Gitarka w sklepie

Hej. Byłam dzisiaj w sklepie muzycznym pooglądać sobie gitary basowe. No
więc na wystawie była tylko jedna, ale za to strasznie mi się spodobała.
Kolor miała taki brązowy trochę przypalany, 4 struny, i czarne kluczzee
(jeśli to w ogóle ważne :)) No iiii była taka za prawie 700. Niestety
byłam tam tylko na chwilę bo się śpieszyłam na autobus i nie zdążyłam
spojrzeć na markee 🙁 No i się pytam czy kupować ją czy nie…

A no i 2 pytanie… Mam taki układ, że mama mi kupi gtarę basówą, ale
najpierw muszę jakoś się nauczyć na niej grać, czyli np. ide do kolegi i
on mnie uczy na swojej ;/ co o tym sądzicie?

z góry dzięki! 😛

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 8

  1. droga misiu... To tak samo jakbyś powiedziała, że widziałaś taki duży,
    ładny srebrny samochód, z czarnymi felgami za 50 tys. i pytasz nas czy go
    kupić...

    Jeśli kolega jest chętny (:D) to tak, ale wtedy jak on ci będzie pokazywał
    jak grać? Logika mamy jest boska w stylu "kupię ci rower, ale najpierw się
    naucz na nim jeździć". Porozmawiaj z nią i zastanów się nad instrumentem
    używanym - nie straci na wartości i mama nie będzie do tyłu.
  2. Jakbyś cyknęła szybko zdjęcie komórką, to MOŻE miałby ten temat sens,
    ale tak... cóż.

    Jeśli gitara Ci się podoba, to fajnie, ale to nawet nie połowa sukcesu - ona
    też musi się nadawać do grania, nie wyrabiać złych nawyków, być wygodna
    i spełniać szereg innych wymagań, bez których zwyczajnie może Cię
    zniechęcić do gry.

    Weź ze sobą tego kolegę, co miałby Cię uczyć i niech on oceni, ile
    sprzęt wart. No i ugadaj się z nim na ćwiczenia, nic nie stoi na
    przeszkodzie, żebyś już teraz się uczyła.

    Aha, i to co Kamal mówi o używanej gitarze to święta prawda - nie wpadaj w
    pułapkę "nie ma rys i śladów zużycia - jest lepsza"; sprzęt używany jest
    lepszy, bo nie zaskoczy Cię awarią, jest rozegrany i nie traci na wartości.
  3. No też tak uważam, że to co powiedziała moja mama jest trochę bez sęsu, no
    ale nigdy nie miałam basu w rękach ... I wgl nie wiem czy to jest dla mnie a
    instrumentu za takie pieniądze nie kupuje się raczej gdy nie jest się
    pewnym. Jestem pewna, że chce na nim grać, ale nie wiem czy będzie mi trudno
    czy łatwo.. o to chodzi mojej mamie (tak sądze:))
  4. no aktualnie nie mam żadnej używanej girtary na oku... z moich znajomych i
    ogólnie nik nie sprzedaje narazie gitary basowej. No a, że znalazłam taką
    która przypadła mi do gustu miala 4 struny i jest dosyć przystępną cenę
    (a o marce gitary itp. dowiem się jutro :P )to akurat jest dla mnie
    okazja.

    Takie jest moje zdanie no, ale co ja mogę... Jestem nowicjuszem, amatorem.
  5. Napisz może chociaż jaki muzyczny i w jakim mieście :D Statystyczny strzał:
    będzie to sunburst precision albo sunburst jazz bass. Zależy jeszcze jakiej
    firmy, bo to dość dużo zmienia :) Poszperaj na google za tymi hasłami a
    coś znajdziemy ;)
  6. Za 700 kup używke warto 800 a jak nie podejdzie sprzedaj za 750.

    Wyjdziesz na zero :D
  7. Sorry za offtop, ale stawiam dolary przeciw kasztanom, że gdyby tak bzdurny
    wątek rozpoczął facet, to byście go zamknęli. :)
  8. Racja.
Napisz odpowiedź