Izolacja ścian.

Hiho,

Piszę znów na forum aby zadać parę pytań.

Mianowicie, jestem szczęśliwym posiadaczem gitary basowej. Jednak mam bardzo
nietypowy problem…

Czasami się trafi sąsiad/ka która/y na prawdę potrafi uprzykrzyć życie.
Ja z kolei nie potrafię cicho grać, przez co dźwięk roznosi się przez te
ściany do mieszkania po prawej i po lewej. Dla jasności, mieszkam w Holandii
w domach szeregowych. Mieszkania są z lat 80/90 i ściany są dość cienkie
przez co wszystko słychać. Dodam, że sąsiadka mieszka z dwoma psami i ma
24/7 ciszę w domu, o ile nie gram. Ostatnio narobiła mi bardzo dużo
problemów z policją, gminą i spółdzielnią mieszkaniową. Moja mama
musiała zapłacić już karę pieniężną za hałas. Zaproponowała mi coś
takiego jak izolacja ścian… Pytanie tylko jak to zrobić? Co do tego
potrzebuję i jakie to mogą być koszty na pokój około 12 metrów
kwadratowych.

A może macie jakieś inne porady co zrobić, aby ten dźwięk nie przechodził
przez ściany, pomijając słuchawki…

Mam nadzieję, że ktoś kto się na tym zna udzieli mi informacji.

Z góry dziękuję!

MD.

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 20

  1. Podejrzewam, że tak czy siak podłogą też będzie szło, więc nie wiem, czy
    samo wytłumienie ścian da zadowalający (sąsiadkę) efekt :/
  2. W miarę dobre wytłumienie takiego pokoju w sposób profesjonalny to wydatek
    rzędu minimum 2000.- PLN (ustroje z pianki poliuretanowej nie są tanie, a
    sufit też jest ważny, o ile nie najważniejszy). Po całej przeróbce i tak
    nie będziesz miał pewności, czy sąsiadka nie czeka z uchem przy ścianie,
    żeby Cię podpieprzyć, a jest szansa, że jej się to uda przy ścianach z
    karton-gipsu, czy tym podobnych wynalazkach.

    Raczej nie masz szans. O wiele taniej i pewniej będziesz miał jednak kupując
    dobre słuchawki. Spróbuj się przełamać - obok mnie stoi Mesa, a ja gram na
    Zoomie B2 w Senheiserach HD 380 pro (polecam) i mam ten komfort, że wszyscy
    mogą mi skoczyć. :)
  3. Dokładnie - po pierwsze, spróbuj pograć głośno w wygodnych słuchawkach
    wysokiej lub choćby średniej klasy - może obejdzie się bez inwestycji
    czterocyfrowych kwot.

    Wytłumienie pomieszczenia, żeby dźwięk poza nie nie wychodził - sprawa
    praktycznie niemożliwa, a na pewno nie tania... Można jedynie walczyć o
    zminimalizowanie hałasu, ale musisz mieć też pewność, że sąsiadka jest
    zdrowa psychicznize i nie ma zamiaru nagrywać na telefon stepowania swoich
    hodowlanych pająków... ;]
  4. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Zdecydowaliśmy, że to co przedstawił Steve
    Rondel będzie najlepsze.

    Jutro będziemy dzwonić do firmy i zobaczymy jak to będzie.

    Jeszcze raz dzięki za pomoc, i życzę Wam wszystkim, abyście na taką
    sąsiadkę z dwoma pieskami NIE trafili :P.
  5. Jeśli ściany są z gipsokartonu można między dwie płyty wełnę szklaną
    wsadzić.
  6. Piotrek. Przyklady? Argumenty o izolacji halasu przez welne szklana? W takim
    pokoju się chyba raczej może tylko latem gotowac a i tak grac nie da rady.

