Problem techniczy Wejście w gitarze

Witam. Po półrocznej przerwie z powrotem postanowiłem pograć na basie
jednak wystąpił mały problem natury technicznej. Gitara nie chce grać. Nie
wydaje ani jednego tonu (nawet nie szumi). Gdy rozkręciłem wejście aby
sprawdzić czy coś się nie odlutowało wszystko było na swoim miejscu.
Zasilanie jest, kable sprawne, piecyk również. Gdy dotknę zielonego kabla to
zaczyna buczeć ale to nie są dźwięki :P. Przed odłożeniem basu na stojak
(pół roku temu) miałem identyczny problem. Wejście się rozlutowało i
trzeba było przylutować kabelek. Zrobili mi to panowie w sklepie. Czy jest
możliwe, że znowu coś nie łączy i odlutować i ponownie zlutować trzeba
te kable? Przy okazji wrzucam zdjęcia (wejścia) abyście mogli powiedzieć
czy wszystko jest poprawnie zlutowane. Gitara to Cort GB35A. Dziękuje z góry
za pomoc.

PS. Sama Gitara ma około roku.

/wp-content/uploads/intext/jpeg/3846-i175083_zdja-cie1298.jpg /wp-content/uploads/intext/jpeg/3847-i175085_zdja-cie1301.jpg

Przepraszam ale nie wiedziałem, gdzie dokładnie umieścić ten temat.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. ale mono czy stereo ma być wejście? :D bo nie wiem.
  2. wiem, że głupio pytać, ale... wymieniłeś baterię? :D
  3. tak wymieniłem.

    Temat można już usunąć, ponieważ wlutowałem przed chwila nowe wejście i
    wszystko śmiga.
  4. Odgrzewam temat, żeby nie zakładać nowego:

    Gdy poruszam kablem przy wejściu gitary słychać "strzał" trochę jak przy
    wyjęciu kabla gdy wzmacniacz nie jest wyciszony. Ponieważ problem wydaje się
    być dość prosty nie chcę oddawać gitary do lutnika, ale żeby niczego nie
    spieprzyć wolę spytać Was co waszym zdaniem może być przyczyną.

    PS Gitara to ESP LTD Surveyor 405. Jak potrzeba zrobię zdjęcia konkretnych
    elementów. Teraz jestem na etapie przyglądania się im, ale na razie nie
    zauważyłem przyczyny.

    Edit: Przyjrzałem się wszystkiemu dokładnie i wygląda na to, że z kablami
    wszystko jest ok. Nic się nie rozlutowało, ani nie zwarło. Podejrzewam, że
    samo gniazdo mogło nieco obrócić się przez co jeden ze styków był za
    blisko "bolca" od kabla i przy ruchu zwierał z nim. Obróciłem wtyczkę,
    teraz wygląda, że ma więcej swobody. Zobaczymy przy dłuższym graniu czy
    pomoże :)

    PS2 Czy ten temat nie powinien być w wątku dotyczącym gitar? Tak mnie
    zdziwiło trochę, że pojawiło się w "basowych pogaduchach" :)
Napisz odpowiedź