Poziom sygnału w gitarze a Limiter w wzmacniaczu

Witam wszystkich basistów, to mój pierwszy post od razu mówię że jestem
początkujący w świecie basoofki;)

Tak więc..posiadam Corta Action V (jazz bas), Harley Benton’a Hb80b, taki
zestaw dla początkującego w zespole…

Więc tak, Cort jest pasywny, podpinam go do pieca i brzmienie po prostu nie
odpowiada mi, z górą nie mam problemów ale żadnego ciepłego i miłego dla
ucha brzmienia nie mam jak ustawić, wszystkie niedoskonałości dźwięku itp
słychać.

Slyszę jak sygnał jest za mało wzmocniony (przystawki testowane w róznych
pozycjach, elektronika wymieniana) …po ustawieniu w piecu dołu/gainu/volume
pow 60% wzmacniacz trzeszczy/buczy i pali się lampka od limitera od nadmiaru
dołu. Posiadam jedynie kostkę Metal Max’a KoDa (gitarowy fuzz), gdy podpinam
to mogę zwiększyć głośność w piecu oraz uzyskać więcej dołu bez
buczenia i palenia się lampki limitu, lecz jest to niskiej klasy efekt
gitarowy to rezultaty i tak nie są zbyt dobre. Ogólnie ta gitarowa kostka
daje mi namiastkę ciepłego czystego brzmienia które chciałbym uzyskać.

Czemu przy mniejszym sygnale limiter świeci się/buczy a przy podłaczeniu do
kostki znacznie mniej i przez to mogę grać głośniej? Nie wiem czy sygnał
prosto z gitary jest za mały czy za duży? W porównaniu gitara elektryczna w
tym piecu gra jakoś 1.6x głośniej od basu.

Na koncercie akustyk nagłaśniał mnie wyjściem liniowym z pieca do miksera
gdzie efekt był bardzo dobry (pewnie przez to że kolumny za X tysięcy). I
wtedy zupełnie inny komfort grania poczułem..

Tak więc mam trzy rozwiązania/pytania…

1) Czy zmiana elektroniki na aktywną pomogłaby mi? Bym miał lekko wzmocniony
sygnał (coś w stylu preampu) i przez to być może mógłbym bardziej
regulować tony oraz więcej wycisnąć mocy z tego pieca.

2) BOSS GE-7 Equalizer..podobnie jak wyżej, jak zachowuje się na basie? Czy
też wzmocniłoby mi dźwięk bez buczenia i palenia lampki w limiterze?

3) Wina przystawek i wymiana ich..?

Jeżeli ktoś nie zasnął przy tej lekturze to prosiłbym o fachową poradę
😉

Pozdrawiam wszystkich

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 10

  1. zmiana elektroniki na aktywną = większy poziom sygnału

    equalizer nic nie wniesie do głośności, jeśli już to bardzo niewiele co
    jest mało opłacalną inwestycją jeśli mowa tylko o poziomie hałasu ;)

    Posiadam Corta action V i z wysoko ustawionymi przystawkami ma mocny sygnał
    jak na pasywa. Jeśli nic nie dłubałeś przy nim to przystawki siedzą nisko
    tak więc i sygnał z nich jest dość słaby tak więc warto je podnieść.
    Zabieg taki sprawi że basik zagra dużo lepiej ;)

    Radykalne i dość rozsądne rozwiązanie to zmiana nagłośnienia. piecyk
    który posiadasz nie jest sprzętem wysokiej klasy i buczy/trzeszczy z braku
    sił :) By uzyskać niski, ciepły sound trzeba mieć chociaż 1 głosnik 12
    lub najlepiej 15 cali i odpowiednie wzmocnienie (100-150watt) by miał czym
    dmuchnąć.
  2. A gdybym np podbił mocno dół w equalizerze? na kilku piecach grałem i bardzo
    dużo dodaje on efektywności w wzmacniaczu.

    Chodziło mi po prostu o to iż z tego co zaobserwowałem to większy sygnał =
    piec mniej ksztusi się i można z niego więcej wyciągnąć (w kostce
    ustawilem 2x wiekszy prawie sygnał i limiter nie chodził) i można grać na
    głośnym dźwięku nawet przy cichym ustawieniu wzmacniacza ;)

    Ah, jeżeli ma mocny sygnał to aktywna elektronika nie wiem czy pomogłaby
    mi...

