Ustawienia Gryfu

Ustawienia gryfu.

Witam!

Jestem początkującym muzykiem. Ostatnio bardzo zastanawia mnie sposób
ustawienia gryfu. Kiedyś spotkałem kumpla. Struny mu strasznie leżały,
wręcz brzęczały o progi, ale na nagłośnieniu bas brzmiał super (nie
mówie że to był orginalny Jazz Bass Fendera USA). Podciągnąłem ostatnio
gryf i opuściłem struny. Jest znacznie lepiej. No i instumencik stał się
miększy, ale nie chcę przesadzić. W necie nie mogę znaleźć takich
informacji. ❓

Podziel się swoją opinią

43 komentarze

  1. Zalezy, co kto lubi.. jak struny brzecza o progi, faktycznie gra się lzej, ale
    w ten sposob poczatkujacy moga szybko wytrzec progi szczegolnie te na
    początku.

    Ci, którzy lubia poklangowac, wola mieć struny ciut wyzej chyba, choc i to
    zalezy od indywidualnych predyspozycji.

    Graj jak ci wygodniej, i faktycznie, nie przesadz.. 🙂 Zaobserwuj jak ma jakiś
    twoj znajomy bassman, a jak nie, to idz do muzycznego i tam się dowiedz, jak
    mozesz to ustawic. Ogolnie przyjmuje się tak, ze struna nacisnieta na 1 i
    ostatnim progu ma być na wysokosci ok 1-1.5 mm nad progiem 12.

  2. Dzięki… 🙂

    A ze sklepami muzycznymi w moim mieście to jest różnie… Informacji w
    każdymbądź razie nie udzielają 🙁

  3. @Kapral: Struny wyżej do klangu?
    Coś sciemniasz krolik… ;D

    Niektórzy tak wolą (i niekoniecznie od razu ekstremalnie wysoko).

    Aha, w tym momencie nie mówię o sobie 😛

  4. w ogóle to chciałem się zapytać.

    do regulacji to sa jakieś specjalne klucze czy wystarczą zwykle imbusy

    (bo takie mam wejscie od sruby)?

    i czy poluzowac struny jak się będzie już regulować?

  5. Mam powazny problem. Nie mam zielonego pojecia jak wyprostowac gryf, wiem tyle
    ze trzeba pokrecic sroba ta od gryfu odczekac chwile i znowu krecic. Moje
    ytanie to: W , która strone krecic, ile razy przekrecic i jak zapobiec
    ewentualnemu peknieciu gryfu?

  6. Jeśli na tym się naprawdę nie znasz, to nie jest bezpieczniej pójść z tym
    do lutnika? bo odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania zależą od gitary jaką
    masz.

  7. Po pierwsze musisz poluzować struny żeby grzebać przy gryfie.

    Po drugie według fachowej literatury należy kręcić o 1/4, góra 1/2
    obrotu.

    Po trzecie kręcisz w stronę taką w którą potrzeba, a mianowicie:

    Jeśli odkręcasz śrubę to gryf wygina się w stronę podstrunnicy i
    oddalają się od gryfu struny.

    Jeśli dokręcasz, dzieje się na odwrót.

    Krolik – nie jest tak jak piszesz bo według tego co napisałeś:

    jak nacisnę na ostatnim progu to struna będzie w odległości 1,5 mm od 12
    progu, ale po naciśnięciu na próg pierwszy struna będzie praktycznie w tej
    samej pozycji co bez jej naciśnięcia.

    Ja ustawiam tak żeby struny były jak najniżej.

  8. @krolik: Ogolnie przyjmuje się tak, ze struna nacisnieta na 1 i ostatnim progu ma być na wysokosci ok 1-1.5 mm nad progiem 12.

    Ogólnie, to przyjmuje się, że tego pomiaru dokonuje się dociskając strunę
    na pierwszym progu przy główce oraz na pierwszym progu bezpośrednio za
    łączeniem gryfu z korpusem. W takim wypadku przy dobrze ustawionym gryfie
    odległość struny nad 9 progiem powinna być ok. 1mm. W gitarze elektrycznej
    ok 0.5mm.

    Po prostu gryf ma być wygięty w delikatną łódeczkę co widać patrząc od
    strony korpusu wzdłuż gryfu w kierunku główki.

    Jak regulować i nie uszkodzić śruby od pręta napinającego napisał
    Lodzio.

