Prawa do utworów, ZAiKS itd…

Witam. Nagraliśmy z zespołem 2 kawałki – chcemy wysłać nasze demo do
różnych wytwórni, z czego kilka prosi nas o umieszczenie utworów na stronie
www. Czy dając piosenkę na stronę można się obawiać o to, że ktoś
ją nam „ukradnie” – tzn. czy trzeba zastrzec prawa do utworu w ZAiKSie?

I ostatnie pytanie – czy jak zastrzeżemy sobie prawa to wytwórnia może
odrzucić demo z tego względu?

Z góry dzięki za odpowiedź!!

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Wytwórnia nie powinna odrzucić Wam dema z tego względu, a zastrzega się
    utwory w ZAiKSie poprzez ich rejestrowanie. Możesz sobie na ten temat
    poczytać na stronie ZAiKSu. Wiedz jednak, że to nie jest takie proste i
    oczywiste.. ;)
  2. Na początek- najwięcej informacji na ten temat otrzymasz na forum EiS
    (Estrada i Studio). Mnóstwo wątków dot. Twoich wątpliwości.

    Bajdełej, prawa autorskie (zarówno osobiste jak i majątkowe) należą do
    twórcy, przy czym osobiste są niezbywalne (autorstwa nie można przepisać,
    sprzedać, odziedziczyć, etc), a majątkowymi można rozporządzać
    (odsprzedaż, licencja, przeniesienie własności w takiej czy innnej formie,
    dziedziczenie, etc).

    Swoich racji ZAWSZE możesz dochodzić w sądowym postępowaniu cywilnym.

    Ale ja w takich sytuacjach zawsze wysyłam piosenki do stacji radiowych i
    wytwórni - zawsze posiadam oryginalną sesje nagraniową z datami, są
    świadkowie itp. Rzadko rejestruję w ZAIKSie (najczęściej płyty, single,
    czołówki TV, jingle). Utwory których los jest niepewny przesyłam bez
    obaw.

    Weź pod uwagę, ze jakby ktoś ukradł Twój numer i go wypromował, to
    świetnie na tym TY zarobisz- zyskasz spory rozgłos, może i nawet spore
    odszkodowanie z ugody sądowej - dla artysty posądzenie o plagiat jest
    spaleniem na stosie (bo złożył fałszywe oświadczenia), dla tego gdyby
    ktoś splagiatował coś mojego, niezastrzeżonego nigdzie cieszyłbym się -
    miałby na karku media, prawnika, może sąd. Przyczyniłoby to bardziej mnie
    popularności niż jemu :)
  3. Myślę, że ktoś powinien się na forum wypowiedzieć, tzn. bardziej w
    czytelni, dokładniej nt. rejestrowania utworów w ZAiKSie, te fortepianówki i
    inne historie. Znasz się na tym na tyle Aarth, żeby rypnąć artykuł? :)
  4. Aarth - co do Twojego ostatniego akapitu - mówisz o tym, że ma na karku
    media, prawnika, sąd... mimo, że utworu nie zarejestrowałeś w ZAiKSie?
    Czyli nawet bez rejestracji, utwór skomponowany i nagrany przezemnie jest mój
    i mając świadków w razie czego mogę się domagać odszkodowania, tak?
    (Wiem, że w pewnym sensie pytam się o to co już napisałeś, ale z polskim
    prawem jest tak, że lepiej zadać o pytanie za dużo, niż za mało i
    pozostawić drobne nieścisłości;-)
  5. Na stronie Pilicha jest o tym artykuł:
    www.pilichowski.pl/poradnik_09
Napisz odpowiedź