Ashdown Dual Band Compressor i Ashdown Sub-Octave Plus

Hej,macie jakieś doświadczenia z w/w efektami?Niewiele znalazłem o nich na forum a informacje,króre są ani mnie nie przekonały ani nie zraziły.Warto to kupowac?Mam kilka dobrych efektów i nie chciałbym stawiać koło nich jakiegoś shitu:)Co prawda ostatecznie celuję w Compressore Markbassa i M288 octave deluxe MXR-a, ale póki co nie mogę wyhaczyć używki,a cena nowych jest trochę wysoka,dlatego rozważam też kupno ashdownów.Granie raczej amatorskie,w warunkach domowych plus nagrywanie na komp,co nie oznacza że nie zależy mi na jakości-wręcz przeciwnie.Skrobnijcie coś,pozdrawiam.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 8

  1. W przeciągu miesiąca powinna się pojawić moja recenzja M288. Grałem
    chwilkę tylko na Ashu i mnie nie przekonał w ogóle brzmieniem. Za to w MXRze
    zakochałem się natychmiastowo - myślę, że warto do niego "dozbierać".
    Ewentualnie kupić jeden efekt, a porządny (MXR niewątpliwie takim jest).
  2. dzięki,jeśli chodzi o recenzje to już słyszałem co to pudełeczko
    potrafi,dlatego jak napisałem jest to oktawer docelowy,ale chętnie
    przeczytam.Ten kompresor to raczej taki mój kaprys(co by odswieżyć look
    pedalboardu ;)) niż realna potrzeba,ale kto wie może się jednak
    przyda,dlatego zależy mi mimo wszystko na jakości.BTW to trochę tak jak z
    tipsami u dziewczyn.są drogie i pewnie nie niezbędne ale za to jak się na
    huju prezentują:D Sorki za słownictwo.
  3. To może zainteresuje się Demeter Compulator? Robi mi się kopia u
    użytkownika Pinio - zdam relację również. ;)
  4. no konkret,ale cena też konkretna.interesuje mnie jeszcze ewentualnie t-rex
    squeezer.Wiesz może czy wart swej ceny?
  5. A więc tak:co do kompressora-nabyłem TUX-a SL od Taurusa.Powiem tylko że
    klasa-jak go włączyłem to już nie chciałem grac bez niego-i nie gram.Co
    prawda idzie na sprzedaż ale tylko i wyłącznie ze względu na
    Unichorus,który zdechł mi był. Ashdowna nie udało mi się ostatecznie
    przetestować.Tux-WARTO(wybaczcie ogólnikowość ale nie nabyłem
    umiejętności elokwentnego wysławiania się na temat tych wszystkich
    mruczących misiów i szklanych górek;).

    A teraz trochę mniej sympatycznie.Zaryzykowałem i nabyłem po okazyjnej cenie
    ten octaver Ashdown a.Po 2 dniach odesłałem!!!

    Shit jak cholera.Ten efekt(przynajmniej ten egzemplarz,nie chcę robić
    antyreklamy)charakteryzuje się trackingiem na poziomie depresyjnym.Myślałem
    że chociaż G grane na strunie E jakoś przyzwoicie pośledzi,a tu
    d*pa.Dławił się na każdej strunie w każdej pozycji i to przy graniu
    kostką z niezbyt mocnym atakiem.O graniu palcami nie wspomnę-dno. NIE DO
    PRZYJĘCIA! Efekt był kilkumiesięczny,na gwarancji,więc niby nówka.Nie
    podświetlał się w nim wskaźnik wychyłowy więc istnieje
    prawdopodobieństwo,że był w jakiś sposób uszkodzony,ale co ma piernik do
    wiatraka.W każdym razie nie zaryzykowałbym ponownie kupna nowego.

    Jutro zapuka kurier z MXR-em M288 więc już zacieram ręce:)

    Pozdrawiam wszystkich.
  6. Też miałem na oku niedawno Ashdown Sub-Octave Plus. Poszedłem więc do
    sklepu i zacząłem go sobie ogrywać. Początkowo bardzo mi się spodobał,
    łatwo wyczuwalna praca pokręteł, solidna obudowa, klasyczny wskaźnik
    opancerzony dodatkowymi osłonkami, szybko można się zorientować co i jak
    działa.

    Samo działanie jednak trochę mnie zawiodło:/ Oktawer przy szybko
    zmieniających się dźwiękach robił po prostu hałas, mała selektywność
    dźwięku. Przester też jakoś mnie nie zauroczył. Troszkę za słaby i
    nazbyt pierdzący.

    Testowałem na Epiphone Thunderbird Pro i piecu Ampega, może na innym
    sprzęcie zabrzmi lepiej, może szukasz innych brzmień niż ja... wszystko
    możliwe.

    Ze sklepu wyszedłem po 7 godzinach z BOSS OC-3 w ręku. Posiada obniżenie nie
    tylko o jedną ale i o 2 oktawy w dół z osobnym sterowaniem dla każdej, ma
    tak samo funkcję przesteru i brzmi w moim odczuciu lepiej niż Ashdown , no i
    funkcja polifonicznego generowania sub oktawy. Możesz grać kilka dźwięków
    na raz a efekt dalej robi swoje w sposób bardzo zadowalający. Swoją drogą
    tylko u BOSSa to dotychczas widziałem.
  7. Z przesterem opisałeś dokładnie tak jak jest-zdecydowanie za słaby i
    właśnie pierdzący,tak że ten Ashdown to nic specjalnego-ale i cena też
    niewygórowana.

    MXR równiez radzi sobie z akordami,nie wiem czy lepiej od Bossa,ale bardzo
    przyzwoicie,powiedziałbym bardzo dobrze.Mam MXR-a od paru dni i trochę już
    nim pokręciłem.w zalezności od ustawień radzi sobie u mnie nawet ze struną
    B w standardowym stroju(bywa że i pustą pośledzi).Natomiast niepokoi mnie
    jedna rzecz-mianowicie dławi się bardzo na strunie G(tak G!!) między 3. a 7.
    progiem,przy czym na 5. jest dramat,na 4.i 6. jest źle na 3. i 7. już lepiej
    ,a poniżej trzeciego i powyżej ósmego działa prawidłowo.Nie wiem z czego
    to wynika ale problemów spodziewałem się raczej w dużo niższych
    pozycjach.Generalnie trochę gorzej radzi sobie z pustymi strunami.Zdecydowanie
    lepiej działa przy grze palcami niż kostką.Struny mam ok.dwumiesięczne i
    generalnie mało grane a efekt wpinam zarówno w pętlę jak i za wiosło i gra
    tak samo.Tak że ten MXR nie jest również idealny,choć bardzo dobry.Ale w
    końcu jakaż jest definicja idealnego oktawera??
  8. trochę niejasno się wyraziłem.po wpięciu w pętle i za instrument różnica
    w brzmieniu jest, natomiat charakterystyka efektu się nie zmienia-wady i
    zalety pozostają w tym samym miejscu-przynajmniej przy podłączaniu do mojego
    Mark Tubea.
Napisz odpowiedź