    Moja rada (poza sluchawkami)- dogadac się z sasiadami. Wynegocjuj przykladowe
    pol godziny halasu kiedy sasiadka wychodzi z psami na spacer a drudzy sasiedzi
    sa w pracy. Nawet jeśli nie beda mieli ochoty wychodzic będzie to ich problem,
    poniewaz byles umowiony od tej do tej na cwiczenia na basie. Ewentualnie
    wyprowadzaj za to psy sasiadki :) No i nie graj po godzinie 22 :)

    Edit: i bylbym zapomnial. Naucz się grac! To naprawdę pomaga :D
  7. Tak jak już wcześniej ktoś napisał. Dobre słuchawy i interface audio do
    kompa i można grać do woli, a przy tym jeszcze lepiej się słyszysz niż
    przy graniu na wzmaku.
  8. Typowa pomoc na basoofce - gość wyraźnie zaznacza, że nie interesuje go
    granie na słuchawkach więc większość ... proponuje mu słuchawki :D

    Jedynym rozwiązaniem jest zdublowanie ścian. Polega ono na zamontowaniu płyt
    wełny mineralnej (ma najlepsze właściwości dźwiękochłonne) na
    istniejących ściankach i dla estetyki pokrycie ich płytą gipsową. Jeśli
    zrobione to będzie fachowo gwarantuję, że babcia nic nie usłyszy nawet ze
    szklanką przy ścianie. Problem polega na tym, że pogorszy się akustyka
    pomieszczenia bowiem dźwięk będzie pochłaniany i tłamszony przez ową
    ścianę. Można to złagodzić zrobieniem faktury (przeciwieństwo gładkiej
    powierzchni) na ścianie (np tynkując na baranka) lub obklejając ściany
    kartonami na jajka.

    Podłogą i sufitem nie musisz się martwić. Z tego co piszesz domek jest
    szeregowy a więc nikt pod Tobą i nad Tobą nie mieszka. Poza tym konstrukcja
    stropowa diametralnie różni się od działowej nawet w kartonowych
    holenderskich domkach - jest o wiele masywniejsza i stabilna a co za tym idzie
    - grubsza. Nie sądzę, żeby dźwięk miał takie natężenie, żeby poszedł
    przez sufit i podłogę na całe osiedle. Bo nawet wydostając się na
    zewnątrz pomieszczenia trafi na kolejną barierę w postaci następnych ścian
    czy dachu (a ten jest na pewno dobrze zaizolowany). Jednak mimo grubości
    stropów częstotliwość dźwięków wydobywanych z gitary basowej jest na
    tyle specyficzna, że babci mogą drgać szyby w oknach mimo, że nic nie
    będzie słychać. Cała nadzieja w tym, że ma Parkinsona i się nie pokapuje.
    Zawsze możesz położyć gruby dywan na podłodze i ... na suficie bo
    zamontowanie tzw sufitu podwieszanego nic nie da chyba, że przestrzeń między
    płytą gipsową a stropem też uszczelnisz wełną mineralną ale wtedy
    zapomnij o instalacji elektrycznej w suficie.

    Koszt ww materiałów na pokój 12m to około 1000,- PLN (nie licząc
    dywanów). W Holandii pewnie drugie tyle plus robocizna (jeśli nie potrafisz
    zrobić sam).

    Reasumując: kup se słuchawki!!!
  9. Ja nie wiem co się ludzie bronią przed tymi słuchawkami. Osobiście wolę w
    domu grać na słuchawkach. Lepiej wszystko słychać (z tym, ze nie ma co
    grać na byle czym tylko na jakichś lepszych).
  10. @Steve Rondel: Jedynym rozwiązaniem jest zdublowanie ścian. Polega ono na zamontowaniu płyt wełny mineralnej (ma najlepsze właściwości dźwiękochłonne) na istniejących ściankach i dla estetyki pokrycie ich płytą gipsową. Jeśli zrobione to będzie fachowo gwarantuję, że babcia nic nie usłyszy nawet ze szklanką przy ścianie. Problem polega na tym, że pogorszy się akustyka pomieszczenia bowiem dźwięk będzie pochłaniany i tłamszony przez ową ścianę. Można to złagodzić zrobieniem faktury (przeciwieństwo gładkiej powierzchni) na ścianie (np tynkując na baranka) lub obklejając ściany kartonami na jajka.
    Podłogą i sufitem nie musisz się martwić.




