Combo do basu elektroakustycznego

Witam.

Czy do basu elektroakustycznego można używać takich samych pieców, jak do
zwykłego basu elektrycznego?

Czy taki by był dobry (i do prób i na scenę)?

allegro.pl/marshall-mb-30-combo-basowe-30-watt-i2278391697.html

I ogólnie jakie macie opinie na te,at tego comba? Grany ma być blues.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 34

  1. 1) Tak, można grać na elektroakustyku.

    2) Nie, 30W i głośnik 10" to stanowczo za mało. Minimum to 12" i około
    100W. Chyba, że wpinasz się przez line out w mikser.
  2. Zależy do jakich prób i na jaką scenę tak naprawdę :)
  3. OK. Panowie. Nie kupiłem tamtego Marshalla. Kupiłem coś innego. Ale chciał
    bym sprawdzić, czy nie przepłaciłem :) Ja Wam podam, co kupiłem, a Wy mi
    powiedzcie, ile to jest warte :) I zobaczymy.

    Kupiłem otóż stare, używane combo Laney Pro-Bass PB150. Produkcja lata
    80-te.

    - Moc: 150W

    - 4 głośniki 10" po 75W każdy

    - korektor parametryczny

    - 11-sto kanałowy korektor graficzny

    - limiter

    - dwie pętle efektów

    - wyjście na dodatkowy zestaw głośników

    - wyjście słuchawkowe

    - wyjście Line Out na mikser

    - milion innych funkcji (sam nie wiem, jakich - odcinanie częstotliwości,
    kontrola kształtu fali, wskaźniki przesterowania dźwięku itp)

    Wygląda to mniej więcej tak:

    www.c0.dmlimg.com/1fc1c1c2db5852e08ffc380475e263367648a9fc76f77e9cf445aab652f45749.jpg


    Ile to mniej więcej jest warte?

    Nie jest to IDEALNIE ten sam. Różni się napisami. Znaczy kształtem napisów
    :) No i ten, który kupiłem nie ma powyłamywanych pokręteł :)
  4. ile to waży? :D bo wygląda konkretnie ;d
  5. Prawdę mówiąc nie wiem, ale zanim donieśliśmy z salki prób z piwnicy do
    samochodu, myślałem, że mi rękę urwie.

    A jak wsadziliśmy do samochodu, to lekko przysiadł :)
  6. 400- 600?
  7. Dałem 600 :) Próbowałem się targować, ale się nie udało. Nie za
    dużo?

    Właściwie to zdjęcie, które pokazałem wyżej, to nie jest DOKŁADNIE ten
    model. Niestety nie mogę znaleźć zdjęcia tego samego modelu. Tu jest
    dokładnie ten sam head, i głośniki, tylko w osobnych obudowach:

    /wp-content/uploads/intext/jpeg/2031-post-17073-1314397806.jpg Fotka


    Ja mam dokładnie to samo, tylko jako combo.
  8. Konkretnie, z 40 kilogramów pewnie waży. Moje combo waży dokładnie 38kg,
    ale za to jak takie graty brzmią!

    Niestety dopóki nie będzie kasy na coś lekkiego i dobrze brzmiącego, to
    trzeba obciążać kręgosłup.
  9. wygląda solidnie, czekam na próbkę brzmienia zgrana jakimś dobrym majkiem,
    bo tego to jeszcze nie slyszalem. :)

    4 dychy to nie jest tak ze, ja solo 4 dychy targam na 3 pietro. Co prawda z 2
    przerwami, ale targam :D

