Potencjometr bas boost/cut we flame cs4 + regulacja gryfu

No więc wierzcie bądź nie, ale czuję się bardzo niepewnie i głupio
pisząc tu, bo nie wiem czy w dobrym dziale, czy poprawnie zatytułowałem
wątek, no i przede wszystkim czy mi uwierzycie, że znam się raczej na
komputerach a nie na gitarach i naprawdę potrzebuję pomocy fachowców*.

Po 10 latach przerwy kupiłem wreszcie sobie (wróć! żona i córka mi kupiły
na urodziny… wróć! dały mi kasę i sam kupiłem) wiosło flame cs 4 elite
series 2000 + pod studio ux1 + digitech bp80. Migające pudełka działają,
ale wiosło… tu właśnie mam kilka lamerskich pytań.

1) potencjometr bass i jego wymiana/naprawa. Otóż gitara podłączona do
czegokolwiek daje sygnał bardzo niski, na pod ux1 to jest około 10%
wychylenia „input” przy solidnym trzepnięciu w struny. Kręcenie gałkami
niewiele daje, chyba że kręcę gałką bass boost/cut. Jeśli ją docisnąć
dość mocno i lekko przechylić, nagle sygnał staje się 2-3x mocniejszy
(patrz /wp-content/uploads/intext/jpeg/1988-greenshot_2012-03-07_12-09-18.jpg fotka).
Po rozkręceniu basu na potencjometrze jest oznaczenie B50KΩ, podczas
kręcenia nim mamy wyczuwalny zaznaczony środek.

Pytanie 1 brzmi – jaki konkretnie to może być potencjometr, bo oznaczenie B
jest różne w wypadku polskich i zagranicznych elementów, poza tym dobrze by
było kupić taki sam albo odpowiednik – z zaznaczonym środkiem chociażby, no
i żeby gałka pasowała 🙂

2) regulacja. znalazłem taką fajową stronkę
https://www.basoofka.net/node/3687 i pewnie będę miał kilka pytań, na razie
jedno – ponieważ śrube mam z drugiej strony, czyli patrząc od strony mostka
w kierunku gryfu i główki mamy dziurkę z prętem regulacyjnym; czy dobrze
myślę, że kręcąc przeciwnie do kierunku wskazówek zegara będę
powodował wydłużanie pręta i gryf będzie mniej łodkowaty a kręcąc
odwrotnie (w prawo) będę robił coraz większą łychę skracając
(dokręcając) śrubę? a może odwrotnie?

ach te rozterki początkującego! 🙂

PS. * tutaj mała dygresja. Po tych wszystkich latach, kiedy szukałem wiosła,
interfejsu audio i jakiegoś efektu na start, dotarło do mnie ile na tej
basoofce jest. może chaotycznie, może nieuporządkowane, ale jest naprawdę
sporo pomocnych materiałów, dyskusji. I za to Wam wszystkim dziękuję
:).

PS2. Teraz jak już jestem nie tylko adminem ale na nowo zwykłym
użytkownikiem, będę mógł w warunkach bojowych sprawdzić jak się strona
sprawuje i jakie zawiera błędy! np. teraz sprawdzam załączanie plików,
które nadal nie działa jak należy. Kiedyś je nawet naprawię!

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 22

  1. hmmm wiesz można się rozpisac co trzeba zrobić jeśli chodzi o naprawe lub
    podkrecenie gitary ale ja uwazam ze najlepiej poszukaj jakiegoś dobrego lutnika
    w twoich okolicach i udaj się do niego.
  2. @cougar wydaje mi się, że wszystko co najwazniejsze opisał medawc pod
    https://www.basoofka.net/node/3687 i to naprawdę warto przeczytać i
    potrenować bo regulacja basu to trochę jak drobne regulacje w aucie -
    mechanik weźmie 100 ale mając wiedzę i narzędzia możesz sam to zrobić
    i masz pewność że zrobiłeś to starannie.

    a wracając do potencjometra, rozebrałem drania i zrobiłem mu fotki, może
    ktoś zauważy coś niepokojącego :)
  3. Co do pręta - kręci się zawsze tak samo - jego zasada działania opiera się
    na wkręcaniu i wykręcaniu gwintu (pomyśl o nim jak o zwykłej śrubie).

