Harley Benton B-450 opinie

Witam

Chciałbym kupić swój pierwszy bass. W kwestii gitar jestem świeży dlatego
mam prośbę moi mili czy moglibyście mi opowiedzieć coś o marce Harley
Benton a jeszcze lepiej byłoby gdyby ktoś opowiedział mi o modelu B-450.

Czy w ogóle warto zainteresować się tą marką czy szukać czegoś
innego?

Pozdrawiam

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 14

  1. Czołem

    Zaraz Cię zaleją posty w których przeczytasz że HB to gówno, że za te
    pieniądze to można używki piękne wyhaczyć, że nie kupuj nowego. Standard.
    Szczególnie uwielbienie dla używek o nie wiadomo jakiej historii. Mam Harley
    Benton B-650 Black Progressive, to jest 6-ka. Sprzedam ją na pewno, ale tylko
    dla tego, że nie będę grał na 6-ce. Nie sprzedałem jej do tej pory bo
    brzmi zaskakująco dobrze, zarówno w trybie pasywnym jak i aktywnym i mam
    sporo frajdy traktując ją jako coś w stylu gitary "barytonowej".

    Wg mnie ludzie od HB dobrze kombinują konstruując te basy. Pewnie drewno jest
    tak kiepskie (cena robi swoje) więc ładują mocne przetworniki i proste, ale
    skuteczne preampy. Brzmienie jest zaskakująco dobre, wykonanie OK, bas wzięty
    do ręki wygląda na przynajmniej dwie półki cenowe wyżej. Osprzęt jest
    przyzwoity. Miałem kiedyś najtańszą kopię JB by HB i było to samo --
    mocne przetworniki Wilkinsona kompensowały przeciętne drewno (chyba sklejka
    lutnicza), skutecznie wk....łem tym basem posiadaczy najtańszych Squierów
    Affinity. Do dziś jeden ma poplutą koszulkę, po tym jak wpiąłem się na
    jamie z HB w ten sam piec i nagle wszycy zaczęli się pytać co to za bas tak
    czadowo brzmi... .

    Zatem jeżeli B-450 brzmi i jest wykonany tak jak jak B-650, to 600 to jest
    za aktywny instrument z 24 progami sensowna cena. Ale, za takie same pieniądze
    dostaniesz nówkę SX, kopia PB lub JB, pasywne ale uczciwe wiosełka. Podobnie
    jak Encore albo porównywalne Jay Tursery.

    Tyle, zanim Ciebie zaleje fala hejtu za pytanie o HB, a mnie za pozytywną
    wypowiedź o HB ;)

    Pozdroofka

    RomekS
  2. Do powyższej wypowiedzi dodam jeszcze fragment wywiadu z K. Ścierańskim:

    >>Mam także kilka tanich gitar, jak budżetowy Harley Benton – po
    odpowiednim wyregulowaniu gra naprawdę dobrze. Napisałem na nim nawet
    kawałek: „Harley B.”. Cały wywiad tutaj: http://magazynbasista.pl/krzysztof-scieranski/
  3. Dzięki wielkie :)

    Właśnie takie odpowiedzi sobie cenię.Po przemyśleniach doszedłem do
    wniosku że jeszcze trochę dozbieram i kupie Ibaneza sr300.

    Przy okazji skąd taki wielki hejt na Harley Benton? Z tego co czytałem na
    forach to wszystkie gitary w tym przedziale cenowym są kiepskie ale z takim
    hejtem na markę jeszcze się nie spotkałem.
  4. @swiezak69: skąd taki wielki hejt na Harley Benton?




    Ciężko powiedzieć, ale chyba właściciele droższych (często markowych)
    wioseł nie chcą dopuścić do siebie myśli, że zdarza się, iż tańszy
    instrument może brzmieć porównywalnie lub w przypadkach naprawdę udanych
    egzemplarzy (bo jednak w tanich wiosłach wiele rzeczy jest loteryjne) nawet
    lepiej.
  5. @romex:



    Wg mnie ludzie od HB dobrze kombinują konstruując te basy. Pewnie drewno jest tak kiepskie (cena robi swoje) więc ładują mocne przetworniki i proste, ale skuteczne preampy. Brzmienie jest zaskakująco dobre, wykonanie OK, bas wzięty do ręki wygląda na przynajmniej dwie półki cenowe wyżej. Osprzęt jest przyzwoity. Miałem kiedyś najtańszą kopię JB by HB i było to samo -- mocne przetworniki Wilkinsona kompensowały przeciętne drewno (chyba sklejka lutnicza), skutecznie wk....łem tym basem posiadaczy najtańszych Squierów Affinity. Do dziś jeden ma poplutą koszulkę, po tym jak wpiąłem się na jamie z HB w ten sam piec i nagle wszycy zaczęli się pytać co to za bas tak czadowo brzmi... .