    Ale drgania z wzmacniacza pójdą w podłoże, a podłogi sobie nie zdylatuje.
    Chyba, że wzmacniacz postawić na jakiejś atrapie podłogi pływającej.
    Pomysł ze zdublowaniem ściany dobry.
  11. @PSIexample: Piotrek. Przyklady? Argumenty o izolacji halasu przez welne szklana? W takim pokoju się chyba raczej może tylko latem gotowac a i tak grac nie da rady.

    Moja rada (poza sluchawkami)- dogadac się z sasiadami. Wynegocjuj przykladowe pol godziny halasu kiedy sasiadka wychodzi z psami na spacer a drudzy sasiedzi sa w pracy. Nawet jeśli nie beda mieli ochoty wychodzic będzie to ich problem, poniewaz byles umowiony od tej do tej na cwiczenia na basie. Ewentualnie wyprowadzaj za to psy sasiadki :) No i nie graj po godzinie 22 :)

    Edit: i bylbym zapomnial. Naucz się grac! To naprawdę pomaga :D




    Przykłady?

    Prawdopodobnie ścianki w twoim domu/mieszkaniu D:

    Jak wymieniłem ostatnio wełnę to nawet nie słyszę jak grad pada.

    A gotować się nie będziesz. Wełna izoluje, nie grzeje.
  12. I co, zrobiłeś tą izolację?

    Jeśli tak, napisz czy działa.

    Bo jeśli chodzi o np. wełnę mineralną to wydaję mi się, że nie da NIC w
    przypadku basu - pochłania tylko wysokie częstotliwości.

    Żeby jakiś ustrój pochłaniał niskie, musi być przestrzeń między nim a
    ścianą - są takie płyty perforowane, które tłumią właśnie niskie cz.
    Ale nie wiem jak z ich cenami;-)

    I nie wiem też czy pomoże to w izolacji, one są zwykle używane do
    redukowania pogłosu w środku pomieszczenia - a to nie zawsze niestety idzie w
    parze z izolacją.

    Jeśli jakoś udało Ci się rozwiązać ten problem, opisz jak to zrobiłeś
    ;-)
  13. Chcąc dodać swoje 5 groszy, ja bym się nie pakował w jakieś konsttrukcje z
    wełny w pokoju 12m, dźwięki gitary basowej to są raczej niskie rejestry i
    kilkucentymetrowa wełna mineralna raczej niewiele da. Z mojego doświadczenia
    właśnie podłoga i strop ładnie przenoszą drgania niskich częstotliwości
    chętnie nawet w poziomym kierunku. Za takich niezbyt drogich rozwiązań
    które stosowałem sam jest postawienie pieca na jakiejś ciężkiej podstawie
    izolując ją od podłogi warstwą np gumy czy filcu. Mam na myśli coś
    naprawe ciężkiego typu płyty chodnikowe lub co komu przyjdzie do głowy.
    Wtedy energia zostaje pochłonięta przez tą masę tłumiąc rezonans stropu.
    No i druga kwestia to bym się trochę ogarnął z głośnością samego
    ćwiczenia, jeżeli nie robisz tam prób z perkusistą to jaki jest sens
    głośnego grania. Trochę wprawy, sensowne ustawienie wzmacniacza i nauczysz
    się słyszeć wszystkie niuanse artykulacyjne. Pozdrawiam!
  14. U mnie w sumie też jest problem z graniem w domu. Też mieszkam w szeregówce,
    gdzie spaprano totalnie akustykę pomieszczeń i dźwiękoszczelność ścian.
    Jest równie źle jak nie gorzej niż w przeciętnym bloku. Już kilka razy
    sąsiedzi pukali mi w ścianę, a sprawia mi dyskomfort ciche granie. Nie brzmi
    to wcale, słychać głównie przymulony bas i niewiele więcej. Niby mam dobre
    słuchawki, ale nie leży mi brzmienie basu bez kolumny, i co gorsze -
    cholernie przesterowuje mi się w nich dźwięk i nie mam pojęcia dlaczego. Z
    akustyką jest kolejny problem, cały czas buczy, nawet z fuzzem. Siedzenie w
    miejscu innym niż tuż przed kolumną skutkuje dudnieniem, boję się
    pomyśleć co słyszą sąsiedzi :D W opinii domowników buczy aż za bardzo
    cały czas. I nie jest to kwestia ustawienia EQ, bo potki mam na 12 albo
    podbijam trochę środek. Nic więcej.

    Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
  15. Niestety niewiele... akustyka to zimna suka. Przed drganiami przenoszonymi
    przez powietrze należałoby postawić ciężką przeszkodę, słowem
    wymurować ścianę w pokoju ;) a przynajmniej skierować nagłośnienie na
    coś pochłaniającego dźwięk jak zasłona, gobelin, na pewno nie na ścianę
    wspólną z sąsiadami. Na drgania przenoszone przez podłogę (udarowe to się
    nazywało? skleroza) dobrym pomysłem jest to co napisał Krzych_w - stawiasz
    wzmacniacz na czymś ciężkim a to coś ciężkie oddzielasz podkładkami z
    gumy, filcu, im więcej tym lepiej.

    Nie oczekuj jednak pełnego wytłumienia, nie ma z tym tak kolorowo :(
  16. @Dante Morius: (udarowe to się nazywało? skleroza)




    Uderzeniowe bądź materiałowe.
  17. Pełnego wytłumienia nie oczekuję, chciałbym tylko zredukować to zjawisko
    tak, abym mógł trochę mocniej się rozkręcić bez obawy, że zaraz będę
    miał wizytację sąsiadów. I tak przy stosunkowo małych głośnościach
    drży mój dom. Przy czym nie wszyscy moi domownicy są pewni, czy ustawienie
    kolumny tyłem do ściany z sąsiadami da rezultat. Na razie stoi na przeciwko
    tej ściany.
  18. Najlepiej to ustawić na prostopadłej do wspólnej z sąsiadami ścianie.

    Jak buczy, to może jakąś pułapkę basówą warto zmontować. Może też
    pomogłaby jakaś szersza adaptacja, bo ten pokój może się zachowywać jak
    dodatkowa komora rezonansowa.
  19. Czy Wy aby nie przesadzacie? Przecież tu chodzi o jakiekolwiek POPRAWIENIE
    izolacji dźwiękochłonnej pomieszczenia a nie całkowite wyeliminowanie
    hałasu czy drgań. Przecież nikt nie będzie organizował w mieszkaniu
    koncertów na poziomie 100dB. Tak jak pisałem wcześniej - wełna mineralna
    jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny ma najlepsze właściwości
    dźwiękochłonne i w zupełności wystarczy na domowe problemy. Ale jeśli
    koniecznie chcecie robić z pokoju studio nagrań to proszę:

    www.apama.pl/?gclid=CIeE3cG1yq0CFUUPfAod106ghQ
  20. @piotreek7: I co, zrobiłeś tą izolację?




    Popytaliśmy trochę profesjonalnych porad w naszym lokalnym sklepie
    muzycznym.

    Gość twierdził, że to nic nie da. Co dość interesujące było, dzwoniąc
    do gości, którzy zajmują się izolacją powiedzieli mi, że jak by zrobili
    robote, to by nic nie było słychać. No ale zdecydowałem się jednak na
    słuchawki (Shure SRH 240) i jak na razie jestem zadowolony, bas jak
    marzenie.

    Czasami gram bez nich i jakoś problemów z sąsiadką (jeszcze) nie ma.

    Pozdrawiam, MD.
Napisz odpowiedź