Nikle czy stalówki – dylemat

Mało grałem ostatnio, przyznam się bez bicia. Ale chcę wrócić do basu;
mam problem ze strunami. Otóż mam zamontowane 1 rozciągniętego nikla sprzed
2 lat(E) + 3 stalówki(A,D,G) – jeden pękł. No i mam dylemat. Na niklach
grało mi się lepiej, na stalówkach nie umiem zrobić nawet prostego vibrato.
Stalowe brzmią jakoś „niebasowo” według mnie, sztywno, może pusto. Warto
wywalić stalówki i kupić pasujący mi komplet nikli, czy to kwestia
przyzwyczajenia
? Coś kupić MUSZĘ – albo jednego steela, albo cały
komplet nikli. Chciałbym uzyskać ciepłe, bluesowe brzmienie, interesuję
mnie kawałki w klimatach starego rocka( pierwsze albumy Sabbath głównie).
Jeżeli nikle, to jakie? Jeżeli pojedyncza stalówka E, to gdzie ją dostać,
jak nie w muzycznym?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 2

  1. Kwestia przyzwyczajenia, zobacz do tematu "struny" tam na pewno znajdziesz
    odpowiedź.
  2. Ok temat do usunięcia.
Napisz odpowiedź