Tonacja

Tonacja

Witam

Mam pewien problem. Nie czaje o co chodzi z tymi tonacjami. Jeśli mam np utwor
w tonacji C to skad mam wiedziec co ma grac?? Czy może mi ktoś jakoś prosto to
wytlumaczyc??

Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam

Podziel się swoją opinią

51 komentarzy

  1. Graj po prostu jakieś dźwięki, które nie gryzą się z dźwiękiem C! Na
    przykład: zrób jakiś pochód lub melodie z dźwięków C, G, F, E, b, H…
    (skale się kłaniają) 😉

    Możesz też grać sam dźwięk C – różne bicia, w oktawie, lub pulsować tym
    dźwiękiem, na dobrą sprawę do stworzenia fajnego motywu, a nawet
    zajebistego groovu wystarczą Ci dwa… może trzy dźwięki 😉

    Wszystko zależy od kawałka, sama tonacja niewiele mówi, trzeba posłuchać,
    dopasować bas… to nie takie proste 😉

  2. Bierzesz podstawową skalę C-dur (albo A-mol – to te same dźwięki) i np.
    masz podaną tonację F-dur to zagraj sobie skalę durową zaczynającą się
    od tego dźwięku (chodzi o te same palcowanie)

    Przykłady:

    C-dur: C D E F G A B

    F-dur: F G A Bb C D E

    F#-mol: F# G# A B C# D E

    Mam nadzieję że wytłumaczyłem bo cholera to ciężko wytłumaczyć bez
    pokazaniu na gryfie albo chociażby pięciolinii :/

  3. –> W samym C może grać sobie gitara, ale bass musi ogrywać harmonicznie,
    klepanie w te i spowrotem po jednej pentatonice nic ciekawego nie da.

  4. Chyba chodzi o to by w utworze w tonacji C używać dziwięków ze skali np
    C-Dur i wszystko ok :p

  5. Moze i nie da nic ciekawego ale na poczatek jest git. Ja tez zreszta nie
    wykraczam dużo ponad pentatonike 😛

  6. Ja proponowałbym zrozumiec tonację przez harmonię funkcyjną tj. funkcję
    które znajdują się w tej tonacji. ( Oczywiście zdarzają się też
    wychylenia…) Funkcje to inaczej akordy które tworzą utwór. W gamie np. C
    dur masz do czynienia z 6 akordami na I, II, III, IV, V i VI st. gamy. VII
    stopień traktuje się zazwyczaj jako Dominantę septymową bądz nonową bez
    prymy (mniejsza z tym). Na początek jak będziesz znał akordy danej pioseni
    wystarczy ,że będziesz grał prymy tych akordów. Pryma to podstawowy dźwięk
    akordu. Np akord C składa się z dźwięków „c” „e” „g” więc prymą będzie
    właśnie dźwięk c. Analogicznie z resztą akordów. Puźniej możesz zacząc
    kombinowac… Świadomośc funkcyjna jest najważniejsza dla basisty. Reszta to
    inwencja.

  7. Powiedzcie proszę czy jeśli np. gitara elektryczna gra w F dur to bas też
    koniecznie musi grać w F dur?

  8. A ja osobiscie jako edukujacy się basista polecam
    http://www.szkola.mayones.com
    naprawdę dobra szkola. Tez kompletnie nie ogarnialem skal pentatonik, dźwięków
    , kompletnie nic. Powoli powoli z lekcji do lekcji i podstaw pisania liniii
    basu powinienes się nauczyc.

  9. hej ja mam ten sam problem, nie potrafię opanować tonacji , może ktoś ma jakąś tabelkę?i jeszcze jedno jak wygląda sprawa dogrywania basu do gitary , jakie są zależności funkcyjne?:)

  10. Cześć.

    Mam takie pytanie, bo się pogubiłam przy przyswajaniu wiedzy i nie wiem czy
    dobrze myślę xD

    1. Czy tonacja to po prostu zagrana od jakiegoś dźwięku dana skala? Np.
    tonacja D-moll to jakakolwiek skala molowa zagrana od dźwięku D? Tonacja
    G-dur to skala durowa zagrana od G itd.?

    2. Gdy dobieramy skale do ogrywanych akordów w danej tonacji/skali to znaczy
    że dżwięki które są w tej skali muszą się zgadzać z dźwiękami
    akordów? Np. gdy mamy akordy A-moll, F-dur, C-dur, G-dur, D-moll to możemy
    grać skalę np. C-jońska(?) A-eolska(?) A-lokrycka(?) itd.?