    A tak poza tym - Regulamin, pkt. 5!
  4. W prętach siedzą chyba zawsze śruby prawoskrętne, więc kręcenie w prawo
    naciąga pręt, w lewo luzuje (czyli gryf wygina się w stronę strun).

    Co do potka to zapewne będzie logarytmiczny. Nie wiem gdzie można dostać
    taki z zaznaczoną pozycją "zero", ale bez tego też da się żyć (wróć,
    niektórzy MUSZĄ mieć eq na zero, inaczej "nie da się grać", jakkolwiek by
    to nie brzmiało :P)
  5. To potencjometr z tzw. centerklikiem i służy do regulacji barwy, więc jest
    LINIOWY!

    Póki co widziałem je tylko w mayshopie i kosztowały monstrualne pieniądze.
    Rozklekotał Ci się ze starości, więc spróbuj na początek dogiąć te
    blaszki delikatnie pęsetą. Nic nie ryzykujesz - przecież i tak nie działa.
    :)
  6. Trzeba było najpierw spryskać potencjometr wd40 :D Ten magiczny płyn
    rozwiązuje większość problemów na tym świecie :P
  7. dogiąłem blaszki a wd40 nie posiadam niestety w tej chwili, podejrzewam że
    zmywacz do paznokci nie wystarczy a może i zaszkodzi, no ale spróbowałem
    mimo wszystko i bez efektu...

    tak jak na fotce
    https://www.basoofka.net/files/greenshot_2012-03-07_12-09-18.jpg uszkodzenie
    jest ewidentnie związane z "mechaniką" bo przy dociskaniu te blaszki muszą
    albo czegoś dotknąć albo może się zwierają, pojęcia nie mam, w każdym
    razie zastanawiam się czy nie dałoby jakoś na teraz tego potka w środku na
    stałe zewrzeć :)

    no ale pewnie zdrowiej będzie go wymontować zanieść do elektronicznego i
    niech coś szukają, jak tylko będę mógł to tak zrobię.
  8. To pozostaje tylko kupić. Drogie to ustrojstwo nie jest :)
  9. Ja powiem tak, na twoim miejscu kupilbym wszystkie odpowiednie potencjomenty,
    wzial lutownice do reki i polutowal uklad wedlug wlasnego widzi-mi-się, mozesz
    zastosowac rozne mody, dla przykladu w mojej lutniczej gitarze będzie
    przelacznik, volume i ton i to wszystko. Do potencjomentrow sa specjalne plyny
    do regeneracji elektroniki. Ja jeszcze poprosilbym o zdjęcia calej
    elektroniki/komory. Uklad jest aktywny czy pasywny?

    Tutaj kilka rad zwiazanych z elektronika i ekranowaniem:
    basoofka.net/node/36142#comment-318721

    Do tego jeszcze polecam sprawdzic czy nie ma zimnych lutow.

    I jeśli chcesz spokojnie korzystac z gitary do czasu wymiany potencjomentu to
    polecam obejsc sygnalem zepsuty potek.

    Pozdrawiam,

    Piotr
  10. obawiam się że ta fota będzie niewyraźna po przeskalowaniu, ale ciekaw
    jestem jak mogę obejść ten zepsuty potencjometr, wchodzą do niego 3 kabelki
    sygnałowe, mam je po prostu zewrzeć czy jakoś inaczej połączyć, no i czy
    przy tych operacjach mogę uszkodzic eq? układ aktywny, 1xVol, i po 1
    bass/mid/treble boost/cut.

    ja za bardzo nie chcę się w elektronike bawić tylko spokojnie sobie w końcu
    pograć, bo od wczoraj gitara leży a ja bym już chciał sobie pograć... inna
    sprawa że i tak brakuje mi jeszcze słuchawek, strun i 1 kabla żeby zrobić
    sobie zestaw wiosło->bp80->pod studio ux1->komp no i słuchawki do
    odsłuchu
  11. WD-40 do potencjometrów - NIE!

    Czemu? Było o tym :]
  12. Układ eq może zostać uszkodzony przez zwieranie kabelków. Dlatego proszę o
    wyraźne zdjęcie elektroniki (może być na PW), oraz o informacje jaki tam
    siedzi preamp. Trzeba będzie dowiedzieć się co jest od czego, aktyw to
    totalnie inna sprawa niż pasyw. Większe ryzyko. Jeśli będzie konieczność,
    mogę udzielić rad poprzez komunikator gg - 3953041.

