Custom

Witam,

w perspektywie czeka mnie przesiadka na inna gitarę. Teraz jest Cort glownie do
nauki. Zainteresowala mnie zmontowanie wlasnego customa. Zapowiada się, ze tym
nastepnym wioslem już na dlugo zostane i dlatego chce, żeby już było w miarę.
Chce mieć dość uniwersalny intrument ze wskazaniem na funk, jazz, blues.

Myslalem nad taka lista zakupow:

korpus (olcha, top klon plomienisty) firma willows (mam nadzieje, ze to nie
reklama)

gryf (klon, podstrunnica heban) willows

pick-up merlin JB humbucker – drewno jasne, wiec może to trochę ‚zaciemni’
dźwięk

mostek hipshot sb400

stroiki schaller m4s

+ potencjometry, galki, gniazdo, plytki (pewnie w granicach 200)

Taki zestaw pewnie 2500 +/- 100. Oczywiscie potem do samodzielnego montazu.
Satysfakcja z wlasnej pracy tez się liczy.

Co o czyms takim myślicie? Grac na tym bym chcial i dla znajomych, i na malych
imprezach. Krotko mowiac, wstydu ma nie być.

PS. nie wiedzialem czy dac ten temat tu, ale uznalem, ze w lutnictwie się nie
miesci. Jeśli blednie, to przepraszam.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Za 2500 to Ci lutnik zrobi taką klasyczną konstrukcję. A jak nie chcesz to
    licz się z tym, że jak chcesz sobie z tych części złożyć DOBRE wiosło
    to gryf od razu po zakupie musisz zawieść do lutnika na szlif i równanie
    progów. Ja jak ten gryf zamówiłem to odesłałem na drugi dzień. (Miałem
    taką możliwość dzięki uprzejmości sprzedającego oraz jako stały klient
    jego sklepu). Przemyśl to. Lepiej dozbieraj 500 i idź do lutnika. Znamy na
    tym forum genialne instrumenty, które zostały stworzone za podobne
    pieniążki.
  2. A ja odbiorę Ci natchnienie wątku i polecę dobrego, używanego, rozegranego
    Jazz Bassa japońskiego.

    Jak się nie zakochasz w możliwościach to sprzedasz bez straty i wtedy
    pomyślisz o customowym wiośle :D
  3. Jazz Bass Fender już był na tapecie. Bez znaczka na główce byłoby o 30%
    tańsze i wtedy bym się zastanawiał. Miałem okazje grać i jakoś nie
    chwyciło. Nexusowi też czegoś brakowało. Każdemu z basów, które miałem
    okazje dotknąć jakiegoś pierwiastka brakowało. Już rozglądam się za
    wiosłami z podobnej półki cenowej i właśnie zawsze jakiś element zawodzi.
    Dlatego rozglądam się za customem. Może jeśli sam będę mógł wybrać co
    chce z już gotowego asortymentu, to wreszcie znajdę coś dla siebie.
    Obstawiam, że lutnik z wyrobioną opiniią weźmie od 3k w górę.
  4. Zgodzę się z Dante Morius.

    Z lutniczymi największy problem jest jak już Ci się znudzi, trudno je
    sprzedać w ogóle, już nie mówiąc o stratach. Chyba, że będziesz
    modyfikował cały czas. Jak to ma być dopiero twój drugi bas, to polecam z
    jakiejś większej stajni(imho ibanez! :) ).

    Z 3 lata temu też się oglądałem za lutniczymi, ale znajomi mnie
    zniechęcili podsyłając lutników, którzy brali ponad 3500 za wiosło.

    A co do satysfakcji z własnej pracy, to bez wątpienia bardzo dużo jej
    będzie jak wyjdzie dobry bas.
  5. @miklaus: Jazz Bass Fender już był na tapecie. Bez znaczka na główce byłoby o 30% tańsze i wtedy bym się zastanawiał. Miałem okazje grać i jakoś nie chwyciło. Nexusowi też czegoś brakowało. Każdemu z basów, które miałem okazje dotknąć jakiegoś pierwiastka brakowało. Już rozglądam się za wiosłami z podobnej półki cenowej i właśnie zawsze jakiś element zawodzi. Dlatego rozglądam się za customem. Może jeśli sam będę mógł wybrać co chce z już gotowego asortymentu, to wreszcie znajdę coś dla siebie. Obstawiam, że lutnik z wyrobioną opiniią weźmie od 3k w górę.




    Skoro ogrywałeś już trochę instrumentów i wiesz czego chcesz to
    faktycznie, lutnik może być rozwiązaniem. Jak chcesz JB tańszego niż
    Fender to są japońskie "podróbki", nieraz lepsze niż te z napisem Fender :)
Napisz odpowiedź