    Z góry dzięki za pomoc 😉

  11. Muszę się przyznać, że pogubiłem się przy próbie pojmowania tonacji i
    dobierania skal. Normalnie wymiękłem jak mały leszczyk.

    Zdecydowanie łatwiej mi po prostu ogrywać akord poprzez składniki – pryma,
    tercja, kwinta itd.

  12. Tonacja, to skala, na której jest oparty utwór lub jego fragment. Tonacje
    mogą się zmieniać w czasie trwania kawałka. Generalnie jest tak, że do
    danego akordu dobieramy skale zawierające składniki tego akordu. Utwór
    oparty na jakiejś progresji akordów możemy sobie rozplanować wyszukując
    elementów wspólnych dla wszystkich funkcji, co może nam pomóc w budowaniu
    podkładu. Nie należy się jednak zbytnio ograniczać. Zwłaszcza, jeśli
    trafi się na improwizatora, który łączy skale i zmienia dur / mol co
    ćwierćnutę 😉

  13. @robbas: Muszę się przyznać, że pogubiłem się przy próbie pojmowania tonacji i dobierania skal. Normalnie wymiękłem jak mały leszczyk.
    Zdecydowanie łatwiej mi po prostu ogrywać akord poprzez składniki – pryma, tercja, kwinta itd.

    Pewnie że łatwiej, ale po pewnym czasie zabraknie pomysłów na ciekawą
    melodie chyba, nie? 😉

    I cały czas ogrywanie pryma tercja kwinta nie będzie miało większego
    sensu.

    No chyba że lubisz się powtarzać 😉

  14. Strasznie te tonacje zagmatwane ;/

    @miklo: Nie należy się jednak zbytnio ograniczać. Zwłaszcza, jeśli trafi się na improwizatora, który łączy skale i zmienia dur / mol co ćwierćnutę 😉

    Wtedy to lepiej grać same prymy, albo wcale nie grać xD

  15. Myślę, że główny problem jest w tym, że tonacji(i skal) uczycie się nie
    jako dźwięków, a jako przebiegu palców, co ja uważam za bezsens. Najpierw
    nauczcie się porządnie dźwięków na gryfie. I to zarówno z krzyżykami jak
    i bemolami. Wbrew pozorom jest to ważne, bo rozróżnienie miedzy np gis i as
    przydaje się zwłaszcza w improwizacji z innymi muzykami 🙂 dopiero wtedy
    uczcie się skal/gam, tonacji, ale JAKO DŹWIĘKÓW!

    co do ogrywania akordów

    w przebiegu jaki napisał(a?) Charl, mamy tonacje a-moll. Ja bym do tego grał
    po prostu w tonacji. Masz proste akordy, siedem dźwięków(ale nie w jednej
    oktawie) i cały gryf jest Twój 🙂

    tak jak mi kiedyś powiedziała moja dziewczyna kiedy coś razem graliśmy:

    „Po prostu graj w tonacji. Na 80% będzie dobrze”.

    cała filozofia

  16. @sZ: tonacja to nie skala – w ramach jednej tonacji występuje siedem skal

    Wg definicji:

    „Tonacja, jeden z elementów muzycznego systemu dur-moll. O przyporządkowaniu
    danego utworu lub jego fragmentu do danej tonacji decyduje ogół zachodzących
    w nim zjawisk harmonicznych i melodycznych oraz wykorzystanie w utworze
    dźwięków danej gamy (np. C-dur, b-moll). Nazwa tej gamy jest identyczna z
    nazwą tonacji utworu.”

    A czym jest gama?

    „Gama – jest to skala muzyczna, zaczynająca się od dowolnego dźwięku
    określanego jako pryma powstałej tonacji.”

    Tak więc gama jest skalą. Możemy zawsze się rozdrabniać na kolejne stopnie
    owej skali, przez co będzie 7 skal. Ale po co robić sobie w głowie bałagan?
    😉

  17. @macius: w przebiegu jaki napisał(a?) Charl, mamy tonacje a-moll. Ja bym do tego grał po prostu w tonacji. Masz proste akordy, siedem dźwięków(ale nie w jednej oktawie) i cały gryf jest Twój 🙂

    Czyli grać w tonacji A-moll to znaczy grać dźwięki skali A-eolskiej od
    dźwięku A? Czyli A, H, C, D, E, F, G, A… itd. ?

