Czy warto inwestować w starego Mayonesa

Witam,

Posiadam piętnastoletni bas firmy Mayones, który jest w niezbyt dobrym stanie
– grać gra, ale nie działa mu jeden potencjometr oraz przełącznik, progi
są zniszczone (do tego struna G na 18 i 19 progu wydaje taki sam dźwięk),
jest w kilku miejscach dość mocno obita. Zastanawiam się nad oddaniem jej do
lutnika w celu doprowadzenia jej do w miarę dobrego stanu, lecz nie mam
pojęcia czy warto w nią inwestować – nie wiem ile kosztują prace lutnicze i
czy ich cena nie przekroczy wartości gitary.

Z góry dziękuję za pomoc.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 15

  1. Podaj zdjęcia, to powiemy Ci, co to za Mayo i czy warto.

    Nowe progi i elektronika to raczej mus i będą kosztować jakieś 2-4 stówy,
    zależnie od lutnika.

    Kosmetyka - cóż, ja bym zostawił poobijaną, bo widać po niej historię :]
  2. Potencjometry polecam zrobić własnoręcznie - lutnicy nie są specami od
    lutowania mimo, że nazwa mogła by na to wskazywać. ;D

    W razie problemów, zawsze znajdzie się ogarnięty kolega/członek rodziny
    (brat, tata, wujek).

    Szlif progów to koszt około 100- 200 z regulacją, daj fotki progów czy
    jest w ogóle co szlifować. ;)
  3. Bas był robiony na zamówienie, dołączam zdjęcia.

    Kosmetykę raczej sobie odpuszczę na chwilę obecną, tylko zastanawia mnie
    czy warto wrzucać w ten bas pieniądze - jeśli da się z niego zrobić coś
    fajnego za cenę nie przekraczającą drastycznie jego wartości, pewnie się
    zdecyduję. :)


  4. Fajny, ja bym inwestował. Skąd jesteś. ?
  5. Jestem z Bytomia.

    Progi:
  6. O, naszo dziołcha. :D

    Spoko, potki mogę Ci pomóc naprawić, mogę Ci nawet podkręcić
    elektronikę, żeby lepiej brzmiał - co Ty na to?

    Progi raczej do wymiany, ale wolałbym z bliska zobaczyć :D
  7. OT:Nie chodziłaś przypadkiem na zajęcia do P. Rolanda? :P

    Bas warty inwestycji, elektronikę mogę Ci zrobić (jestem z R.Śl.).

    E: Widzę, że bardziej fachowa pomoc się znalazła :P
  8. Co Ty opowiadasz Immo, spokojnie je można przeszlifować, na dwa razy
    cieńszych ludzie grają.

    Właśnie chciałem zaproponować swoją pomoc, albo do Kani odesłać.

    E: No tośmy się rzucili z ofertą. :)
  9. Mam bardzo ciemny monitor i dlatego każda mała kreseczka na fotce jest dla
    mnie jak Rów Mariański.

    Dlatego mówię, że musiałbym zobaczyć :D
  10. Mnie martwi jedna rzecz: spójrzcie na odległość strun od krawędzi
    podstrunnicy na strunie E i G... :(

    E:OK, siodełko uciekło ze szpary Oo
  11. Wow, dziękuję za szybki odzew :)

    Ile w takim razie - mniej więcej - musiałabym wydać żeby bas był w dobrym
    stanie?
  12. No, trzeba by wkleić nazad lub nawet wymienić siodełko (mosiądz!),
    szlifnąć ewentualnie progi, ustawić akcję i menzurę, polutować (i
    ewentualnie podkręcić) bebechy i zachwycać się fajnym wiosłem.

    ED: Z przyjaznym Basoofkowiczem? Myślę, że z 5- 15 za potencjometry
    i bebechy (zależy, co chcesz) i 10- 30 za nowe siodełko, jeśli
    będzie potrzeba.

    Do tego może ewentualnie jakieś piwko :P
  13. Spokojnie można jeszcze te progi szlifować - nie takie rzeczy żeśmy ze
    szwagrem po pijaku równali! :D
  14. No chłopaki, takie propozycje i to bez zdjęcia? :D
  15. Masz fajne basidło dziewczyno, nie pozbywaj się go!

    Zapewne jest ciężkie bo na pewno z normalnego drewna robione (może to być
    małym minusem dla Ciebie).

    Jeśli tylko da się ustawić gryf i podszlifować progi - będziesz miała
    porządne wiesło do nauki!

    Elektronika to pryszcz.

    Sugerowałbym Ci skorzystanie z pomocy, któregoś z usłużnych kolegów.

    Przed wyceną trzeba najpierw dokładnie określić co jest absolutnie do
    zrobienia a co może zostać.
Napisz odpowiedź