    Od siebie dodam jeszcze że optymalne ustawienie można uzyskać metodą prób
    i błędów. Trzeba liczyć się z tym struna brzęcząca o progi traci swoją
    energię na to przez co krócej(słabiej) wybrzmiewa. Z drugiej strony fajnie
    to nawet czasem brzmi. Jak widać podejście zalezy od gustu.

    pozdrawiam

  9. To jest bardzo osobista sprawa, zlaeży jak ci pasuje, jaki masz bas, jakie
    brzmienie chcesz uzyskać itp. a nie jakieś tam zasady z encyklopedii. Jak
    będziesz kręcił tym prętem to uważaj bo są 2 rodzaje imbusów, metryczne
    i calowe. Te drugie najczęściej można spotkać w sprzęcie z za oceanu, ale
    to różnie bywa. Jak użyjesz nie tego klucza to zajedziesz gniazdo w
    nakrętce i będzie klops.

  10. @lodzio: Krolik – nie jest tak jak piszesz bo według tego co napisałeś:
    jak nacisnę na ostatnim progu to struna będzie w odległości 1,5 mm od 12 progu, ale po naciśnięciu na próg pierwszy struna będzie praktycznie w tej samej pozycji co bez jej naciśnięcia.
    Ja ustawiam tak żeby struny były jak najniżej.

    Definicja dociskania strun w tym przypadku – dociskasz strune do progu w ten
    sposob ze palec dociskajacy jest bezposrednio nad progiem – a nie przed nim jak
    wtedy gdy grasz. Inaczej mowiac sprawiasz ze struna dotyka do progu od góry i
    nic ponadto.

    Wiedzac jak dociskac, sprawiasz żeby struna dotknela progu pierwszego i
    jednoczesnie druga reka sprawiasz żeby dotknela progu ostatniego (21 lub 24) i
    wtedy gdy struna dotyka jednoczesnie tych dwoch progow sprawdzasz wzrokowo lub
    za pomoca trzeciej reki odleglosc tejze struny od progu dwunastego gdzie
    odleglosc dociskanej struny powinna wynosic w ustawieniu encyklopedycznym około
    1-2mm.

    Wiedzac ze to jest ustawienie wyjsciowe, po pewnym okresie grania mozesz
    oczywiście uznac ze struny sa za wysoko lub za nisko i wtedysobie podregulowac
    krzywizne gryfu.

  11. Kumiem 🙂

    Z treści tamtego postu wywnioskowałem że najpierw dociskam na pierwszym i
    sprawdzam. Puszczam pierwszy i dociskam ostatni co wydało mi się bardzo
    dziwaczne. 🙂 Ale tak to się zgodzę 🙂

  12. Strune naciskasz naraz na pierwszym progu(nie możesz bazować na siodełku
    dlatego że siodełka mają różne wysokości w różnych gitarach, przez co
    pomiar byłby zakłamany) i na jednym z ostatnich (dokładnie na pierwszym za
    łączeniem gryfu z korpusem).

  13. @lodzio: Po pierwsze musisz poluzować struny żeby grzebać przy gryfie.
    Po drugie według fachowej literatury należy kręcić o 1/4, góra 1/2 obrotu.
    Po trzecie kręcisz w stronę taką w którą potrzeba, a mianowicie:
    Jeśli dokręcasz śrubę to gryf wygina się w stronę podstrunnicy i oddalają się od gryfu struny.
    Jeśli odkręcasz, dzieje się na odwrót.
    Krolik – nie jest tak jak piszesz bo według tego co napisałeś:
    jak nacisnę na ostatnim progu to struna będzie w odległości 1,5 mm od 12 progu, ale po naciśnięciu na próg pierwszy struna będzie praktycznie w tej samej pozycji co bez jej naciśnięcia.
    Ja ustawiam tak żeby struny były jak najniżej.

    Jeśli mam gryf wklesly nieznacznie ale wklesly, to mam odkrecac?

    Jest problem bo lutnika zadnego nie znam a mieszkam na zadupiu gdzie niema
    pozadnych sklepow muzycznych, itp.

  14. kurde nikt mi nie zwrócił uwagi i aż się zamotałem i musiałem se swoją
    śrubą pokręcić 🙂

    Jak masz delikatną łudeczkę to kręć zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
    Wtedy gryf zacznie się wyginać w drugą stronę.

