Ból palców na koncercie, na próbach jest ok.

nie wiem czy było, nie znalazłem. Ale chodzi o to ze gdy gram w domu albo
próby nawet po 4 godziny to bez problemu. A jak przychodzi mi zagrać koncert
to palce mi drętwieją, ciezko mi co kolwiek zagrac, zwlaszcza szybszego. Po
jakimś czasie zaczynają strasznie boleć. Nie jest to raczej ze stresu, bo
czuję się dość wyluzowany. Nie wie ktoś co można poradzić? 🙂

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 18

  1. Robisz sobie rozgrzewkę?
  2. Nie, ale przed próbą też nie robię i nic się nie dzieje.
  3. Czyżby próba/w domu na siedząco a koncert stojąco? To by wszystko
    tłumaczyło...
  4. hm.w domu siedze. na probach na zmiane. ale co to wlasciwie ma do rzeczy? :P
  5. Inne ułożenie stawów, mięśni i ścięgien - ot i cała
    filozofia.


    Spróbuj grać próby na stojąco to się przekonasz
  6. ok dzięki :)
  7. Na koncertach często gra się bardziej siłowo niż ćwicząc /
    próbując.

    Możliwe przyczyny:

    1. Trema.

    2. Słaby odsłuch / piec.

    3. Pod sceną ktoś się bawi, złapałeś więc szatana za stopy i chcesz
    rozpi...olić cały świat swoim rock and rollem ;-)

    Rozwiązania:

    1. Odrobinka alkoholu przed graniem. Z czasem się przyzwyczajasz i trema
    znika.

    2. Wymienić.

    3. Ćwiczyć kondycję i samodyscyplinę.

    Dodatkowo - być może układasz partie basowe na skraju swoich możliwości.
    Warto układać prostsze rzeczy, tak by na żywo mieć rezerwę i grać
    wszystko na luzie. No i oczywiście ćwiczyć ile wlezie, żeby strefa luzu
    zahaczała o coraz fajniejsze zagrywki.
  8. U mnie taki problem spowodowany był rokendrolem na scenie. w końcu trzeba
    robić szoł. A jak się szoł robi zapominając o oszczędzaniu paluchów no
    to po godzinie koncertu mają powoli dosyć, tym bardziej jeżeli lubi się
    przyłożyć na refren.
  9. Nie spinaj się tak (tylko Ci się wydaje, że się nie stresujesz :D),
    załóż nowe (dobre) struny na koncert, ustaw się głośniej.
  10. Myślę że to stres, ale czasami też niska temperatura otoczenia powoduje że
    palce robią się sztywne a struny nie do ruszenia.

    Noszenie sprzętu przed koncertem też może na niektórych działać źle.

    No i jak się nie słyszysz to też d*pa - walisz w struny jak w próżni.
  11. No to chyba wszystko ma jakiś tam wpływ. Ale fakt, ostatnio grałem w knajpce
    gdzie warunki byly słabe, nawet odsłuchów nie było i niezbyt cokolwiek
    słyszałem.

    Dzięki za pomoc, temat do zamknięcia :)
  12. Ewentualnie zawieś bas wyżej.Co prawda nie będzie już tak kozacko
    wyglądało,jak wtedy gdy wisi na poziomie jaj,ale przez to oszczędasz staw
    nadgarstkowy i luzujesz mięśnie glistowate i międzykostne śródręcza
    zyskując większą ruchomość paliczków przednich,co odpowiednio przekłada
    się na komfort i precyzję gry.A w międzyczasie ćwicz i próbuj na
    stojąco,aż bas znowu naturalnie zacznie smyrać Cię po jajach nie
    masakrując jednocześnie Twoich rąk.
  13. zawsze mam wysoko :)
  14. @tapchan: [...]Rozwiązania:
    1. Odrobinka alkoholu przed graniem. Z czasem się przyzwyczajasz i trema znika.
    [...]




    Odradzam :) Przyzwyczaić można się po n-tym koncercie i bez alkoholu, za to
    nie jest dobrze przyzwyczaić się do samego alkoholu.

    We wszystkich pozostałych punktach absolutnie się zgadzam.
  15. Ja odkąd gram kostką stale mam ból w poduszce kciuka. Pierwszy set ból, ale
    za drugim już nie boli. I żadne rozgrzewki przed pierwszym setem nie
    działają.
  16. myślę że twoje problemy mogą wynikać ze złej diety. Powinieneś jeść
    więcej gorzkiej czekolady, orzeszków ziemnych no i przed samym koncertem
    dobrze jest spożyć kaszankę i wino (najlepiej wytrawne). Taka dieta
    uzupełni niedobory magnezu i spowoduje lepsze krążenie krwi we wszystkich
    kończynach. Ponadto powinieneś zainteresować się uprawianiem jogi i
    ćwiczeniami regulującymi oddech.
  17. jogę można sobie odpuścić. A ból mięśni to możee faktycznie niedobór
    magnezu, żelaza.
  18. u kryspina to nadal jest wyczuwalny ból d*py...
Napisz odpowiedź