SVT-3 Pro made in china

Witajcie

Jako,że nie znalazłem nic na ten temat w wyszukiwarce,chciałbym zapytać czy
macie jakieś doświadczenie z svt-3 pro produkcji chińskiej.jaka jest ich
jakość?czy niższa od tych made in usa,czy istnieją jakieś obiektywne
przesłanki świadczące o tym że tak jest czy po prostu tak się utarło że
chińskie to musi być dziadowskie?Nówkę można aktualnie wyrwać za 2500
więc pokusa jest…

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 22

  1. To jest dokładnie ten sam wzmacniacz.

    Może być troszkę brzydszy (jakość plastikowych elementów typu włącznik
    itp) i może mieć gorsze lampy (może, ale nie musi, w 3pro z USA był
    fabrycznie pomieszany set lamp ruskich i chińskich).

    Trafo może być inne, bo amerykańskie miały trafo z Taiwanu - sądzę, że
    teraz mają chińskie.

    Absolutnie nie ma co się bać, to rewelacyjny wzmacniacz.
  2. Dzięki wielkie mazdah,czegoś takiego potrzebowałem.Miałem obawy bo we
    wszelkich ogłoszeniach typu kupię SVT 3 pro pojawia się
    hasło:"...koniecznie made in USA".Rozumiem że te chińskie sprzedawane u nas
    są od razu na 230V?
  3. Każdy kto sprzedaje amerykańskiego o tym wspomina, bo trzeba coś na aukcji
    napisać :D

    Powiedz mi, gdzie dostępny jest nowy za 2,5k?
  4. wczoraj był w guitar center za 2547,dziś już widzę za 2599
  5. Wielkie dzięki, z lenistwa zamiast przeglądnąć wolałem zapytać ;)
  6. To jest takie klasyczne pieprzenie. Podobno te stare amerykańskie z logiem red
    & blue są lepsze od tych nowszych itp itd.

    Każdy nowy wzmacniacz sprzedawany u nas jest ustawiony na 230V.

    Pamiętaj że kupując nowy piec masz na niego gwarancję - jeśli coś nie
    gra, to muszą naprawić.
  7. no i w pytke,jeszcze raz dzięki
  8. A skąd masz informację, że te wzmacniacze są "made in China"? Z tego co
    pamiętam, to niedawno jeszcze były robione w Korei (Południowej). Zmienili
    teraz miejsce produkcji?

    Marek
  9. napisałem maila do guitarcenter z zapytaniem i odpowiedzieli:"...już są
    chińskie",więc może rzeczywiscie do tej pory były koreańskie a teraz
    czajna.
  10. O proszę, jakoś przegapiłem tą informację..

    Jest też opcja, że jeszcze mają starą partię - z 2008 roku - wtedy były
    robione w Chinach.
  11. no i pojawił się przede mną nie lada dylemat,bo dysponuję nowiutkim Mark
    Tubem,a za tą kasę a nawet mniej można teraz kupić tego Ampega z ryżu.I co
    tu począć sprzedawać Marka czy nie(a Mark jest również w dechę).Taki
    dylemat moralny...W każdym razie jak się zdecyduję to może komuś będzie
    się chciało podskoczyc do Bielska i ocenić doświadczonym uchem i okiem
    jakość tej chińszczyzny(z racji tego że póki co taki sobie ze mnie
    basista,dużo lepszy gitarzysta,co mam nadzieję wkrótce się zmieni).Przy
    okazji będzie można przetestować nową paczkę od Mańka 4x10 na Fane
    Sovereign+horn Eminence APT80 pro(500W,8Ohm).Wowczas byłoby przyjemne z
    pożytecznym...
  12. Lepiej kupić nowego chińczyka niż 20sto letniego amerykańca, w którego
    trzeba będzie wkładać non stop kasę z racji wysłużenia
  13. Mark jest niby w dechę, miałem takiego i sprzedałem bo wydawał mi się zbyt
    sztucznie napompowany.

    zwróć uwage na Genz-benz streamliner dostępny na e-bayu za około 2k. z
    wysyłką już. Też jest produkowany w tajwanie ale np. użytkownicy talkbassu
    nie czują jakichś kompleksów z tego powodu i jest raczej rozchwytywany.