    Lub grać dźwięki innej skali molowej od dźwięku A? Np. A-lokrycka,
    dźwięki: A, A#/Hb, C, D, D#/Eb, F, G, A … i to wtedy też będzie tonacja
    A-moll?

  18. To co tu nawymyślaliście to raczej mało kto zrozumie. Ja bym polecał w tym
    wypadku jakiś podręcznik albo coś gdzie jest to jakoś uporządkowane.

  19. miklo

    obydwie definicje są inaczej zbudowane – jedna po fakcie wychwytuje, druga
    określa i buduje (niejako w próżni)…

    łopatologicznie: masz tonację (np C-dur) przez którą opisujemy dany otwór
    muzyczny, oznacza to że w charakterze toniki występuje akord zbudowany na
    prymie skali lidyjskiej rozpoczętej od c (granej od tyłu, czyli od dołu
    wzwyż), da się określić subdominantę (akord F-dur) i dominantę (akord
    G-dur) – jednak w ramach tonacji C-dur może nastąpić przebieg np. skali
    eolskiej rozpoczętej od a (np. triada harmoniczna a, c, e, d, f, e… itd) –
    nie oznacza to jednak że zmienia się tonacja (np w basie może temu
    towarzyszyć burdonowe c…). innymi słowy skala jest w pewnym sensie
    tonacją, ale tonacja nie jest skalą c.n.d.

  20. Dobra. Masz rację. Niby wiem o co chodzi, ale źle to ubrałem w słowa. Na
    około pisałem o dobraniu skali do akordu i przebiegu harmonicznym. O
    modalnych nic nie pisałem, bo to oczywista oczywistość niby.

  21. Pozwólcie że zacytuję klasyka:

    „Dzizes kur.. ja pier..”

    O czym Wy w ogóle piszecie?! Skąd można się tego wszystkiego nauczyć?
    Znacie jakieś dobre podręczniki.

    Co to jest „burdonowe c” ???

    „triada harmoniczna” ???

  22. Ja zaczynałem od książki pana Targosza „Podstawy Harmonii Funkcyjnej”. Ale
    to było w I połowie lat 90. Nie wiem, czy jeszcze można ją gdzieś kupić.
    Były tam wszystkie podstawy rozpisane na czterogłosowy chór. Ale nie należy
    się takiej konwencji bać 😉

  23. Nie przeraża mnie taka konwencja bo nuty to nuty – można je zagrać na czym
    się chce 🙂 Wiem, że książki z lat 80 i 90 są spisane takim strasznie
    suchym językiem. Bardziej boję się właśnie tego czysto teoretycznego
    języka.

    W necie też jest tego sporo, ale dowiedziałem się, że harmonia nie jest
    jedna (za łatwo by było) tylko co najmniej cztery. Której to w ogóle się w
    dzisiejszych czasach używa w muzyce popularnej, rockowej, metalowej czy innej
    granej bardziej rozrywkowo?

  24. burdonowe struny to takie jakie były dodawane do instrumentów strunowych w
    charakterze basu, wisiały sobie (zazwyczaj ze dwie trzy) i trącało się to
    żeby brzmiało nisko – nie można było ich skracać łapą bo były nad
    chwytnią, stąd mówiąc o burdonie w kontekście gitar współczesnych mówi
    się o długo trwającym trącaniu jednego basowego dźwięku podczas przebiegu
    innych (zazwyczaj pustej struny).

    polecam różnego rodzaju podręczniki do jazzu (dostępne, często legalnie i
    za darmo, w sieci). większość muzyki rozrywkowej to (z harmonicznego punktu
    widzenia)- moim zdaniem – wariacja na temat tego, co dało się zrobić w
    jazzie (który jeszcze 60 lat temu był synonimem – muzyki rozrywkowej, był
    różnorodny rytmicznie i gatunkowo – a nie był tylko, jak chcą szkolarze
    wspołcześni, bebopem i coolem) wyjąć z niego, zapętlić i posklejać. to
    tylko moje zdanie- są tacy co powiedzą, że wszystko z rythmnbluesa i
    myślę, że też jest w tym sporo racji (tu akurat nie ma się o co
    kłócić).

    też chciałbym się jeszcze sporo nauczyć nie tylko w praktyce i
    rzeczywiście nie mam skąd. podręczniki harmonii 4 głosowej (podobno tak
    naprawdę 3 głosowej bo czwartego większość osób nie umie śledzić) to
    rzeczywiście suchar do tego pomijający XIX/XXwieczną rewolucję polegającą
    na wyjści z dur/moll… jeśli ktoś ma jakieś ciekawe publikacje niech
    podzieli się tytułami.

    trochę offtop się zrobił – sorry, ale temat chyba wyczerpany.

