Jay Turser JTB 400 M CAR

Witam.

Poszukuje gitary z jasnym gryfem i natrafiłem na wyżej wymienioną. Czy ktoś
może coś napisać na jej temat? Będzie to mój pierwszy bas.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3

  1. Mało kto z nas testował Jay Tursery, ale na zagranicznych forach wypowiadają
    się o nich z sympatią. Z tego, co tam zaobserwowałem jakiś czas temu, są
    to niezłe wiosła dla początkujących, a jeśli się je polubi, można je
    zostawić na lata, modyfikując je pod własne potrzeby.

    P.S. O ile się orientuję, Jay Turser to firma kontraktowa, która szuka
    wykonawców dla swoich projektów i - nie a się co łudzić - znajduje ich w
    Chinach. Z tego wynika, że te instrumenty to pewna loteria; można trafić na
    fatalne egzemplarze, ale i kilka egzemplarzy porównywano do oryginałów,
    których kopiami były... Tak więc - ryzyk-fizyk.
  2. Ja też słyszałem sporo dobry opinii na temat tych basów. Pierwsza dostawa
    do Polski podobno rozeszła się jak ciepłe bułeczki :)
  3. Miałem przez dwa tygodnie JTB400. Wykonany był bdb - nie miałem się do
    czego przyczepić (poza maskownicą, która się brzydko wytarła za czasów
    poprzedniego właściciela). Z technicznych spraw: klucz od struny E ciężko
    pracował i struna G grała zbyt głośno w stosunku do reszty, a obniżyć
    przetwornika już bardziej nie mogłem. Nie brzmiał źle, barwę miał typową
    dla budżetowego precla, ale z całkiem selektywnym dołem. Dynamika też
    ograniczona, ale za 400- 500 nie sądzę, by była lepsza opcja (poza
    świetnymi okazjami, które się czasem zdarzają). Szkoda mi, że nie
    zatrzymałem go jako backup - pancerne ustrojstwo.
Napisz odpowiedź