    ("bo nie ma to jak kolumna 4x12" i noszenie gratów na 3 razy..)
  10. No wiesz. Jak robiłem remont kapitalny mieszkania, to worki cementu - 50kg -
    targałem na trzecie piętro, i to bywało, że kilka razy dziennie :) Ale
    inaczej się bierze worek, a inaczej taką paczkę. Jeśli chodzi o próbki, to
    trochę to potrwa. Jesteśmy w trakcie szukania sali. Obecnie próbujemy w
    pomieszczeniu ze 4x4 metry z pustymi ścianami. Akustyka jest tak tragiczna,
    że czasem nie wiemy, co gramy :)
  11. dobrze ustrzeliłeś, za 600 to na prawdę trudno trafić cokolwiek lepszego
  12. To jestem spokojny :) Dzięki :)
  13. worek ladujesz na plecy i heja. A paczki ciezko się czasem nosi jak jest
    szeroka i wysoka i musisz jakieś wygibasy robic żeby to złapać w ogóle. Ale
    wg mnie dobry wybór z tym laneyem :) obstawiam ze i na scene się nada ;]
  14. Kupiłem od gościa, który go używał na scenie przez sporo lat z
    powodzeniem. Ostatnio wpadł mu w ręce Mesa Boogie z uszkodzonymi lampami (za
    darmo - znalazł go w Anglii na szrocie samochodowym !!!), i potrzebował 600 na lampy :) I tylko dlatego sprzedał tego Laneya :)
  15. Witam! Nawet chyba sobie sprawy nie zdajesz jak dobry sprzęt kopiłeś za
    parę groszy, a tych co wytykają mu sporą wagę, nawet nie słuchaj, nie
    mają zielonego pojęcia o zasadach budowy takiego sprzętu, to są po prostu
    muzycy operatorzy, którzy szukają aż trafią. Nie ma takiej poci, żeby coś
    lekkiego i o tak małej średnicy głośnika zagrało poprawnie, po prostu jest
    to nie możliwe ze względu na zbyt niskie częstotliwości i ich wąski
    podział pomiędzy nimi i harmonicznymi. Ten Marsz hal miał korekcję
    trzypunktową, to go automatycznie eliminuje jako sprzęt do gitary basowej, a
    że reklamują, to niech reklamują, z czegoś trzeba przecież żyć. W
    prawdzie do poprawnego odtworzenia gitary basowej cz-tero strunowej potrzeba
    minimum średnicy 12 cali i to o dość sporych gabarytach skrzyni, ale product
    pakując dziesiątki, zrobił kolumnę bardzo szczelną bez otworów
    dyfuzyjnych, co zdecydowanie poprawiło jego jakość, dla tego ta spora waga.
    Ja na twoim miejscu wpiął bym dodatkowy korektor graficzny w pętle efektów,
    lub pomiędzy gitarę a wzmacniacz, najlepiej taki sam, lub ze dwa filtry
    pasywne, co zdecydowanie poprawiło by jakość brzmieniową i dało by
    większe możliwości kreowania tego brzmienia, wtedy nawet sprzed z wyższych
    półek, miał by problem żeby brzmieniowo mu dorównać, a moc, to tylko
    kwestia napięcia zasilania i gabarytów transformatora.

    Pozdrawiam.
  16. Pierwsze słyszę, aby to trzypunktowa korekcja była, delikatnie mówiąc, do
    niczego dla gitary basowej. Według mnie dobrej klasy sprzęt, zarówno bas i
    zestaw wzmacniający, nie potrzebują praktycznie żadnej korekcji. Bowiem
    brzmienie daje im operator i bas, wzmacniacz tylko oddaje pełne pasmo gitary.
  17. @Bartekr2d2: Bowiem brzmienie daje im operator i bas, wzmacniacz tylko oddaje pełne pasmo gitary.




    Witam! Jak to mam rozumieć: operator i bas? jeżeli możesz to rozwiń to.
  18. Czyli - brzmienie zależy w dużej mierze od instrumentu i osoby na nim
    grającej. piec powinien być tylko nagłośnieniem dla tych czynników. Czyli
    jeśli bas i palce (one głównie) są do d*py to nawet najlepszy piec nie
    podciągnie brzmienia.
  19. @Drooper: Czyli - brzmienie zależy w dużej mierze od instrumentu




    Albo mnie podpuszczasz, albo faktycznie jesteś tylko grajkiem i to zielonym,
    ale co mi tam, ja tak mogę kleić godzinami.