  15. @lodzio: kurde nikt mi nie zwrócił uwagi i aż się zamotałem i musiałem se swoją śrubą pokręcić 🙂
    Jak masz delikatną łudeczkę to kręć zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wtedy gryf zacznie się wyginać w drugą stronę.

    Zależy od której strony patrzyć 😛 Od strony gryfu – to z kierunkiem zgodnym
    z ruchem wskazówek.

    Jeśli będziesz kręcił w tą stronę żeby „łódeczka” była mniejsza to
    poczujesz większy opór. W drugą – mniejszy.

  16. mieliście kiedyś problem że sgtruna uderzała o przystawki na niskeij akcji
    strun? jak sobie z tym poradzieć , czy tylko obniżrenie strun czy odpowiedni
    stosunek ustawienia śruby do ustawienia wysokośc przy mostku???

  17. @Anonymous: mieliście kiedyś problem że sgtruna uderzała o przystawki na niskeij akcji strun? jak sobie z tym poradzieć , czy tylko obniżrenie strun czy odpowiedni stosunek ustawienia śruby do ustawienia wysokośc przy mostku???

    Ja tak miałem i do dziś mam pikne wyżłobienia w jednym
    pickupie 😀 .

    I tak: kręcenie wysokością na mostku może spowodować że będziesz miał
    jakąś kosmiczną akcję strun i będzie się źle grało. A więc – lepiej
    wkręcić pickupa żeby był niżej. Proste.

  18. Tylko jak obniżysz pickup to wiosło będzie ciszej grało, ale to tak tylko
    na marginesie.

  19. no tak ale mam Washburna xb120 i nie da rady obniżyć pickupów, a jak powinno
    wygladać optymalne ustawienie wysokości strun na mostku? może trochę
    szerzej na ten temat jeśli to bardziej skomplikowane.

    dzięki

    PS. Widać Skatepunk że Twoje zdjęcie doskonale oddaje Twoją osobowośc i
    intelekt, nie ma jak niepotrzebnie wydłużac tematy na forum.

  20. gryf powinien być ustawiony tak, żeby była leciutka łudeczka. Jeśli tak
    jest to śrubę możesz sobie darować.

    Jeśli struny ci biją o pickup to może lżej graj troszkę. A jeśli to nie
    ma znaczenia to mozesz podnieść akcję strun na mostku, tylko że wtedy
    oddalą ci się struny od gryfu i przy kolangowaniu będziesz musiał mocniej
    udeżać w strunę. A jeśli chodzi o zależność wysokości struny jednej od
    drugiej to ustawiasz tak, żeby każda struna była łatwo dostępna ( nie tak
    żeby któraś odstawała bardziej, a któraś była abrdziej schowana od
    reszty ).

    A jeśli już rozwijamy całkiem wypowiedź o regulacjach na mostku to jeszcze
    dodam coś na temat menzury.

    Menzura to odległość struny od mostka do siodełka. Możemy ją skracać lub
    wydłużać za pomocą śrubek w mostku. Mostek powinien być tak wyregulowany
    żeby:

    Jak zagramy dźwięk na 12 progu to powinniśmy mieć ten sam dźwięk który
    słyszymy na pustej strunie. Jeśli się to nie zgadza to menzure albo
    skracamy, albo wydłużamy. Dobrze jest sobie to ustawić podpinając basidło
    pod tuner ( taki komputerowy, albo w kostce lub rackowy. Kto co lubi ).

  21. A mnie zaskoczyło to video:
    https://www.youtube.com/watch?v=Uj5luoLV2J8 Struny
    w gitarze Myunga nie wyglądają na leżące jakoś masakrycznie nisko, a
    jednak są bardzo, bardzo luźno napięte. W moim średniej klasy Ibanez (SR
    505, roczny, struny fabryczne, rzekomo Elixir medium) ciężko jest dopasować
    do siebie gryf i wysokość strun tak by uzyskać podobny efekt – kiedy struny
    leżą za nisko gitara brzęczy przy konkretnych progach (14, 15), o graniu
    klangiem, flażoletami czy robieniu glissów mogę zapomnieć, a kiedy
    podciągnę je wyżej stają się tak twarde że granie szybszych rzeczy jest
    na nich właściwie niemożliwe, a sama gra niewygodna. Do niedawna często
    zmieniałem strój (w domu używałem E, na próbach D).

    Mam parę pytań:

    – czy taki efekt jak pod tym linkiem da się uzyskać tylko i wyłącznie na
    wiosłach neck-through-body jak wyższe GMR, czy też na zwykłych skręcanych
    ?