    A ceny w guitarcenter po prostu są niskie bo niekiedy je opuszczają ni z tego
    ni z owego. proste
  14. no dokładnie,właśnie to mnie odstrasza od tych amerykańców że nie wiadomo
    kiedy trzeba będzie zacząć do nich dokładać.Tym bardziej miło mi
    słyszeć że te chińskie wcale nie muszą być porażką.Ten Genz również
    apetyczny,ehh...
  15. To przekonanie, że wszystko co chińskie jest co najmniej "słabej jakości"
    jest oczywiście błędne. Ampegi, mimo że z Chin są to bardzo dobre
    wzmacniacze, sam się przekonałem i zasłyszałem też opinie od kilku znanych
    basistów, z którymi miałem okazje porozmawiać.
  16. @empty: Lepiej kupić nowego chińczyka niż 20sto letniego amerykańca, w którego trzeba będzie wkładać non stop kasę z racji wysłużenia




    Potwierdzam jako użytkownik 13-latka.

    Chociaż to nie jest tak, że trzeba wkładać non stop kasę, po prostu parę
    rzeczy nie działa. I tak już jest od paru lat, nic więcej się nie psuje ;)
  17. Mogę potwierdzić ,że wykonanie streamlinera jest pierwszorzędne...ale
    myslę ,że to też kwestia podejścia firmy.Genz podaje ,że po wykonaniu
    wszystkie wzmaki sprawdzane są w Usa.
  18. Orientujecie się może ile trzeba by dopłacić za takiego streamlinera
    kupionego na ebayu za 2200 z przesyłka?chodzi mi o wszelkie podatki,cło itd.
    ile trzeba by jeszcze dopłacić mniej więcej.A może znacie dokładne
    stawki,może jakiś konkretny procent wartości czy cuś.
  19. www.eBay.pl/itm/GENZ-BENZ-STM-600-STREAMLINER-600-WATT-BASS-AMPLIFIER-/140630192936?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item20be367328


    ja za efekty, struny, blachy, koszulki i bluzy z kapturem zapłaciłem podatku
    i cła okrągłe 0.

    wątpię by nie przeszła paczka wielkości 2 kartonów fajek ano zawsze
    możesz poprosić o wysyłkę jako "electronic gift"
  20. heh właśnie tego genza wyczaiłem.dzięki za info,nigdy nic nie ściągałem
    zza oceanu i nie miałem pojęcia jak to funkcjonuje.o co chodzi z tym
    "electronic gift"?prezenty są duty free czy jak?
  21. @empty: Lepiej kupić nowego chińczyka niż 20sto letniego amerykańca, w którego trzeba będzie wkładać non stop kasę z racji wysłużenia




    mam około 15 letniego amerykanca i przez rok uzytkowania nic się nie zepsuło
    z racji wieku- raz mi kumpel wyjebal bezpiecznik i naprawa kosztowała 40,
    ale to całkowicie jego wina, innym razem wzmacniacz wygasał, pomogła zmiana
    miejscami lamp (nie wiem jakim cudem)
  22. @joko5: Mogę potwierdzić ,że wykonanie streamlinera jest pierwszorzędne...ale myslę ,że to też kwestia podejścia firmy.Genz podaje ,że po wykonaniu wszystkie wzmaki sprawdzane są w Usa.




    Tja. Na 50 plenerowych koncertach. Dopiero potem je sprzedają jako nowe.

    To faktycznie mogą być genialne pod każdym względem wzmaki (tego nie
    ogrywałem, ale combo GB na 2x10 urwało mi d*pę), ale to albo jest chwyt
    marketingowy, albo im się nudzi i nie znają się na ekonomii ;-).
Napisz odpowiedź