  25. No właśnie. Z tym jest gorzej. Przekopywanie sieci naprowadza mnie na
    pojedyncze ślady. Np:

    http://www.rmfclassic.pl/index.html?a=encyklopedia&op=id&id=1574444

    Przekopywanie sieci doprowadziło mnie do wniosku, że harmonia przed omawianym
    przez Ciebie okresem a obecnym tak na prawdę niewiele się różni. Zmieniła
    się nie tyle harmonia sama w sobie, co funkcyjność została odsunięta na
    rzecz budowania przebiegu harmonicznego progresjami akordów, na którym to
    przebiegu można łączyć skale, na których akordy są oparte (tzn. jeden
    akord możemy ograć różnymi skalami i można je łączyć – Stern na ten
    przykład tak zasuwa), wspomagać się pentatonikami (w solo np.). Fajnie to
    brzmi (pentatoniki) w akordach dominantowych, a jeszcze fajniej w alterach 😉
    Dominantę możemy obskoczyć molową pentatoniką o tercje wyższą albo o ton
    niższą. Itp.

    Miałem 10 letnią przerwę w graniu. Teraz zaczynam odbudowywać wiedzę i
    uczyć się nowych rzeczy i kurczę zakopuję się w tym. Póki co jak już
    kupię w końcu coś do szarpania (bo jeszcze nie mam), to pogram bluesa 😉 I
    jak znajdę literatury nieco więcej, to chętnie się podzielę. Bo póki co
    jest posucha i niestety mogę się z Tobą sZ tylko zgodzić.

  26. @kamilen: Pozwólcie że zacytuję klasyka:
    „Dzizes kur.. ja pier..”
    O czym Wy w ogóle piszecie?!

    też odnoszę wrażenie, że ten wątek w języku szwedzkim byłby tak samo
    zrozumiały.

    Zbyt złożony temat, żeby go rozwikłać kilkoma postami.

    Na razie moim podstawowym podręcznikiem jest „Building Walking Bass Lines” Eda
    Friedlanda. Przykłady są na nutach (bez tabulatur) co niejako wymusza sposób
    nauki i zdecydowanie pomaga zrozumieć zależności między dźwiękami.

    Tyle, że jak mi się wydaje bardziej te linie basowe oparte są na budowie
    akordów niż skalach. Może dlatego nie mogę zrozumieć tego w kategorii
    skala/tonacja.

    Swoją drogą – ktoś wie jak przetłumaczyć na polski „chromatic approach”? Z
    kontekstu książki wiem, że chodzi o dźwięki przejściowe.

  27. @robbas: Tyle, że jak mi się wydaje bardziej te linie basowe oparte są na budowie akordów niż skalach. Może dlatego nie mogę zrozumieć tego w kategorii skala/tonacja.

    Bo bas ma tworzyć podstawę harmoniczną. Akord oparty jest o kilka
    dźwięków (3-4-5 itp lub na przykład na całej gamie) a są one wycinkiem
    skali (chyba, że są na całej – rzadki przypadek w sumie). Dlatego można
    dobrać zazwyczaj kilka skal do tego samego akordu. A bas ma grać tak, żeby
    improwizujący koleś zmieniający i łączący skale na przykład miał
    solidną podstawę i ma się nie gryźć 😉

    Co do dźwięków przejściowych – w improwizacji i pewnie w podkładzie
    zazwyczaj ludzie się pilnują, żeby w mocnych częściach taktu być na
    skali. Chociaż taki Scofield potrafi przejechać dookoła skali (czyli poza
    nią) dwa takty i też jest ekstra 😉

    Dobra. Ja się przestaję udzielać, bo za mało wiem, pierdyknę się w
    terminach czy coś i tylko zamącę. Przechodzę na nasłuch i chętnie się
    też pouczę.

  28. sZ – jesteś pewien, że wg tego, co mówisz C-dur jest zbudowane na skali
    lidyjskiej? Jeśli tak to rzeczywiście G-dur jest jońskie, ale F-dur w ogóle
    nie występuje. bo mamy F#- półzmniejszone – lokryckie.