    – czy częste zmiany stroju mogą oznaczać że gitary nie da się już
    wyregulować i trzeba ją zmienić ?

  22. 1. Samo przestrajanie szkodliwe dla basu nie jest. Natomiast idealne
    wyregulowanie basu jednocześnie pod 2 różne strojenia jest niemożliwe.

    2. Nie wiem co za struny miał Myung załozone, ale co do Elixirów to wiem z
    własnych doświqdczeń, że to bardzo twarde struny.

    3. Jak nisko to dla Ciebie nisko? Pewnej granicy przeskoczyć się nie da,
    nawet na najlepszym basie (gdzieś w końcu ta struna musi drgać).

  23. Cześć,

    Nie chcę mnożyć tematów na forum, więc odgrzewam stary.

    Mój problem:

    Gram w dwóch zespołach, używam 4-strunowego, bezprogowego Corta Curbow.

    W zależności od zespołu stroję bas: C#F#BE lub DADG.

    Co najmniej raz w tygodniu muszę zmienić strój na próbę, chociaż
    zazwyczaj zdarza się to częściej.

    Przez długi czas wszystko było ok, ale ostatnio pojawił się problem – o ile
    przy stroju DADG jest ok, to

    przy C#F#BE struny w okolicach siodełka mają tak niską akcję, że trudno z
    nich wydobyć klarowny dźwięk.

    Pytanie: co z tym fantem zrobić, żeby nie zaszkodzić gryfowi (o ile już
    tego nie zrobiłem, bo jak wspomniałem,

    problem pojawił się z czasem). Próbować zwiększyć wysokość na mostku,
    kręcić prętem, czy zanieść bas do lutnika?

    Rozumiem, że problem tkwi w tym, że przy niższym stroku łódka jest za
    mała i trzeba ją zwiększyć, ale to też zwiększy odległość strun od
    gryfu w wyższym stroju.

    Czy ktoś może podpowiedzieć jakieś sensowne rozwiązanie?

    Pozdrawiam,

    slv

  24. Moja rada to nie złośliwość tylko praktyczne podejście. Proponuję po
    prostu drugą gitarę.

    IMO zmiany stroju (nawet kilka razy w tygodniu jak w Twoim przypadku), nie
    wpłyną pozytywnie na trwałość ani gryfu ani np. kluczy.

  25. Tą możliwość też rozważałem – mam jeszcze Corta Viva Active, ale w
    dwóch zespołach pasuje mi brzmienie fretlessa i wolałbym z niego nie
    rezygnować.

  26. Jeszcze możesz kupić tuner Korga DTR1000 (masz w nim możliwość obniżania
    stroju do 7 półtonów). Jest to na pewno tańsze rozwiązanie niż kupowanie
    kolejnego dobrego basu

  27. Czy byłoby proście? Sam nie wiem, bo nie próbowałem. Rozumiem, że
    obniżenie całego stroju i dostosowanie do niego gryfu sprawiłoby, że
    różnica w naprężeniu gryfu między DGCF a C#F#BE byłaby mniejsza i
    możliwe, że w C#F#BE struny nie leżałyby już na podstrunnicy. Z drugiej
    strony DADG jest dla mnie łatwiejsze, bo gitara stroi do E, a muzyka jest
    improwizowana, więc byłby większy problem z odnalezieniem się na gryfie.
    😉

    Oczywiście można też przestroić gitarę, ale to inna sprawa.

  28. Sorry, nie ogarnąłem, w jaki sposób działa ten tuner. Rzeczywiście, jest
    to jakieś rozwiązanie. Dzięki!

  29. Wyjaśnij mi to łopatologicznie: Jak tuner może zmniejszać wysokość
    dźwięku (obniżać strój) nie będąc równocześnie pitch
    shifterem/harmonizerem/whammym?

  30. Ma po prostu wbudowany system przestrajania. To jest zaawansowany sprzęt dla
    profesjonalistów. To dostraja Ci dźwięki jak gitara lekko się rozstraja. Co
    za tym idzie ma też w sobie pitch shifter czy jakkolwiek tego nie nazwać
    inaczej 🙂

  31. Używasz aż tyle pustych strun i flażoletów, że nie możesz cały czas
    pozostać w stroju do C#? Tak wiem, jestem z tych, którzy cały czas grają w
    EADG 😉

Możliwość komentowania została wyłączona.