Zbigniew Wrombel

Jeden z najbardziej, jak się wydaje, niedocenianych i pomijanych basistów w
tym kraju – a jeden ze zdecydowanie najciekawszych i najbardzioej
wszechstronnych……..

www.fusion.pl/sylw/index.php?s=106

ZBIGNIEW WROMBEL

(ur.20.04.1955 w Poznaniu)

Zbigniew Wrombel to muzyk tak niezwykle skromny, że wyciągnięcie od Niego
choćby najmniejszych informacji tyczących „Jego Skromnej Osoby”, graniczy
niemalże z cudem. A oto co po „długotrwałym śledztwie internetowym”,
szperaniu w własnej pamięci i wspomnieniach „osób trzecich”, zdołaliśmy
ustalić:

Karierę muzyczną (dobrotliwa persfazja rodziców) rozpoczął w młodości od
skrzypiec i to przyzwyczajenie do „czterech” strun pozostało mu już na
zawsze, choć gabaryty strun nieco się zwiększyły. Nie chce zdradzić jak to
się stało, że stał się nagle absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego,
lecz przyzwyczajenie do aktywnego trybu życia do dziś „pokutuje”
pozamuzycznym hobby – pływanie, rower, tenis, rolki. Na nasze szczęście,
kariery muzycznej jednak nie zarzucił, kontynuując naukę w Akademii
Muzycznej w Poznaniu, której pozostał absolwentem w klasie kontrabasu. Jego
udokumentowane dokonania jazzowe rozpoczynają się od grupy Warsztat, którą
współtworzył wraz z Krzesimirem Dębskim, Bogdanem Jarmołowiczem i
Krzysztofem Przybyłowiczem. A potem nastała „era” String Connection, czyli
najbardziej kultowej, polskiej grupy „fusion” stworzonej i prowadzonej w latach
80-tych przez violinisto-keybordzisto-kompozytora i showmana, Krzesimira
Dębskiego, w której na zmianę z Krzysztofem Ścierańskim (a bywało, że i
na dwa basy !!) i perkusistą Krzysiem Przybyłowiczem tworzyli trzon nie tylko
sekcji rytmicznej. Po porzuceniu jazzu przez Krzesimira na rzecz kariery
kompozytora muzyki poważnej i filmowej, Zbigniew Wrombel, Krzysztof
Przybyłowicz i kolejny poznański muzyk, klawiszowiec Piotr Kałużny,
zakładają zespół Vintage Band i kontynuują koncepcję grania
„zelektryfikowanego jazzu” i nagrywają dwie płyty „From K to Z” (1990) i
„Spekulacje” (1997). Pod koniec lat 90-tych pojawia się koncepcja grania
akustycznego (być może niedługo ukaże się nowa, akustyczna płyta Vintage
Band). Również w tym czasie, za namową fanów, dwukrotnie, choć
okazjonalnie (wizyty „hiszpana” Andrzeja Olejniczaka) reaktywuje się String
Conneciton, nie pozostawiając po sobie jednak żadnej płyty za wyjątkiem
dwóch nagrań na klubowym wydawnictwie „Mała Akademia Jazzu – Live”
(1997).

Zbigniew Wrombel, jako muzyk studyjny, nagrał setki utworów dla radia,
telewizji, teatru, filmu – współpracował z orkiestrami krajowymi i
zagranicznymi. Koncertuje i nagrywa zarówno z muzykami rozrywkowymi (Grzegorz
Tomczak, Andrzej Zaucha, Ewa Malas-Godlewska, Ryszard Rynkowski, Eleni, Marek i
Wacek, etc, etc…), jak i z jazzmanami (sekcja na konkursach jazzowych „Złoty
Smyczek”, Jean-Paul Bourelly, John Blake, Krzesimir Dębski, Piotr Kałużny,
Krzysztof Przybyłowicz, Zbigniew Jaremko, Henryk Miśkiewicz, Adam Wendt,
Zbigniew Namysłowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Henryk Majewski, Jarosław
Śmietana, Janusz Muniak, Andrzej Jagodziński, Tomasz Szukalski, Janusz
Skowron, Zbigniew Lewandowski, Artur Dutkiewicz, Kuba Stankiewicz, Trio Karola
Szymanowskiego, Orkiestra J. Eliasza, etc, etc…).

Nie zapominajmy o edukacyjnej roli jaką wypełnia Wrombel od wielu lat na
Warsztatach Jazzowych w Chodzieży i inych warsztatach jazzowych, oraz w
Bygdoskiej Szkole Muzycznej.

No i musimy wspomnieć o zawodowym „romansie” z jakże basówą firmą „Carvin”
🙂

Zbyszku ! Czekamy na Twoje nowe nagrania (choćby nawet najbardziej skromne)…
Acha ! I koniecznie cześciej łap za electrobass, boć przecież nie samym
Weberem fan muzyki zwanej „elektrycznym jazzem” żyje.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 1

  1. Kiedyś, dawno temu, bardzo mi się spodobał jego bas, ten od Szymona Meli.
    Nadal mi się ten basik podoba, nie wiem, co takiego magicznego w nim jest. Bym
    sobie z chęcią ograł to wiosło.
Napisz odpowiedź