    A przystawki obecnie mam wysoko podniesione, niedawno regulowałem gitarę,
    nawet sam wymienialem elektronikę w niej..na poprzedniej elektronice ciut
    gorzej grała ;)

    A głośnik w nim to 12ka Celestiona apropo.. chociaz wiem wiem, za mało
    mocy;) Dopiero na dobrym nagłośnieniu poczułem jak mogłem kontrolować
    poziom mocy na paluchach, a obecnie szukalem rozwiązania do prób, myślałem
    że może głośnink swoje wysłużył, ale jak podłaczam jakiś syntezator do
    niego czy muzykę niskie tony bardzo dobrze gra ;)

    Dobra uciekam spać bo padnięty jestem, tymbardziej ze przez owe
    nagłośnienie i ten piec dorobiłem się lekkiego urazu akustycznego, do jutra
    ;)
  3. Mocne podbicie dołu przy dużym rozkręceniu wzmacniacza często kończy się
    wypluciem głośnika, więc radzę z tym uważać :)
  4. A nie wyciąłeś przypadkiem środka na korektorze?
  5. Środek ustawiony stosunkowo mały gdyż przy np średnio-dużym dole i
    średnio-dużym środku krztusi się :)
  6. Z agathisu to za dużo ciepła nie wyciśniesz... Chyba że paląc nim w piecu
    :)
  7. No tak..;)

    A więc męczyłem się z nim..i po prostu poprzez wejście liniowe od
    wzmacniacza podłączyłem wzmaciacz do komputera (audigy 4)

    I dziwo wzmacniacz przesterowywuje dzwięki i słychać to na nagraniu przez
    line out..Nie wiedzialem że Cort ma tak silne przystawki bądź po prostu taki
    piec.. ;)
  8. https://www.basoofka.net/node/32255#comment-302039 przeczytaj koniecznie
    pierwszą odpowiedź MarkBassa
  9. No cholera, już jestem głupi..bas ciut ciszej gra co oczywiste przez
    obnizenie przystawek a mimo to chciałbym by dało się wycisnąć z pieca jak
    najwięcej w miarę normalnego grania bo na próby 65w ciut mało..

    ...ale w sumie nie jest tak źle w porównaniu do Ldma 110i co był w domu
    kultury, który harczał aż dobiłem go ;)
  10. Prawdopodobnie źle ustawiasz EQ na piecu. Za dużo niskich tonów podkręcasz,
    dlatego się krztusi na końcówce.

    Kiedy podpinasz kostkę gitarową, masz wycięte dolne pasmo z sygnału (tak na
    ogół działają kostki gitarowe). Dlatego możesz zagrać głośniej, bez
    przesterowania preampu - po prostu nie dociera do pieca pełne pasmo gitary
    basowej. Zmiana elektroniki na aktywną w tym przypadku cię nie uratuje. Skoro
    z linii akustyk miał dobre brzmienie, to gitary nie ruszaj, bo wina ewidentnie
    jest po stronie piecyka.

    Ustaw cały EQ na pozycje neutralne, ustaw wtedy gain tak, żeby przy
    najmocniejszym możliwym ataku lekko sobie mrugnął. Potem masterem ustawiasz
    taką głośność jaka ci leży. Jeśli przy płaskim EQ nie uda ci się
    uzyskać głośności takiej jaka cię interesuje, to znak że pora
    zainwestować w mocniejszy piecyk. No a jeśli się uda, to dopiero wtedy
    zacznij kręcić EQ i patrz co się dzieje na limiterze. Bardzo ostrożnie
    dodawaj dołu i niskiego środka. Być może, jeśli chcesz je wyeksponować
    lepiej będzie trochę poucinać pozostałe częstotliwości i skompensować to
    głośnością na masterze.

    Jeśli gracie hałaśliwą muzykę, to ten piec jest zdecydowanie za słaby na
    to, by ustawić na nim fajne brzmienie dla basu w zespole. Trzeba by tu
    pójść na kompromis i ustawić brzmienie z nastawieniem na przebijalność w
    miksie. W takiej sytuacji chcesz przede wszystkim podkręcić środek kosztem
    dołu, tak żeby piec zaczął brzmieć nosowo. Prawdopodobnie nie spodoba ci
    się takie brzmienie, ale w zespole będziesz lepiej słyszał co grasz. A przy
    koncertach akustyk i tak puści cię z linii, więc na przodach zabrzmisz
    ładnie. Najważniejsze żeby słyszeć co się gra.
Napisz odpowiedź