Transport Basoofki

Mam małe pytanie: Macie może jakieś rady dotyczące transportowania gitarki
w gigbagu w okresie zimowym? Na próby dojeżdżam kawałek busem. Ogólnie
jeżeli macie jakieś rady to się nie obrażę.

Powinienem może gitarkę jakoś dodatkowo ogrzać?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 13

  1. Raczej nic złego się nie powinno dziać jeżeli będziesz ją tak po prostu w
    futerale nosił. Ja przynajmniej żadnych problemów z móją nie mam, mimo iż
    futerał (trumna, ale kiepskiej jakości) temperatury pokojowej raczej za
    długo wewnątrz nie trzyma.
  2. Możesz trochę poluzować struny. Jak już wejdziesz z gitarą do salki to
    szybko wyjmij, poczekaj parę minut, nastrój i do dzieła.
  3. Domo jesteś pewien? Chyba lepiej, żeby trochę postała w trumnie.
  4. Ale mi chodzi o miękki gigbag jeżeli ma to coś do rzeczy.
  5. Jest ocieplany gąbką?
  6. Maciux ma rację. Najlepiej case z futerkiem w środku, a jak przyjdziesz na
    próbe to niech chwile postoi bas w casiem potem wyciągnij (możesz jeszcze
    chwilę odczekac) i graj.
  7. Ale on ma miękki futerał, co już dwa razy zaznaczył...
  8. To niech kupi twardy!

    Żartuję.

    Jeśli jest z gąbką to nie ma problemu, jeśli to szmatka to jest
    problem.
  9. Jeżeli nie narażasz basówki na dłuższe działanie niskich temperatur to
    nie ma żadnego problemu. Ja mam basik wykończony w wosku (czyli praktycznie
    bardziej reaguje na zmiany warunków zewnętrznych), noszę go też w miękkim
    pokrowcu i nic mu się jeszcze nigdy nie stało :) Jedyne co się może stać,
    to że po wyjęciu basu rozstroi Ci się (chociaż i to niekonieczne, jeżeli
    za bardzo go nie zmrozisz).

    EDIT:

    Zapomniałem jeszcze dodać, co rozumiem przez "dłuższe" =) Otóż mi się
    zdarzało zimą wieźć bas na pace samochodu z rodzaju dostawczych (czyli na
    pace jest prawie tak zimno jak na zewnątrz) przez ok. godzinę i nic mu się
    nie stało=) Przypuszczam, że nawet jakby to było kilka godzin to też by nic
    się nie stało. Niebezpieczne może być np. zostawienie basu w nieogrzewanej
    salce na noc, czy coś :)
  10. Ja nosze swój bas w pokrowcu miękkim, tak jak Yacek.

    Na próby dojeżdżam (w zależności od miejsca) od 15

    do 30 minut :) Gitarce nic się nie dzieje na razie,

    oprócz tego że jest czasem nieco zimna. I nie powinno

    się dziać.

    Nie boje się o drewno czy inne rzeczy, struny

    w zimnie same się ponoć rozstrajają szybciej-

    ale to chwilka aby je nastroić. Bardziej martwie

    się o elektronikę - ale tutaj to zanim zaczniemy

    grać nalezy poczekać aż bas nieco się ogrzeje

    w salce gdzie gramy - i potem można grać.

    Zostawienie basu w salce na noc jest niebezpieczne,

    podobnie jak trzymanie go w wilgoci (w mojej salce

    mieliśmy problem z przeciekającą..ścianą! ale

    zostalo to naprawione i sala jest sucha)

    Grzybki tez są fajne, ale w zupie ;)

    (Jak zamarźnie kawałek powiedzmy kabla czy przewodnika

    może dojść do zwarcia. A to nie byłoby przyjemne)
  11. Michal II to czy ma miękki i twardy futerał nie ma znaczenia w moim poście.
    Na początku napisałem "najlepiej", a nie koniecznie. Więc tak czy inaczej
    powinien da mu trochę postac przed grą
  12. @Liszu: Michal II to czy ma miękki i twardy futerał nie ma znaczenia w moim poście. Na początku napisałem "najlepiej", a nie koniecznie. Więc tak czy inaczej powinien da mu trochę postac przed grą




    Co znaczy chwila? 10 minut? Pół godziny?
  13. Aż mu zimno minie i się rozgrzeje..

    W zależności od pobytu w strefie zimna.

    No nikt nie będzie czekał z basem który był 5 minut na dworzu

    tyle samo co z basem co spędził na zimnie 5 godzin..
Napisz odpowiedź