Sposoby pianistów na ręce

Pewnie zastanawiacie się co pianiści mają do nas, basistów. Nom niezadużo
podobne ale chodzi mi o to: słyszałem że pianiści/fortepianiści używają
rużnych sposobów na rozszerzanie rąk by więcej złapać klawiszy. Ja np.
słyszałem że na noc wypychają czymś pomiedzy palcami by coraz więcej i
więcej miejsca było. Troche mnie ciekawi ich metody i może coś by się
znalazło, coś co w wolnym czasie można użyć i w tym samym czasie sobie
polepszyć… Pomysł nie jest zbyt zły a więc może coś znacie?

Czy zastanawiam się, jakie sposoby na rozszerzanie rąk stosują pianiści?
Czy kiedykolwiek słyszałem o metodach pianistów na rozciąganie dłoni?
Interesuje mnie, jak pianiści poszerzają swoje ręce, aby zmieścić się na klawiszach.
Czy chcę poznać sposoby pianistów na polepszenie swoich umiejętności dotyczących rozciągania rąk?
Czy znam metody, z których korzystają pianiści w celu rozszerzenia swoich rąk?
Szukam sposobu na rozwinięcie swojego rozciągania rąk i polepszenie swojej gry na basie.
Czy mogę znaleźć inspirację w metodach, których używają pianiści, aby polepszyć swoje umiejętności manualne?
Czy chcę poznać tajniki technik, które tworzą klasę mistrzowską pianisty?
Interesuje mnie, jakie sposoby na rozciąganie dłoni stosują najlepsi pianiści.
Czy zastanawiam się, jakie metody pianiści stosują, aby być w stanie zagrać jak najwięcej klawiszy naraz?

Podziel się swoją opinią
janek001
janek001
Artykuły: 0

15 komentarzy

  1. Jak chcesz to wkładaj sobie pudełka zapałek na noc pomiędzy palce, ale
    wiedz, że zdeformujesz sobie tym trochę dłonie. Ćwicz dużo przebiegów z
    dużymi odstępami między progami jak najmniej ruszając ręką wzdłuż
    gryfu, po jakimś czasie poskutkuje to większą sprawnością.

  2. i poskutkowało. Wiem jak ćwiczyć w tradycyjny sposób by były bardziej
    rozszerzone, ale hmmm… ćwiekai mnie jak inni się posuwają by być coraz
    lepszym, jeżeli wiesz o co mi chodzi. I właśnie trochę mi bardziej
    poruszyłeś myśl o minusie tych sposobów. chociaż niewiem jak ten minus w
    późnej starości (albo np. za 50 lat) będzie miało konsekwencje.

  3. Rozciągnięte ręce to nie wszystko.

    Lepiej się uczyć harmonii niż wpychać sobie pambuk wie co między paluchy.

  4. Nie widzę nic rozwijającego w możliwości łapania szerszej odległości
    niż niż 3-4 progi na raz czy też zapieprzaniu 16 w tempie 200bpm.

    Tak jak Zakwas mówi.

  5. no ale chłopaki, ktoś techniczny death musi grać, no nie?

    słyszałem o tym patencie z zapałkami ale czy nie lepiej poćwiczyć pająki?

  6. Mój znajomy pianista powiedział, zacytuje „Chcesz mieć rozciągnięte palce
    to k*rwa ćwicz”

  7. @.Piotrek: Mój znajomy pianista powiedział, zacytuje „Chcesz mieć rozciągnięte palce to k*rwa ćwicz”

    Nic lepiej nie rozciąga!

    Jak zaczynałem przygodę z kontrabasem wkładałem między wskazujący palec a
    środkowy pudełko od zatyczek do uszu, ale nie po to żeby rozciągać palce,
    a żeby złapać pozycję ręki. Po paru miechach paluchy przyzwyczaiły się
    do rozciągania, a w parę tygodni pudełeczko zniknęło, bo ręka załapała
    o co chodzi z pozycją paluchów.

  8. Grałem kiedyś na pianie… tak byłem chwilę pianistą nim dorwałem
    kontrabas(z resztą nie jeden tak zaczynał) i o pudełkach nic mi nie było
    wiadomo…tak jak wyżej zostało napisane „Chcesz mieć rozciągnięte palce
    to k*rwa ćwicz”

  9. hehehe… Dobrze mówicie, i bardzo mi się to przypomina do komunistycznych
    Chin, a zwłaszcza 2-10cio letnich pianistów, no i se kiedyś coś ogladałem
    że dzieciak się bardzo cieszył gdzyż mógł złapać 11 klawiszy, to tyle
    ja daje rade – w wieku 17 lat, a co dopiero 8mio latek… Ale przemyślałem
    że to trochę przesada jak na wzgląd na staarość itp. Chociaż już mogę
    grać game f dur bez pustych strun, to trochę mi się niepodoba że tak ledwo
    łapie środkowym i małym.

  10. A nie było przypadkiem z jednym znanym pianistą, że wkładał se coś
    między palce, aż w końcu stracił czucie w najmniejszym? Ja nie wiem czy
    jest sens ryzykować. Co technicznego death metalu, to wcale nie chodzi tam o
    napieprzanie 16 w tempie 200bpm 🙂

  11. @zakwas:

    @.Piotrek: Mój znajomy pianista powiedział, zacytuje „Chcesz mieć rozciągnięte palce to k*rwa ćwicz”

    Nic lepiej nie rozciąga!

    Jak zaczynałem przygodę z kontrabasem wkładałem między wskazujący palec a środkowy pudełko od zatyczek do uszu, ale nie po to żeby rozciągać palce, a żeby złapać pozycję ręki. Po paru miechach paluchy przyzwyczaiły się do rozciągania, a w parę tygodni pudełeczko zniknęło, bo ręka załapała o co chodzi z pozycją paluchów.

    Gram na fortepianie już jakiś czas i potwierdzam. Ćwiczyć, ćwiczyć i
    ćwiczyć. : )

  12. latem chyba coś masz racje, ryzyko jest gdyż nom niewie się konsekwencji na
    dalszą przyszłość…

  13. zacznij od jednej zapałki, jutro dwie, pojutrze trzy a za 10 lat obejmiesz
    palcami caaaalutki gryf. Serio! działa!

Możliwość komentowania została wyłączona.