Combo zasilane bateriami/akumulatorkami

Witam. Czy ma ktoś doświadczenie w tym temacie?

Chodzi mi o jakieś combo do grania np na ulicy, takie żeby grało a nie
pierdziało bo znalazłem w internecie jedynie jakieś 3W pierdziawki. Piecyk
musiałby się przebić przez akordeon, sax i instr perkusyjne i wytrzymać tak
ze dwie godziny. 🙂

Może ktoś coś polecić?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 4

  1. https://guitarcenter.pl/catalog/bas/wzmacniacze/comba-basowe/roland-micro-cube-bass-rx
    A to widziałeś? ;)
  2. 5W to takie słabe się to wydaje :) poradzi sobie w graniu z instrumentami
    akustycznymi (akordeon,sax) ?
  3. Przy zasilaniu z baterii jesteś ograniczony do mocy rzędu 5-10W. A jeśli
    jeszcze chcesz tak grać przez 2 godziny, to wybór jest jeszcze mniejszy.
    Jedynym sensownym rozwiązaniem jest użycie małego akumulatora (od alarmu lub
    samochodowego), przetwornicy 12V->230V i zwykłego wzmacniacza ale o jak
    największej efektywności (najlepiej z bardzo efektywnym zasilaczem
    impulsowym). Przykładem takiego wzmacniacza jest combo Phila Jonesa Flight
    Case. Taki zestaw na pewno da radę i będzie dobrze słyszalny.

    Możesz też próbować użyć jakiś wzmacniacz samochodowy z własnoręcznie
    wykonanym przedwzmacniaczem ale to wymaga pewnych umiejętności
    konstruktorskich.

    Marek
  4. We Wrocławiu, jeżeli jakiś zespół rozłożył się na Rynku, co by grać
    elektrycznie, to praktycznie zawsze mieli ugadany prąd z kimś.
Napisz odpowiedź