Palcowanie

Witam,

właśnie biore się za cwiczenie palcow. Do tej pory grałem kostką. Posiadam
Szkole na bass Poplawskiego ale jednej rzeczy na temat palcow nie wyjasnia,
może gdzies w dalszym dziale ale jeszcze się tam nie przekopalem.

A wiec, gdy mam taka sytuacje przykladowo:

A:—1—2—-

E:—0—1—3

Uderzam pusta E wskazujacym, nastepnie 1 prog fuckerem i znowu 3 wskazujacym, i
gdy przechodze do struny A to czy powinienem uderzyc fuckerem czy wskazujacym
?

I to samo gdy nie ma „parzystych uderzen” od dolu np od struny G do A gdyby
„trojka” wypada na wskazujacego , który jest już cofniety, to niby wygodniej jest
udrzeyc jeszcze raz wskazujacym, czy technicznie powinienem fuckerem. Co tym
myślicie ? Mam nadzieje, że w miarę jasno się wyrazilem ;]

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Nie wiem czy rozumiem, zwłaszcza, że tabulatura wygląda jakby trzeba było
    grać dwudźwięki, a opis mówi jakby o czymś zupełnie innym :D

    Przede wszystkim - to nie liczenie miejsc zerowych funkcji kwadratowej, tutaj
    nie ma jednej dobrej metody. Zagraj tak i tak, oceń jak Ci wygodniej i
    bardziej ergonomicznie i tak graj.
  2. Różne są szkoły, ja osobiście się przerzuciłem jakiś czas temu na
    dość popularne podejście, wg którego im mniej ruchów tym lepiej. Z czego
    wynika, że zawsze powinno się uderzać struny naprzemiennie, nigdy nie
    należy ruszać dwa razy tym samym palcem. Dlatego jak przechodzisz na
    cieńszą strunę zawsze zmieniasz palec, a jak schodzisz na grubszą to
    ześlizgujesz się tym samym palcem uderzając od razu ta grubszą strunę.
    Może nie napisałem tego zbyt jasno, ale przytoczę filmik gdzie jest to
    wyjaśnione. "Right hand technique for Bass (Raking & Alternate plucking) - (L#37)" .
    Dzięki temu można naprawdę uzyskać niezłą szybkość nie motając się z
    prawą ręką. Jeżeli dobrze zrozumiałem twój post to wyglądało by to
    następująco:

    A: --1---2---3

    E: 0---1---2--

    1: x-----x-x--

    2: --x-x-----x
  3. @Krzych_w: Różne są szkoły, ja osobiście się przerzuciłem jakiś czas temu na dość popularne podejście, wg którego im mniej ruchów tym lepiej. Z czego wynika, że zawsze powinno się uderzać struny naprzemiennie, nigdy nie należy ruszać dwa razy tym samym palcem. Dlatego jak przechodzisz na cieńszą strunę zawsze zmieniasz palec, a jak schodzisz na grubszą to ześlizgujesz się tym samym palcem uderzając od razu ta grubszą strunę. Może nie napisałem tego zbyt jasno, ale przytoczę filmik gdzie jest to wyjaśnione. "Right hand technique for Bass (Raking & Alternate plucking) - (L#37)" . Dzięki temu można naprawdę uzyskać niezłą szybkość nie motając się z prawą ręką. Jeżeli dobrze zrozumiałem twój post to wyglądało by to następująco:
    A: --1---2---3
    E: 0---1---2--

    1: x-----x-x--
    2: --x-x-----x




    Jeśli faktycznie chodzi o taki tabik to podpisuję się obiema rękami,
    sprawność bierze się z oszczędności ruchu :)
  4. A ja bym właśnie grał strunę E wskazującym a A środkowym. I co, źle bym
    zrobił? Nie :).

    Dlatego, że

    @Dante:
    Przede wszystkim - to nie liczenie miejsc zerowych funkcji kwadratowej, tutaj nie ma jednej dobrej metody. Zagraj tak i tak, oceń jak Ci wygodniej i bardziej ergonomicznie i tak graj.


  5. @Krzych_w: ... Dlatego jak przechodzisz na cieńszą strunę zawsze zmieniasz palec, a jak schodzisz na grubszą to ześlizgujesz się tym samym palcem uderzając od razu ta grubszą strunę. ...




    Wlasnie o to mi chodizlo, może się nie wyrazilem wczesniej jasno, ale ok.

    I wielkie dzięki, robilem do tej pory na czuja, ale czasami palce się gubily
    wiec dużo treningu przede mną, nie dam Vintageowi zastygnąć ;]
Napisz odpowiedź