    Pozdrawiam,

    Piotr
  13. Co do pręta to wydaje mi się że niezależnie z której strony jest
    nakrętka, od korpusu czy główki kręcąc w prawo skracasz\napinasz pręt
    powodując zmniejszanie się "łódki. Kręcąc w lewo wydłużasz pręt co
    powoduje że struny "ciągną" gryf powodując że łódka robi się
    większa.

    Mówiąc krótko kręcąc w prawo prostujesz gryf:)
  14. to puki co najlepiej będzie pominac ten potek, jeden z kabelkow to masa, dwa
    pozostale to sygnal, jeśli by je polaczyc poza potencjometrem (dla pewnosci ze
    nie będzie stawial oporu) to powinno dzialac, patrzac na eletronike można
    wywnioskowac co jest z czym polaczone,

    ja tak kombinowalem, z tym ze mam uklad pasywny 2xvol plus przelacznik
    przystawek 3pozycyjny

    zdjecie ukladu by się przydalo, ale ja bym kombinowal polaczyc na krotko, w
    koncu to nie bomba ;) powodzenia

    edit: lol, po przeczytaniu powyzszego posta :)

    radze odstapic od mojej rady, chyba, ze na wlasne ryzyko :)
  15. https://picasaweb.google.com/108285055721821535204/2012fotosy#5717173190749746818
    i opcja download photo układ w miarę widać, typ eq to ME3 (chyba własna
    konstrukcja mayonesa z tego co czytałem)
  16. ME3 nie jest preampem konstrukcji Mayonesa, jest to produkt firmy WSC.
    Szukałem do niego schematów ale nie udało mi się nic znaleźć.
    Zastanawiałem się jak rozwiązać ten problem. Sprawdziłem na innym
    potencjometrze jak zachowuje się charakterystyka. Kręcąc gałka zgodnie z
    wskazówkami, w maksymalnym wychyleniu powinna być maksymalna ilosc basu. Na
    twoim miejscu sprawdziłbym czy po zwarciu pinu potencjometru od niebieskiego i
    fioletowego kabelka będzie maksymalna ilość basu. Oczywiście uważaj żeby
    wszystkich nie zewrzeć bo ewentualnie może pójść preamp z dymem :)

    Pozdrawiam,

    Piotr
  17. dziś miał być ten dzień kiedy wreszcie pogram sobie na basi, jednak nie
    było mi dane... w elektronicznym kupiłem polskiego liniowego potka 47k,
    wlutowałem w miejsce starego i ... cisza absolutna. gitara wysyła w kabel
    zero sygnału, choć może to przesada, bo jak się kręci volume to jakieś
    trzaski da się uzyskać.

    zastanawiam się czy aby na pewno polski a47k ma te same ułożenie pinów co
    oryginalny b50k, oraz czy winny nie jest fakt że przylutowanie masy do obudowy
    graniczyło z cudem (obudowa potencjometra jest gładziutka i lut tak jakby nie
    mógł złapać przyczepności - idę pogooglać coś o lutowaniu) i może tam
    po prostu brakuje styku... zastanawiam się jak to sprawdzić bez miernika,
    żaróweczki i podobnych akcesoriów :)

    zwierać kabelki trochę się boję, ale też mam już ogromną ochotę pograć
    sobie wreszcie :)

    EDIT - po paru głębszych (namysłach) ustaliłem że potencjometr chyba
    jednak nie powinien pinami dotykać niczego, w szczególności ekranu jakim
    wyłożona jest komora elektroniki... odgiąłem piny i jest o wiele lepiej -
    gitara ożyła :)

    aczkolwiek teraz mam dylemat czy to normalne że podpinając słuchawki do
    digitecha bp80 na maksa mogę wyciągnąć głośność taką "ledwo ledwo"
    wystarczającą do grania.

    analogicznie podpinając do POD Studio UX1 mam przy mocnym szarpnięciu strun
    poziom na wejściu rzędu 2-3 kreski (patrz screen w załączniku), no i
    dopiero jak odkręcę "piec" na maxa to mogę w miarę komfortowo grać przez
    słuchawki, jednak poziom szumu jest wtedy upierdliwie zauważalny...

