Przetwornik midi Rolanda czy sonuus b2m?

Cześć!

Od jakiegoś czasu śmiga mi po głowie taki pomysł, żeby użyć gitary jako
sterownika do microkorga. Widziałem na bass city że ktoś uzyskał taki efekt
przy użyciu przystawki i interfejsu rolanda. Generalnie Sonuus wypada
słabiej, chociażby ze względu na to że jest w mono, więc akordy odpadają.
Za to wydaje się dużo wygodniejszy. Chciałbym też połączony dźwiek, tzn
czysty basu i dźwięk syntezatora. Nie tak jak w przypadku sonuusa, tylko
syntezatora. Wrzucam filmik z użyciem sonuusa z gitarą i korgiem oraz z
użyci Rolanda korga i basu. Jakie jest wasze doświadczenie z takim sprzętem?
Może znacie jakieś inne rozwiązanie?

www.youtube.com/watch?v=6d-flLH25vg

www.youtube.com/watch?v=WyPxvBko4c8

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3

  1. Napiszę tak: nie kupuj żadnego z tych rozwiązań dopóki nie przetestujesz na żywo. Dla mnie latencja pomiędzy uderzeniem struny a wydobywającym się dźwiękiem była niedopuszczalna i nie do przeskoczenia. Innym nie przeszkadza i sobie z nią radzą - zanim się na cokolwiek zdecydujesz, za wszelką cenę postaraj się ograć któreś z rozwiązań.
  2. Używałem Sonnusa i2M i odradzam ci, z basem współpracuje nie najlepiej,
    chodzi właśnie o latencje, a w dolnych rejestrach to już w ogóle jest nie
    do przyjęcia. Tym bardziej nie zagrają starsze produkty tego producenta.

    Jeżeli chodzi o granie akordów i na żywo z looperem to najlepsze
    rozwiązanie midi dla basu ma p. K Ścierański.
  3. Dzięki! Myślałem też o zwykłym przetworniku, ale mam peaveya t40 i szkoda
    mi go dziurawić, a kupowanie drugiej gitary tylko pod midi mi się nie
    opłaca. Dzięki jeszcze raz!
Napisz odpowiedź