    Jeżeli chodzi o instrument, to twoja teoria sprawdza się tylko w organach i
    klawiszach, tam faktycznie brzmienie zależny od polifonii, czyli ilości
    głosów na jeden klawisz, dla tego w droższych brzmienie zawsze będzie
    bogatsze niż w tych tańszych.

    Ale gitara jest instrumentem jedno głosowym, chyba że dwunastu strunowa, tam
    na jeden dźwięk są dwa głosy, dla tego dwunastka ma bogatsze brzmienie od
    szóstki.

    @Drooper: i osoby na nim grającej.




    Jeżeli tak twierdzisz, to po co kupować drogi sprzęt, wystarczył by
    przecież stary tani eltron.

    @Drooper: piec powinien być tylko nagłośnieniem dla tych czynników. Czyli jeśli bas i palce (one głównie) są do d*py to nawet najlepszy piec nie podciągnie brzmienia.




    Naprawdę jesteś w wielkim błędzie, żeby tak naprawdę wydobyć pełne
    spektrum brzmieniowe instrumentu strunowego, to trzeba by większość
    harmonicznych, (najlepiej parzystych), wyrównać do amplitudy podstawowego
    dźwięku, a następnie je sumować i odpowiednio odtworzyć za pomocą minimum
    kilku głośników o rożnych średnicach, tylko kto wtedy to kupi? Jak do tego
    trzeba by mnóstwo odpowiedniej elektroniki, a nawet gdyby cenę zaniżono, to
    kupił byś tylko raz, bo miał byś sprzęt o najbogatszym brzmieniu, a po
    nasyceniu rynku, wszystkie firmy by po padały. Powiedź mi, mając potężną
    firmę, wypuścił byś taki piec na rynek?, to tak jak byś sobie sam
    zawiązał pętlę na szyję. Jeżeli ktoś uważa że ten najdroższy sprzęt
    to jest szczyt, to jest wielkim błędzie, jest po prostu lepszy od tych
    tańszych, ale nie najlepszy.
  20. Bladzisz...

    Podam od razu jeden przyklad:

    W internecie jest filmik jak Wojtek Pilichowski gra na basie Squier VM Jazz
    Bass. No i brzmial praktycznie tak samo jak na swoim Mayo za 12 kafli. To jest
    właśnie to o mi co chodzi. A po co kupuje się dobre i drogie basy skoro można
    tak zabrzmiec na gitarze za 1000? Bo takie roznice widac w studio.

    Co do tej kwestii naglosnienia, to się zgodze. Zadna firma nie ma interesu, aby
    stworzyc najlepszy sprzet. Poza tym to co jest na rynku w zupelnosci wystarcza
    wszelkiej masci odbiorcom.
  21. Tracer, bredzisz.

    AMPEG B-15, absolutna klasyka naglasniania basu MA 3 punktową korekcję.
    Nagrywa się na tyM piecu od 50 lat, na wiekszosci popowych nagran go
    usllyszysz. Nikt nie powiedzial , że jest to piec niewystarczający.
  22. @herpetolog: Tracer, bredzisz.




    Witam! Takimi tekstami zazwyczaj rzucają ci, którym brakuje konkretnych
    argumentów by podjąć fachową dyskusję w danym temacie, więc udam że tego
    nie czytałem.

    @herpetolog: Ampeg B-15, absolutna klasyka naglasniania basu MA 3 punktową korekcję. Nagrywa się na tyM piecu od 50 lat, na wiekszosci popowych nagran go usllyszysz i ikt nie powiedzial , że jest to piec niewystarczający.




    A czy ja powiedziałem że Ampeg B-15 jest złym piecem? Proszę, pokarz mi
    choć jeden taki mój post? Chyba nie wiele zrozumiałeś o czym piszę.