    na screenie pokazałem zaznaczeniem do jakiego poziomu max dochodzi wskaźnik
    "in" w POD,

    może ktoś mi wyjaśni czy to normalne czy może mam szukać dalszych usterek?
    reszta potencjometrów sobie normalnie chodzi, tzn reguluje barwę, ale może
    one też są uszkodzone tak jak ten basowy i zaniżają poziom? wydaje mi się
    że z tej elektroniki sygnał powinien być ciut wyższy?
  18. A rozwazales podlaczenie pickupa bezposrednio do wyjscia jack?

    bo z ta elektronika to ciezka sprawa tak dla laika, ja tylko pasywa robilem
  19. Co do lutowania masy do potka, to zawsze przetrzyj go papierem sciernym, potem
    daj kalafonii i wtedy dopiero lut. Wtedy masz pewnosc ze lut zlapie.

    A co do lutowania, to pamietaj żeby nie było zimnych lutow, lub musi być
    lsniacy, nie matowy, trzeba szybko lutowac poniewaz jeśli trzymasz dlugo
    lutownice i babrzesz lut to masz pewnosc ze nie będzie poprawnego obwodu i nie
    będzie stykac.

    A pinow potka nie radze wyginac, radze po prostu podkleic tasma, wtedy masz
    pewnosc ze sygnal nie polaczy się z masa i nie będzie ciszy.

    Kolejna sprawa, to radze kupić takze potka o innej charakterystyce, i
    potestowac. Rozne problemy moga się pojawiac z potami. Da przykladu ja miałem
    problemy z potkami w kopii MXR Dist+.
  20. Z tego co czytałem to flame cs4 powinien dawać dość mocny sygnał, dlatego
    szukam prostego sposobu na zdiagnozowanie czy mam bas oddać do lutnika, czy
    może tak ma być i nic więcej nie mam oczekiwać :). Ktoś miał okazję
    podpinać się do toneporta albo pod studio gx, ux1 czy ux2? Jak to wyglądało
    - poziom na wejściu był też tak niski? A może coś trzeba jeszcze
    przełączyć w konfiguracji sterowników?

    EDIT - no niestety byłem dziś w muzycznym i bas po podpięciu do pieca ledwo
    piszczy... no może nie jest tragicznie bo na 120W przy volume podkręconym do
    3 już coś słychać, ale to chyba lekko mało. Poza tym facio w sklepie
    powiedział, że aktywny bas powinien spokojnie dawać sygnał na poziomie co
    najmniej 0dB a nie tak jak pokazuje na screenie POD coś między -60dB a
    -50dB,

    EDIT2 - jeszcze pogooglowałem i znalazłem fajowy zestaw artykułów o
    poziomach, kompresorach, aktywnej i pasywnej elektronicze itd... polecam i
    wracam do czytania
    www.ovnilab.com/faq.shtml
  21. aby nie pozostawić tej historii z nieszczęśliwym zakończeniem spieszę
    donieść, że oddałem bas w dobre ręce pana Maćkowskiego z Miłkowic
    (pozdrowienia, jak ktoś chce namiary to na PW podam), który go "ożywił".
    Zdiagnozował padnięty preamp oraz potencjometry (udało mi się uwalić
    całkiem nowe potki lutując kabelki do nitów, ale przemilczmy... :)),
    wszystko na nowo polutował, powymieniał wadliwe elementy, dodał od siebie
    jakąś drobną modyfikację preampa i w końcu mogłem cieszyć się normalnie
    gadającym wiosełkiem. Potrwało to trochę, ale najważniejsze, że mogę w
    końcu wyraźnie usłyszeć jak żałośnie gram. Próbki pewnie jakieś
    wrzucę ale to jak będę grał nie żałośnie a słabo czyli za lat
    parę.

    Na koniec, dla potomności i na wypadek wszelki wrzucam screena z Line6 POD
    Farm gdzie widać jaki sygnał generuje bas z aktywnym układem po dość
    energicznym walnięciu w świeże strunki. Można porównać ze stanem kiedy
    preamp nie działał (załącznik post wyżej).
  22. No to gratulacje i wytrwałości w ćwiczeniu. Niestety nie zdążyłem pomóc,
    ale super, że lutnik sobie z tym poradził :)
Napisz odpowiedź