Wzmacniacz: Orange czy Peavey?

Witam

Mam okazję kupić po dość okazyjnych cenach wzmacniacz Orange’a CR50BXT lub
niewiele drożej Peavey’a MAX 115, wobec czego moje pytanie jako zielonego do
Was:

który z nich bardziej się nada na początek?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 14

  1. Ja bym Peaveya wybrał.

    Jedyny plus jaki widzę w oranżu to tuner.

    Grałem na różnych Peaveyach i na dzień dzisiejszy również używam tej
    marki ale w dużo większym wydaniu.

    Nigdy się nie zawiodłem.Może poszukaj jakiejś starszej używki na necie z
    serii TKO,koniecznie Made in USA.

    Gwarantuje że nogawki będą frukać ;-)
  2. Ja mam ogolnie slabosc do piecow Orange i jak ja bym kupowal to mimo wszystko
    bym taki właśnie kupil, ale z tych dwoch lepsze na codzien będzie chyba ten
    Peavey. Z doswiadczenia to powiem Ci, ze grałem czesto na peaveyach TKO właśnie
    no i co tu dużo mowic. Koncerty w malych miejscowkach byly ogarniete i nigdy
    zlego slowa bym nie powiedzial o tych piecach. Z tym, ze nie maja w sobie nic
    zachwycajacego tez. Poprostu, maszyna do pracy.

    Ale to tylko moje osobiste odczucia :)
  3. @spluker: Poprostu, maszyna do pracy.

    Ale to tylko moje osobiste odczucia :)




    Dokładnie,wół roboczy.

    Na tym mamy grać a nie się zachwycać ;-))

    Takie ja mam odczucia
  4. Ja zadam pytanie pytającemu. :D

    Po co Ci piec o takiej mocy? 50-60W to zazwyczaj za mało na próby, a za dużo
    do grania w domu. Przez przeciętnego perkusistę tym się nie przebijesz, a w
    domu to spokojnie będziesz mógł tym odkurzać mieszkanie wydmuchując
    paprochy z pokoju grając. Miałem 30W w domu i odkręcałem na 1/4 - wiem co
    mówię. ;)

    Także, albo dozbieraj sobie na coś mocniejszego, żeby móc też grać na tym
    próby, albo kup mniejsze pierdzipudło do łojenia w domu.
  5. @zakwas: Po co Ci piec o takiej mocy?




    Wlasnie miałem to samo powiedziec, ze na próby z perkusja to będzie za slabe a
    do domu to już 15W jest trochę na wyrost.

    Dokładnie,wół roboczy.
    Na tym mamy grać a nie się zachwycać ;-))
    Takie ja mam odczucia




    Tak tylko, ze jak masz sprzet , który cie w ogole nie jara to tez się inaczej gra
    niż jak masz taki, ktorym jestes zachwycony ;)
  6. w takim razie po co produkują piece po 50W? :)

    jakiej mocy szukać i czy polecacie coś konkretnego? 700 max, używka
    ofc.

    a do domu słuchawki
  7. no za ta cenę to wiadomo, masz ograniczone pole manerwu. ale myślę, ze tak czy
    owak do grania z perkusista to 100-120w to jest minimum. można na necie znaleźć
    jakieś wynalazki jak jakieś behringery albo Ashdown 5-15. zaraz się rozejrze to
    ci dam linki jakby co. problem tylko polega na tym, ze za takie pieniadze masz
    albo glosnosc albo jakosc/brzmienie niestety.

    a coś takiego chociazby już by gralo fajnie na probach:

    allegro.pl/wzmacniacz-basowy-laney-rbg-400-i2420118611.html

    albo takie nawet calkiem calkiem:

    allegro.pl/fender-rumble-100-combo-basowe-i2419254340.html
  8. Kurde, już sam nie wiem co robić... mam okazję na tego Orangea za 400
    już z wliczoną wysyłką i nie powiem, że mnie nie kusi...

    moje przemyślenie w tym temacie (możecie zlinczować ;p ) - jeśli jestem
    zielony w grze, to przez najbliższy wcale nie tak bliski czas nie marzę nawet
    o grze w zespole - więc czy nie opłaci mi się go wziąć po tej CHYBA dobrej
    cenie? A jak mnie wciągnie, to sprzedaż tego po podobnej jak nie wyższej
    cenie i kupno czegoś wtedy już sporo mocniejszego?

    ps. ten Laney i Fender już swoje przeszli chyba... ;/
  9. ps. ten Laney i Fender już swoje przeszli chyba... ;/




    Niewatpliwie.

    mam okazję na tego Orangea za 400 już z wliczoną wysyłką




    Noto po co glupio pytasz jeszcze? Bierz i nie mysl dwa razy. A szczegolnie,
    jeżeli na razie nie będziesz gral w kapeli na powazniej. Do grania samemu albo
    z kolegami/kolezankami na gitarach wystarczy ci az nad to.

    A i wczesniej pytales po co się robi wzmacniacze 50W. Np. Po to, ze jak grasz
    koncert to bierzesz to na bagaznik w rowerze i jedziesz na kocnert, a tam
    stawiasz sobie taki wzmacniacz jako odsluch i przez mikrofon albo XLR idzie
    sygnal do naglosnienia PA, wiec nie potrzebujesz wielkich mocy. Do nagrywania w
    studio tez niekiedy lepiej mieć male a fajne niż duze i nieporeczne :)
  10. Najlepiej to sobie idz do sklepu i ograj oranża i Pigmeja jeśli masz
    możliwość
  11. @Adrieen: w takim razie po co produkują piece po 50W? :)

    jakiej mocy szukać i czy polecacie coś konkretnego? 700 max, używka ofc.
    a do domu słuchawki




    Jak w domu masz słuchawki to miej.

    Na próby Peavey TKO
  12. Fender BXR 100 - warto? Cena w miarę sensowna, co do tych poprzednich, dziwnym
    trafem oba "sprzedały się były" jak jeszcze ich aukcje trwały...
  13. 900 bym nie miał aż. Temat w sumie do zamknięcia, bo wyrwałem szybką
    ofertę na Ibanez SWX100 no i jest u mnie już, za 600 z "obluzowanym"
    gniazdem (w poniedziałek go rozkręcamy ze znajomym elektrykiem, włożę tam
    jakieś dobre gniazdo i będzie miód)

    czym spowodowane jest takie "buczenie" wzmacnaicza? głównie struna A na
    większych głośnościach

    z moich typów to jest rozwalone gniazdo+tragiczny kabel (gość dorzucił,
    okazał się złamany w środku..)+brak uziemienia (stara zabudowa, gniazdka
    uziemione tylko w kuchni i łazience, chyba nie mam wyjścia...)
Napisz odpowiedź