rozkręcona na 100%. Skręcenie na 0 nie zabiera całej szklanki z racji na nowe struny i chyba sama konstrukcje wiosła i preampu - gitara po prostu brzmi sama z siebie dosc agresywnie. Ale jestem wrecz zachwycony tym brzmieniem! W innym basie, Sterling Ray35 mam grafitowy gryf od StatusGraphite i brzmi zupełnie inaczej. Bardzo fajnie w tym Modulusie brzmią też dźwięki grane powyżej 12 progu. Kazdy odzywa sie szklistą górą (dołu nie brak) ale dźwięki sa czyste jak grane na pianinie. Przy podstawowym brzmieniu dołożenie jakiegos reverbu brzmi naprawde znakomicie przy wlasnie takich wysokich pozycjach.

    Musze jeszcze dodac ze po pierwszym wzięciu gitary do reki byłem zaskoczony jak bardzo smukły jest ten instrument. Wydaje sie wrecz jakby był w pomniejszonej skali, a przeciez menzura ma 'pełnoprawne' 34 cale. Do tego jest bardzo lekki ale to chyba właściwość olchy ktora przy jesionie jest lekka jak piórko :)
  5. Brzmi to ... zajebiście.
    I na tej nagrywce RHCP masz brzmienie dokładnie jak Flea.
  6. Kocham ten bas, od dawna chce go kupić ale cena wciąż mnie hamuje. Oby służył;)
Napisz odpowiedź