co wybrać?

Witajcie,

W najbliższym czasie mam zamiar zakup nowego head’a basowego interesują mnie
3 modele:EBS HD350,Ampeg SVT 3Pro oraz Markbass Little Mark III.Co proponujecie
czekam na porady.co wybrać?z góry dzięki:)

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Raz: jaki budżet, dwa: co grasz, trzy: jakie brzmienie chcesz osiągnąć,
    cztery: jaką masz paczkę.

    A jak już odpiszesz to niech ktoś wskaże stosowny temat z FAQ (wzmacniacz do
    x zł) bo ja wychodzę na koncert ;)
  2. Hohoho, to heady z TOTALNIE różnych bajek.
  3. maksymalna cena 4 tys.najbardziej chodzi mi o uniwersalnosc tak aby udalo się
    wyciagnac z niego jak najlepsze brzmienie do roznych gatunkow bo gram rozne
    rzeczy.oczekuje wszechstronnosci a zarazem elastycznosci brzmienia
  4. Raz: IMO ze względu na uniwersalność Ampeg plasuje się nieco niżej niż
    Markbass dla mnie, EBSa nie znam, więc na teraz wybrałbym Markbassa, a przede
    wszystkim każdy z tych wzmacniaczy ograł.

    Po drugie pytaj tutaj:
    https://www.basoofka.net/node/12750
  5. Polecam Ci szczerze Markbassa.Jest bardzo uniwersalny-tam są 2 magiczne filtry
    VLE i VPE,które stwarzają bardzo dużo możliwości zabawy z
    brzmieniem.Jeśli już się zdecydujezsz na Marka,to weź Little Mark Tube.Ma
    wszystko to co Little Mark III ale dodatkowo ma lampę w preampie i możesz
    ustawić albo tranzystor albo lampę oraz miksować oba sygnały w dowolnych
    proporcjach co czyni go bardzo uniwersalnym.Kosztuje parę stówek drożej od
    little mark III ale jak się potargujesz to kupisz w cenie LM III.Z resztą jak
    piszesz budżet masz 4000 więc prawie połowa Ci jeszcze zostanie.Za 2300
    można już nówkę utrafić.Ta jedna lampa w preampie nie jest bynajmniej dla
    ozdoby.Jest bardzo charakterna i tą różnicę słychać wyraźnie przy
    kręceniu pokrętłem "mix".Little Mark Tube ma dodatkowo możliwość
    wyciszenia wzmacniacza dzięki funkcji mute,którą aktywuje się pociągając za
    pot master,czego nie ma w LMIII,a jest to bardzo wygodny patent.

    Wzmak waży ok.3kg więc można go nosić w zębach jak ręce masz zajęte
    dźwiganiem paczki;)

    Na EBS nie grałem ale opinie są bardzo pozytywne.Z tego co słyszałem jest
    to sprzęt grający bardzo sterylnie w przeciwieństwie do SVT-3 pro,które
    zwykło się określać jako lekko przybrudzone.No ale sama budowa i
    specyfikacja tych wzmacniaczy wymusza niejako te spore różnice brzmieniowe.W
    Marku możesz ustawić i to i to a także trochę tego i a little bit
    tamtego:)

    Powodzenia w dokonaniu właściwego wyboru.Aha EBS wychodzi zdecydowanie
    najdrożej z tej trójki.
Napisz odpowiedź