combo czy głowa+kolumna??

Witam,

Stoję przed dylematem jak w temacie.

Chcę kupić „coś” co spisze mi się na zarówno na próbie jak i w niewielkim
lokalu.

Moc myślę w okolicach 100 Wat.Dysponuję 2000 na ten moment i
chciałbym, żeby zakup zamknął się w tej sumie.Proszę o porady, ostrzeżenia,
linki.. itp.Wszystko co może pomóc w dokonaniu wyboru.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 17

  1. Głowę i paczkę jest zwykle łatwiej przenieść. Niektóre combo mogą
    trochę ważyć (patrz: Kustom). Moim zdaniem jeśli chcesz 100W, to tylko
    combo, jeśli więcej: paka + head.

    Co do konkretnego modelu to polecam Gallien Kruegera Backline 112.
  2. a ja ci polecam za ta cenę używany zestaw Hartke (ba2500 + paczka 4x10) a jak
    chcesz po prostu combo to mozesz wydac znacznie mniej. poszukaj sobie Ashdown ow
    z serii MAG uzywanych. maja dużo więcej niż 100wat a cenowo w 2k się zamkniesz
    bez problemow :)
  3. Grałem na takim kombie Ash...i to nie jest to, ze się tak wyrażę;-)

    Możesz więcej szcegółów na temat Hartke? Bo nie powiem, brałem pod uwagę
    ten model, ale niekoniecznie z tą paczką.
  4. 100 to powiedzmy,że takie minimum, żeby dawało radę. Zazwyczaj grywałem na
    takiej mocy i było ok. Podejscie logistyczne też się liczy, w końcu musi
    się do bagażnika auta zmieścić.
  5. EDYTUJ posty !
  6. ja tez jestem na kupnie i chyba kupie Fender Rumble 100 (2x10) za tysiac
    pińcet

    Ashdowny sa ok, ale nie z serii electric blue.

    btw Ashdown 300W wyciaga w rzeczywistosci ~160, a jak się chce owe 300 to
    trzeba 2 kolumnę. brzmieniowo i jakosciowo sa ok ale trzeba dokladnie sprawdzic
    moc
  7. A co myślicie o tej kolumnie:

    www.tiny.pl/18sv ??

    Będzie to gadało razem z tym wzmacniaczem:

    www.tiny.pl/18s3 ??
  8. Gadać będzie gadało. "Mocowo" i "opornościowo" pasuje.

    To tyle pod względem elektrycznym.

    A słuchowo - ?.

    Trzeba zobaczyć, tzn. posłuchać.

    A co do Twojego pierwszego pytania. Ale już teoretyczne rozważanie.

    Combo - mniejsze, lżejsze i łatwiejsze do noszenia czy też przewożenia.

    Głowa + kolumna - w kolumnie (lub w dwóch) przewaznie (aczkolwiek nie zawsze)
    jest więcej głosników niż w combie.

    A więcej głosników to zawsze głosniej.

    Przykład:

    Jeszcze pół roku temu grałem na combie BOXa 100W i musiałem grać przwie na
    maxa, żeby mnie było słychać (a głośnik miał SICA).

    Teraz mam wyrób własny: głowa lampowa 100W i dwie czterogłosnikowe kolumny
    (o głosnikach niezabardzo najlepszej firmy) i (skala volume 1 - 7) gram
    gdzieś tak 2 - 2,5.

    I jeszcze się czasami drą, żebym przyciszył.

    Ale co się natargam tego wszystkiego to moje.

    Tyle, ze za dwa koła to pewnie trafisz combo równie głosne co mój zestaw o
    wys. 1,7m.
  9. a ja za niewiele wieksza kase kupilem Hartke vx3500 , 4x10" i bardzo zadowolony
    jestem.
  10. A dlaczego nie.

    Wystarczy policzyć jaką w sumie powierzchnię mają membramy 4 głosników
    10" i porównać z membrana jednego głosnika 15".

    I od razu wiadomo co lepiej "dmucha"

    Oczywiście zakładam, że skuteczności wszystkich ww głosników sa chociaż
    zbliżone.
  11. właśnie... co sądzicie o tym Hartke vx 3500??
  12. Ja kiedyś używałem heada na paczce. Faktycznie osobno są lżejsze, ale
    trzeba się dwa razy z nimi nabiegać i chyba nie było sytuacji, gdy
    potrzebowałbym samego wzmacniacza bez paczki. Teraz mam combo i uważam, że mniej
    z nim zamoty. Na próby i koncerty w klubach, czy na małych salach starcza, a
    w plenerze stawiam piec na dodatkowej pace. Ja inwestowałbym najpierw w combo
    i zbierał na paczkę, jeśli okaże się potrzebna. (np. właśnie 4x10 -
    żeby było głośno)
  13. sex drugs rock&roll

    mam do sprzedania dobra glowe jak coś to pisz na pw
  14. Hoo-Bee

    Masz rację z dodatkowa paczką.

    Nawet przez pewien czas myślałem o dwóch combach 100W sprzęgnietych ze
    sobą.

    I wtedy bym miał nagłośnienie w zależności od potrzeby.

    Jeżeli chodzi o mój zestaw to muszę się przyznać, że duże znaczenie
    miała tez taka sparawa, że od "zawsze" chciałem mieć zestaw jak "u
    Hendrixa".

    No i wreszcie mam.

    Ale to rzecz gustu.

    A, jeszcze jedno.

    Wielki zestaw ma dużą wadę - nie można na nim usiąść.

    Ale za to można się o niego oprzeć!

    I po piwo nie trzeba się schylać.

    I po wielkości zestawu widać kto jest najważniejszy w zespole.
  15. @Hoo-Bee: Ja kiedyś używałem heada na paczce. Faktycznie osobno są lżejsze, ale trzeba się dwa razy z nimi nabiegać i chyba nie było sytuacji, gdy potrzebowałbym samego wzmacniacza bez paczki. Teraz mam combo i uważam, że mniej z nim zamoty. Na próby i koncerty w klubach, czy na małych salach starcza, a w plenerze stawiam piec na dodatkowej pace. Ja inwestowałbym najpierw w combo i zbierał na paczkę, jeśli okaże się potrzebna. (np. właśnie 4x10 - żeby było głośno)




    Podzielam ten pogląd. Sam z takiego korzystam i uważam że to dobre
    rozwiązanie. Co prawda podobno lepiej jest jak głowa jest osobno bo niby
    drgania wytwarzane przez kolumnę źle wpływają na brzmienie, ale ja
    osobiście nie słyszę różnicy.
  16. @J and D JD110: Głowę i paczkę jest zwykle łatwiej przenieść. Niektóre combo mogą trochę ważyć (patrz: Kustom). Moim zdaniem jeśli chcesz 100W, to tylko combo, jeśli więcej: paka + head.
    Co do konkretnego modelu to polecam Gallien Kruegera Backline 112.




    w pełni się zgadzam
  17. Jeśli chodzi o combo to:
    www.tiny.pl/1sd7 wpadło mi w oko.Miał ktoś
    może okazję na tym pograć? Jutro jak dobrze pójdzie to sam wypróbuję.
Napisz odpowiedź