    Wiesz co? Te najtańsze instrumenty pasywne HB są akurat robione z drewna (te
    po 300 to jakaś lipa/topola, ciut drożej zaczyna się już olcha,
    jesion, mahoń...). I na dodatek jest dokładnie odwrotnie - to przeważnie
    drewno jest w tych HB walorem mającym wpływ na brzmienie instrumentu...
    Osprzęt czasem ma kiepsko położony chrom, źle nawiercone otwory mocujące
    pickupy, czy jakieś drobne felery powłoki lakierniczej albo docięcia płytki
    - to są realne rzeczy wpływające na niską cenę.

    Serie Progressive może i mają aktywne układy, ale nie jest to ich atutem - a
    raczej opcją. Mnie się w nich nie bardzo podoba doklejana główka, co nie
    występuje nawet w najtańszym preclu HB - którego posiadaczem jest K.S. - z
    cytatu kolegi ulka (BTW - zdaje się, ze sam linkowałem dużo wcześniej ten
    artykuł przy okazji rożnych postów) ;)

    Porównując np precla model PJ-5 HTR Deluxe z HB model B-550 Progressive,
    bardziej charakterny wg mnie jest precel. Nawet struna B ma w nim lepszą
    definicję. A przecież stockowo pickupy w nim, nie są nawet Wilkinsona, tylko
    jakieś największe chińskie ścierwo - i brzmi (nawet Ścierańskiemu w
    najtańszym preclu za 300) ;)
  6. @swiezak69:
    W kwestii gitar jestem świeży dlatego mam prośbę moi mili czy moglibyście mi opowiedzieć coś o marce Harley Benton a jeszcze lepiej byłoby gdyby ktoś opowiedział mi o modelu B-450.
    Czy w ogóle warto zainteresować się tą marką czy szukać czegoś innego?




    Warto. Polecam Ci ten model (miałem okazję grywać na takim i posiadam na
    stałe wersję 5-strunową):

    www.thomann.de/pl/harley_benton_hot_rod_bass.htm
  7. @OMSON: z cytatu kolegi ulka (BTW - zdaje się, ze sam linkowałem dużo wcześniej ten artykuł przy okazji rożnych postów) ;)




    Dokładnie - do tego wywiadu z K.S. doprowadziły mnie Twoje linki.

    Co do modeli HB z okleiną na główce, to mnie bardzo podoba się model MB
    (wzorowany na Music Man'ie) - do tego ma klonową podstrunnicę.

    Swoją drogą ciekaw jestem, jak on się ma do podobnych wypustów od Flame,
    Vintage czy OLP.
  8. Doklejane główki nie są raczej niczym złym. Ot, metoda produkcji. Tak jak
    NTB nie musi być lepsze niż BO.
  9. Doklejanie główki jest raczej metodą wynikającą z oszczędności
    budulca... Nie jestem przekonany, czy znalazłbyś przykłady drogich
    instrumentów, z takim rozwiązaniem? Z tego tez względu podchodziłbym do
    tego równie entuzjastycznie, jak do stosowania zwykłej sklejki na materiał
    body... Kolejna rzecz - trochę nieufnie podchodzę do takiej technologii,
    gdzie pomimo występowania największych naprężeń (układ przypomina w
    końcu łuk), stosuje się łączenie na klej zamiast jednorodnego materiału.
    ;)
  10. Bas Claypoola ma doklejaną główkę.
  11. @OMSON: Doklejanie główki jest raczej metodą wynikającą z oszczędności budulca...




    Zgadza się, ale jest to stosowane głównie w instrumentach z główkami
    odchylonymi w tył - ze względu na wielkość/objętość potrzebnego "klocka"
    materiału.

    @OMSON: nie bardzo podoba doklejana główka, co nie występuje nawet w najtańszym preclu HB




    W preclach i jazzach główka nie jest odchylona w tył (dlatego stosuje się
    dociski strun), więc tu tańszym rozwiązaniem jest wyciąć z jednego,
    prostego kawałka niż doklejać.

    Moim zdaniem doklejona główka to nic złego - widziałem parę połamanych
    gryfów, ale w sumie nigdy w miejscu klejenia, wiec o wytrzymałość
    połączenia byłbym spokojny raczej.
  12. @ulek:
    Moim zdaniem doklejona główka to nic złego - widziałem parę połamanych gryfów, ale w sumie nigdy w miejscu klejenia, wiec o wytrzymałość połączenia byłbym spokojny raczej.




    To patrz na to ;)

    allegro.pl/gitara-basowa-dean-sledgehammer-4-unikat-i6709293804.html#thumb/8
  13. No fakt, paskudnie to wygląda, ale struny nie powinny tego spowodować.

    Naciąg strun spoczywa nie tylko na drewnie, ale częściowo przejmuje go
    pręt.

    Myślę, że spadła komuś niefartownie i w ten sposób pękło klejenie.

    I tu przyznaję Ci rację, że w przy takich wypadkach gryf jednoczęściowy ma
    większe szanse "przeżycia".
  14. Ten bas musiał dostać jakiegoś strzała, samo miejsce łączenia jest okej,
    co dobrze widać na niektórych zdjęciach. "Początek" miejsca klejenia nie
    jest, ale szczerze wątpię, żeby to się stało "samo z siebie".
Napisz odpowiedź