    AMPEG B-15 w swoich gabarytach przebije jakością pozostałe, a to dla tego
    że po pierwsze jest to konstrukcja wypełni lampowa, a lampa nie posiada
    zniekształceń TIM, gdzie prawie każda konstrukcja tranzystorowa je posiada,
    a mają one bardzo nie korzystny wpływ na jakość odtwarzanego dźwięku.

    Po drugie czym większa średnica głośnika, tym potrzebuje on mniejszej
    korecki dla niskich częstotliwości, dla tego większy gar przy tej samej
    korecki i tym samym wytłumieniu, zawsze zagra korzystniej niż mniejszy
    gar.

    Po trzecie, wspomniałeś, że nagrywa się na nim od 50-sięciu lat, ale nie
    zapominajmy że przy nagraniach studio dysponuje potężnymi korektorami
    graficznymi i wszelkie nie dociągnięcia są korygowane za po mocą tych
    korektorów. Chcąc porównywać jakikolwiek sprzęt w danej klasie,
    najwłaściwsze było by postawienie obu sprzętów koło siebie, a nie w
    studio.

    Widzę że próbujesz trochę zmienić kierunek tematu, nie widzę problemu,
    zemną jak z dzieckiem, możemy konkretnie i o tym Ampeg B-15.

    Powiedz mi co szczególnego zachwyciło Twoją uwagę tego modelu?

    Co Twoim zdaniem wpływa na jego lepszą jakość odtwarzania instrumentu?

    Jaki konkretny model Twoim zdaniem jest o klasę lepszy od niego?

    Czy Twoim zdaniem konstrukcja tranzystorowa jest w stanie jakością go
    przebić?

    Jak byś mógł jeszcze podać mi cenę tego zestawu, bo nie mogę znaleźć.
  23. Tracer, nie żebym chciał Ci ubliżyć ale wystarczy zobaczyć sprzęt PJB
    żeby uznać twoje teorie za błędne.

    Grałem na nim, 3 punktowa korekcja, paczka 6x5. Brzmiało zajebiscie.
  24. @.Piotrek: Tracer, nie żebym chciał Ci ubliżyć ale wystarczy zobaczyć sprzęt PJB żeby uznać twoje teorie za błędne.




    Myślałem że tego się słucha a nie ogląda. Dla czego uważasz że to tylko
    teorie, po moich postach nie widać że posiadam więcej jak tylko
    teorię??

    @.Piotrek: Grałem na nim, 3 punktowa korekcja, paczka 6x5. Brzmiało zajebiscie.




    Zgadza się, w takich okolicznościach musi być dobrze, a to dlatego że przy
    tak małej średnicy głośników elektronicznie trzeba wytłumić część
    niskich częstotliwości wraz z ich harmonicznymi, bo w przeciwnym wypadku
    membrana wyskoczyła by z magnesu. A jeżeli niskie częstotliwości w znacznym
    sposób zostały wytłumione, to wtedy wzmacniacz to widzi jako zwykłą
    gitarę, a dla zwykłej gitary korekcja trzy punktowa, to Ameryka pół Kanady.
    Taki piec ma swoje zalety i wady, jednym się będzie podobać, drugi uzna że
    mu brakuje niższych częstotliwości, jak to mówią, jeden woli córkę a
    drugi teściową, a trzeci obie naraz. Najkorzystniej było by postawić koło
    tego drugi dobry piec i wtedy porównać, na pewno każdy z nich będzie gadał
    inaczej. Podaj linka do tego konkretnego modelu który ograłeś?
  25. Po prostu za bardzo starasz się udowodnić i poprzeć swoją tezę.
    Generalizujesz. Korekcja 3punktowa jest wystarczająca w większości
    wypadków.

