Pedałbord DIY

Zastanawiałem się czy chwalić się tym co zrobiłem, czy raczej nie
pokazywać tego pokracznego wynalazku. Machnąłem ręką i wrzucam na forum,
trochę żeby pokazać trochę może dla jaj, niech tam….

Tyle tytułem wstępu. Może nie jest to zawrotna ilość kostek, bo jak widać
stroik, Polish Love i Multicomp i elektrownia, ale bez tego kejsa strasznie
się męczyłem ustawiając i zabierając ciągle te kostki na sali prób.
Walizkę znalazłem w domu, oczywiście po sztućcach :), wywaliłem co
niepotrzebne. Na allegro zamówiłem gąbkę, koszt 5 zł + 10 za przesyłkę.
Dwa boczne zawiasy 11 za sztukę, oczywiście też trzeba doliczyć koszty
przesyłki. 2 drewniane lisztewki podklejone rzepem aby można przesuwać owe
kostki i wszystko. Fabryczne zawiasy wywaliłem dzięki czemu wieko się w
pełni zdejmuje, reszta została klejona na butapren. Pedłbord gotowy 🙂
spełnia swoje główne założenia, czyli: ułatwia transport efektów, chroni
je podczas transportu, dzięki nowym zawiasom jest wygodny dostęp do kostek.
Kilka heavy metalowych naklejek zamaskowało i urozmaiciło wieko 🙂

Pozdr 🙂

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 6

  1. Może i spełnia zadanie jak na walizkę po ksztuścach. Mi by przeszkadzały
    krawędzie klapy, niewygodnie by się po tym deptało. Lepiej jakąś
    wyciąganą dechę w takim neseserze nosić.
  2. Może i lepiej. Miałem walizkę i z tego zrobiłem. Może jak bym miał wolną
    torbę po laptopie to bym zrobił deskę. Z wygląda w użytkowaniu nie jest
    źle. Wszystkie przyciski wystają poza krawędzie walizki, dostęp jest
    wygodny.
  3. Zajebisty pedal board. Gratuluję produktywności i kreatywności. Ludzie
    często gadają: "Eee nie podoba mi się, ja bym to zrobił w ten sposób." A
    sami nigdy w życiu niczego nie złożyli :D

    Jak ciężka ta walizka?
  4. Dzięki Tamara :) sama walizka jest lekka, bo zrobiona z cienkiej płyty
    pilśniowej i cienkich kątowników aluminiowych. Osprzęt który zamontowałem
    też jest lekki. Głównym ciężarem są kostki.
  5. Fajna robota Ulfbar.

    A co do tego, co napisał j4444, to ma nieco racji, bo sam sobie zrobiłeś
    "pod górkę": wbrew całej gejboardowej sztuce zamontowałeś przeszkadzajki w
    głębszej części walizki.

    W kejsach zawsze kostki montuje się na płytszej (lub płaskiej) części, a
    "nakrywa" je częścią głębszą - wtedy nie ma problemu z przeszkadzającymi
    krawędziami.

    Mimo to gratuluję handmejdu, bo pierwsze koty za płoty, a przerobić zawsze
    można;)
  6. Kurcze Ulek masz racje :) faktycznie było by łatwiej :)
Napisz odpowiedź