Nie dla grubasów czyli najniżej E

Było trochę rozmów o basach pięcio- i sześciostrunowych, o obniżonych
strojach, mrocznych Vampyrach i „brown note’ach”. Ja akurat jestem zwolennikiem
obniżania do granic możliwości, „ciemnych” drewien, mudbuckerów,
osiemnastocalowych paczek bez gwizdków itp…

Pojawiają się nieraz pytania o schodzenie w dół i „czy to się da?”

Stawiam więc pytanie inaczej:

„Czego się nie da?”

Które mianowicie basy się zupełnie do tego nie nadają – czyli podajcie
proszę przykłady źle zaprojektowanych basów pięciostrunowych, w których
struna H traci dynamikę, buczy, pierdzi, albo głucho muli.

Które wiosła pięciostrunowy basista powinien omijać, bo są tylko chwytem
marketingowym, a nie grającą gitarą?

Ewentualnie przyznajcie się które czwórki nie wytrzymały eksperymentu z
założeniem setu HEAD (edit – BEAD, CEAD, jak kto woli) ?

Na pierwszy ogień proponuję Squiera Vintage Modified Jaz Bass V, którego
podpinałem do Taurusa BL12 i gruba struna była o połowę cichsza…:)

(pisałem już o tym fenomenie na Forum)

Które basy jeszcze należałoby omijać?

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. [troll on]

    DEFIL Rytm II

    [troll off]

    Rok temu przestrajałem fleabassa - dawał sobie baaardzo średnio radę.

    Na moje ucho RBX 375 na upartego pociągnie do G#, chociaż trzeba porządny
    set (H na 135tkach potrafi trzaskać o progi).
  2. Co ciekawe, oba moje składaki dawały dobrze radę w BEAD, ale podejrzewam,
    że to kwestia porządnych pickupów i dobrego sustainu... Od tego czasu
    jednakowoż nie zestrajam się już do BEAD, będąc całkowicie zadowolony z
    EADG i mulącego ustawienia pickupów. :]
  3. Bardzo dużo zależy o setupu, strun, mostka o drewnie i jakości łączenia
    gryfu z korpusem nie wspomnę.

    Przede wszystkim:

    - gryf musi dobrze siedzieć w kieszeni korpusu;

    - struny muszą być adekwatne do stroju;

    - dobry setup basu (menzura, wysokość strun, odległość przystawek od
    strun).

    Tak sądzę, ale mówię - nie znam się.
  4. No to załóżmy, że standardowy grajek ma dokręcony gryf i wie, żeby nie
    opuszczać strun o kwartę. Zresztą nie wiem, czy struny by już wtedy nie
    wisiały luźno.

    Właśnie słyszałem bardzo dobre opinie o 375. Żałuję że nie
    poeksperymentowałem, bo kilkakrotnie miałem do czynienia z nimi, ale jakoś
    mi wtedy nie przyszło do głowy.
  5. W moim Schecterze (2 X Emg Hz, mahoń, neck -through ) nie dosłuchałem się
    raczej żadnych uchybień , choć w stroju jak dla mnie niskim obecnie pracuje
    (CEAD .. bodajże )
  6. Do czynienia miałem z Omenem V i Stiletto Studio V - po jednym egzemplarzu -
    nic do zarzucenia - podobały mi się warsztatem wykonania i profesjonalnym
    soundem, chociaż brznieniowo, jak dla mnie, nie do zastosowania - nie grywam
    muzy pod te wiosła.
  7. Mam Corta C5H. Najgrubsza w standardowym strojeniu muli i gra wyraźnie ciszej
    niż pozostałe. Zwykle stroje ją do C lub D i brzmi całkiem dobrze.

    Kilka dni temu przestroiłem całość niżej - do A - i spostrzegłem dwa
    fakty. Po pierwsze w A (i niżej), piąta struna brzmi naprawdę dobrze. Po
    drugie gryf jest naprawdę twardy, bo takie obniżenie stroju w ogóle nie
    zrobiło na nim wrażenia (wygięcie identyczne, akcja strun w ogóle nie
    zmieniona). Przypominam sobie, że na poprzednich strunach (tych, które
    dostałem z basem, teraz mam red Warwicki) było tak samo. Wychodzi na to, że
    w tym basie ewidentnie najgrubsza struna nie znosi stroju B. Na wyższym czy
    niższym brzmi lepiej:)
Napisz odpowiedź