    Powiedz mi co szczególnego zachwyciło Twoją uwagę tego modelu?
    Co Twoim zdaniem wpływa na jego lepszą jakość odtwarzania instrumentu?
    Jaki konkretny model Twoim zdaniem jest o klasę lepszy od niego?
    Czy Twoim zdaniem konstrukcja tranzystorowa jest w stanie jakością go przebić?
    Jak byś mógł jeszcze podać mi cenę tego zestawu, bo nie mogę znaleźć.




    mam zasadę nie karmienia trolli ale ok

    1. To , że jest to perfekcyjne moim zdaniem brzmienie i siedzi wszedzie

    2. lampy, prostota

    3. żaden

    4. Nie.

    Ceny od 8k USD.

    Popieram przykladem argument, ze 3punktowa korekcja jest wystarczająca. W
    swoim tranzystorowym ampegu klasy d mam 3punktową korekcję i jakoś nie
    odczuwam potrzeby posiadania dodatkowej kostki z equalizerem.
  26. @tracer:

    @.Piotrek: Tracer, nie żebym chciał Ci ubliżyć ale wystarczy zobaczyć sprzęt PJB żeby uznać twoje teorie za błędne.


    Myślałem że tego się słucha a nie ogląda. Dla czego uważasz że to tylko teorie, po moich postach nie widać że posiadam więcej jak tylko teorię??

    @.Piotrek: Grałem na nim, 3 punktowa korekcja, paczka 6x5. Brzmiało zajebiscie.


    Zgadza się, w takich okolicznościach musi być dobrze, a to dlatego że przy tak małej średnicy głośników elektronicznie trzeba wytłumić część niskich częstotliwości wraz z ich harmonicznymi, bo w przeciwnym wypadku membrana wyskoczyła by z magnesu. A jeżeli niskie częstotliwości w znacznym sposób zostały wytłumione, to wtedy wzmacniacz to widzi jako zwykłą gitarę, a dla zwykłej gitary korekcja trzy punktowa, to Ameryka pół Kanady. Taki piec ma swoje zalety i wady, jednym się będzie podobać, drugi uzna że mu brakuje niższych częstotliwości, jak to mówią, jeden woli córkę a drugi teściową, a trzeci obie naraz. Najkorzystniej było by postawić koło tego drugi dobry piec i wtedy porównać, na pewno każdy z nich będzie gadał inaczej. Podaj linka do tego konkretnego modelu który ograłeś?


    Ampeg b1r+PJB neopower 6B

    Wątpię żeby Ampeg coś tłumił, nie mówiąc o tym że dla mnie bas bez
    dołu nie brzmi dobrze.
  27. @herpetolog: Korekcja 3punktowa jest wystarczająca w większości wypadków


    Witam! Jeżeli nie ma na rynku tego co by się chciało, to trzeba być zadowolonym z tego co jest, więc w takim wydatku absolutnie z Tobą się zgadzam.
    Pozdrawiam


  28. @herpetolog: Korekcja 3punktowa jest wystarczająca w większości wypadków.


    Jeżeli na rynku nie ma tego co by się chciało, to trzeba być zadowolonym z tego co jest, dla tego absolutnie z Tobą się zgadzam.




  29. Tylko bez nerw, Panowie i Panie :)

    Tracer: widać, że masz wiedzę i cieszę się, że się nią dzielisz, bo
    wiedzy nigdy za wiele. Na pewno byłoby nam wszystkim miło, gdybyś
    powstrzymał się od mentorskiego tonu w stylu "moja racja jest najlepszejsza"
    :) Nie traktuj tego, jak przytyku, ale jak prośbę, bo na pewno wszyscy
    chętnie poczytamy o teorii fal, elektronice i innych sprawach, na których
    się znasz, a czytanie to uprzyjemni ładna, choć niekoniecznie literacka,
    forma :D

    A przez tekst "(...) jak to mówią, jeden woli córkę a drugi teściową, a
    trzeci obie naraz (...)" o mało nie wylałem kawy na biurko, jak parsknąłem
    śmiechem :)
  30. Tracer, a Ty grasz na basie? Bo póki co po Twoich wypowiedziach utwierdzam
    się w przekonaniu, że jesteś lekko pokręconym audiofilem z głową pełną
    teori. piec basowy (a nawet ogólniej - gitarowy), nie musi oddawać idealnie
    sygnału z instrumentu. Powinien dawać coś z siebie. Nie wyobrażam sobie
    jednego pieca idealnego dla wszystkich, bo każdy ma inne pojęcie brzmienia
    idealnego.
  31. Tak się składa, że gram na gitarze akustycznej, oraz na basie
    akustycznym.

