Czołem

Witam wszystkich

Jako iż rozpoczynam (lub rozpocznę, basik w drodze) móją przygodę z gitarą
basówą, zapragnąłem zasięgnąć trochę fachowych opinii. No i jestem.

A od czego się to zaczęło.

Otóż kilka lat temu naszło mnie na muzykowanie. No i zacząłem pogrywać
sobie na keyboardzie. Pół roku, bo mi się potem znudziło. Sam dla siebie
grałem, więc nie było motywacji. Teraz ostatnio, kumpel wspomniał o
jakichś próbach założenia zespołu. No to ja pytanie, czego brakuje. On mi
na to, że basu. No to ja (mając jeszcze wspomnienie z 3 klasy szkoły
podstawowej, kiedy to robiąc w Mini Playback Show za basistę, zająłem z
kumplami pierwsze miejsce) mówię, że mogę się nauczyć. No i tak jakoś
się zaczęło.

Na czym będę grał. Będzie to Epiphone Embassy IV Standard.

Z zespołem to się zobaczy, bo nazwy jeszcze nie ma, a pałkerowi brak perki.
No ale wszystko wyjdzie w praniu.

A wszelkiego rodzaju uwiecznienia zwane potocznie zdjęciami pojawią się,
kiedy będę miał już instrument.

Mam nadzieję, na zostanie tu przez jakiś czas

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. sex drugs rock&roll

    witam i zycze powodzeniu w dalszym muzykowaniu
  2. Nogą ;)
  3. -> Heh, mnie naszło na granie, jak na muzyce zrobiliśmy (ja zrobiłem)
    gitary z kartonu, przebraliśmy się za członków Korna i rzucaliśmy głowami
    do Clowna :D Byłem Fieldym, żeby się dobrze wczuć wsłuchiwałem się w
    partię basu i...

    Czeelo.
  4. No , czeee...

    Witanko:)

    Pałker niech robi na razie perkę na kompie... jak jeszce nie umie to się
    nutek nauczy przy okazji. :) Poróbował Cakewalka? Poza tym będzie gwarancja
    że jest RÓWNO:):)
  5. Witaj :)
Napisz odpowiedź