    Do nagłośnienia basu używam Ashdown Perfect Ten. Sprawdza się znakomicie -
    zachowuje się bardzo neutralnie, brzmienie gitary oddaje wiernie. Wydaje mi
    się, że specyfiką basu akustycznego z przystawką piezo jest stosunkowo
    bogaty dźwięk po wyjściu z przedwzmacniacza, łącznie z harmonicznymi - o
    których pisał ktoś wyżej. Tak więc wydaje mi się, że wystarczy
    jakikolwiek przyzwoity piec, trochę zabawy gałkami i efekt powinien być
    dobry.

    Co do mocy w/w pieca - to jest niby tylko 30W, ale w składzie z gitarą
    akustyczną i skrzypcami - radzi sobie bardzo dobrze.
  32. @Bartekr2d2: Pierwsze słyszę, aby to trzypunktowa korekcja była, delikatnie mówiąc, do niczego dla gitary basowej. Według mnie dobrej klasy sprzęt, zarówno bas i zestaw wzmacniający, nie potrzebują praktycznie żadnej korekcji. Bowiem brzmienie daje im operator i bas, wzmacniacz tylko oddaje pełne pasmo gitary.




    To wychodzi, ze ja mam super sprzęt:D Cociaż zrobiony 30 lat temu w
    Pabianicach.

    Korekcja - dwie gałki (tak jak to było w Bassmanach) i na dodatek obie
    skręcone na maxa. Nie ma potzreby nimi kręcić.

    A tak poważnie. Wzmacniacz wzmacniaczem, korekcja korekcją a rodzaj
    (wielkość, jakość itd.) głośnika i w jakiej siedzi kolumnie też swoje
    znaczy. To wszystko musi być idealnie spasowane (albo prawie idealnie, bo
    ideału podobno nie ma:D), żeby zagrało tak jak potrzeba.

    P.S. Co do Eltrona, bo był wspomniany - tez wzmacniacz ma na prawdę zawodowo
    zbudowaną końcówkę. Spieprzyli tylko przedwzmacniacze - bo musiały być
    uniwersalne (do wszystkiego czyli do niczego).
  33. @Tinky: piec basowy (a nawet ogólniej - gitarowy), nie musi oddawać idealnie sygnału z instrumentu. Powinien dawać coś z siebie.




    Byle nie przydźwięk z zasilacza i brum z toru sygnałowego.

    Zadaniem pieca nie jest tylko samo wzmocnienie sygnału, powinien on jeszcze
    wiernie odtworzyć harmoniczne które mają decydujący wpływ na brzmienie
    każdego zestawu, a żeby je odtworzyć to musi mieć mnóstwo filtrów, czyli
    mocno rozbudowana korekcję barwy tonu, dla tego pisałem, że korekcja trzy
    punktowa dla basu jest nie wystarczającą korekcją, ze względu na zbyt
    wąski podział częstotliwości i ich harmonicznych.

    @Tinky: Nie wyobrażam sobie jednego pieca idealnego dla wszystkich, bo każdy ma inne pojęcie brzmienia idealnego.




    Zgadzam się, ale pamiętaj, piec który ma załóżmy 40 suwaków i trzy gary
    o rożnych średnicach, będzie miał o wiele większe możliwości kreowania
    swojego brzmienia, niż ten z trzy punktową korekcją, a ten bez żadnej, jak
    to ktoś napisał, ma tylko jedno i w dodatku bardzo ubogie.

    Źle to rozumiesz, ten uniwersalny z czterdziestu punktową korekcję będzie
    miał ogromne brzmieniowe możliwości, czyli jak to mówisz ten uniwersalny.
    Pod taki piec podejdzie mikrofon, bas, solo, harmonika ustna i nawet automat
    perkusyjny i zabrzmi bardzo przyzwoicie, a pod tradycyjny piec z trzy punktowa
    korekcją, nie dość że tylko jeden instrument, to jeszcze trzeba mocno się
    napocić żeby dopasować do niego odpowiednia kolumnę.

    @glatzman: A tak poważnie. Wzmacniacz wzmacniaczem, korekcja korekcją a rodzaj (wielkość, jakość itd.) głośnika i w jakiej siedzi kolumnie też swoje znaczy. To wszystko musi być idealnie spasowane (albo prawie idealnie, bo ideału podobno nie ma:D), żeby zagrało tak jak potrzeba.




    Bardzo mądra wypowiedź, nie chciałem się tak mocno zagłębiać, dla tego
    pisałem że to temat rzeka.

    Idealny zestaw musi być odpowiednio dobierany, czyli korekcją dopasowujemy
    się do kolumny i gitary i przy dobrym dopasowaniu zmiana instrumentu, czy
    kolumny zmusi do nowych ustawień korecki.

    @glatzman: P.S. Co do Eltrona, bo był wspomniany - tez wzmacniacz ma na prawdę zawodowo zbudowaną końcówkę.




    Nie do końca tak jest, ale ma jedną zaletę: poprzez zastosowanie stopnia
    prądowego o dużym nadmiarze 600W do mocy oddawanej 100-stu wat, stał się
    bardzo odpornym na uszkodzenia.

    Natomiast końcówka jest wolna, ma za głębokie sprzężenie zwrotne i 10V na
    mikrosekundę. Gdyby producent dołożył tylko trzy tranzystory koszt max
    2zł, to uzyskał by 80V na mikro sekundę i wtedy końcówka była by
    naprawdę wysokich lotów.

    @glatzman: Spieprzyli tylko przedwzmacniacze - bo musiały być uniwersalne (do wszystkiego czyli do niczego).




    Wadą przedwzmacniaczy jest zbyt wielka czułość, bo aż 2,5mV, do podawanej
    5mV. Co automatycznie odbiło się na małej dynamice wejściowej max 62mV, dla
    dzisiejszych gitar to stanowczo za mało. Źle zaprojektowana korekcja barwy
    tonu, stosunek basu do jednego kiloherca to 250%, a dla głośnika 12 cali nie
    powinna przekraczać 50%, a dla 15 cali max 25%. na dodatek zrobili ją
    aktywną z nadmiernym podbiciem sopranów, co często objawia się pod
    wzbudzaniem sopranów, czyli wielkim piskiem przy max sopranów. W starszym
    modelu, gdzie było pokrętło ALT jest tam filtr LC który uwypukla 4kHz,
    problem w tym że w żadnym wzmacniaczu on nie działa, ale wystarczy
    zmniejszyć wartość jednego tylko opornika, lub go nawet zewrzeć i od razu
    układ zaskakuje, co ma bardzo korzystny wpływ na poprawę jego brzmienia.
    Gdyby konstruktor barwę tonu zrobił pasywną, poprawnie zaprojektował filtr
    4kHz, dorzucił jeszcze jedną cewkę na 80Hz a po między barwą a tymi
    filtrami dorzucił jeden pasywny filtr 400Hz, to dziś Eltron był by jednym z
    lepszych wzmacniaczy na rynku w pośród sprzętu muzycznego, a tak mamy jedno
    wielkie G.
  34. Tracer.

    Ale ludzie tak robili.

    W moim mieście był taki przerobiony Eltron (nie wiem tylko czy tak jak to Ty
    opisałeś). Miał go niejaki Pepesz (ale już nie ma - można powiedzieć, że
    przepił :()i chodził z dwoma oryginalnymi kolumnami Dynacorda.

    Chodziło to razem miodzio.
Napisz odpowiedź