    Oczywiście ujmując sprawę modalnie – jeśli nie, to proszę o wyjaśnienie,
    bo nie będę mógł spać w nocy.

  29. A jednak się odezwę 😉 Szergiel – Ty mówisz o lidyjskiej kościelnej.
    Grecka lidyjska jest odwróconą gamą c-dur w skrócie – od c2 w dół. Jest
    F-dur 🙂 W kościelnej faktycznie kwarta jest zwiększona. W greckiej nie.

  30. A mogłaby jakaś dobra duszyczka ułożyć swoją linię basówą do jakiegoś
    prostego utworu, chociażby „Knocking on The Heavens Doors” (G D a | G D C) z
    uwagami odnośnie tonacji i dlaczego tak a nie inaczej.

    Linię basu opartą na trójdźwiękach akordu może sobie ułożyć każdy,
    korzystając chociażby z basoofkowego tematu o akordach, bardziej chodzi mi o
    myślenie skalami, na które nijak nie mogę się przestawić.

    Nie wiem tylko, czy przykład nie jest zbyt banalny, może ktoś da radę
    wymyślić coś poza ogrywaniem prymami. Szkoda tylko, że na forum nie da się
    pisać nutami.

  31. @miklo: A jednak się odezwę 😉 Szergiel – Ty mówisz o lidyjskiej kościelnej. Grecka lidyjska jest odwróconą gamą c-dur w skrócie – od c2 w dół. Jest F-dur 🙂 W kościelnej faktycznie kwarta jest zwiększona. W greckiej nie.

    Iiii wszystko jasne, dzięki!

  32. Robbas a może być taki riff z dźwięków G, H, C, A, E, D, G, H, C, A, F,
    D?

    To chyba tonacja G-dur. Skala G-miksolidyjska.

    Ale od razu mówie że się nie znam na tym i wgl xD

  33. Pomysł robbasa jest niezły! Zrobiłem coś takiego na szybciora, całą
    swoją wiedzę zdobyłem i zdobywam po amatorsku

    więc proszę krzyczeć jak coś źle i mówić dlaczego. tak więc:

    plik gp
    http://www.speedyshare.com/files/19545959/knocking4.gp4

    wersja tekstowa:



    G D C
    H H W Q Q Q Q
    G||--------------------|-------------------|----------------------|
    D||--------------------|-------------------|----------------------|
    A||-----------5--------|--3----------------|-------2----5---------|
    E||--3-----------------|-------------------|--3--------------5----|

    Q Q H E E E E E Q E S S H E E E
    ---------------------|-------------------------|------------------------|
    ---------------------|--------5--4-------------|------------------------|
    --3----2----0--------|--------------5-------2--|--3-3-------------7--9--|
    ---------------------|--3----------------------|------------------------|

    Q E E E E E E E E E E E E E E
    -----------------7-----4--|--5--5--5-----------------|
    --------------------------|-----------5--4-----------|
    --10----7--6--5-----5-----|-----------------5--------|
    --------------------------|--------------------5--4--|

    E S S E S S E E S S S S Q S S E S S E S S S S
    ------------------------------|----------12-------11-------9------|
    -----5---4--------------------|-------10-------10-------10---10-9-|
    ------------7-6-5-----5-5---4-|--3--------------------------------|
    --3---------------------------|-----------------------------------|

    H Q Q Q Q Q Q Q E E E E E E
    -----------------------|----------------------|-------------------------|
    -----------------------|----------------------|-------------------------|
    --10s--------5----4----|--3----2--------------|-------2--3--5-----5--5--|
    -----------------------|------------5----4----|--3----------------------|

    Q E E E E E E Q E E E E E E Q E E E E E E
    -------------------------|-------------------------|-------------------------|
    ----------5--2-----------|-------------------------|-------------------------|
    --3-------------3--2-----|-------3--4--5-----5--4--|--3-------3--2--1--------|
    ----------------------3--|--3----------------------|-------------------5--4--|

    E
    -----||
    -----||
    -----||
    --3--||

    Opis:

    Mamy akordy durowe G, D, C – składają się z: G= G, B, D, D=D, F#, A, C=C, E,
    G (kolejno pryma, tercja, kwinta)

    – pierwsza pętla (2 takty) po prymach akordów (G, D, C)

    – druga pętla:

    z G do C przechodzę przez B, czyli tercję wielką od G (akordy są durowe,
    więc zawsze ich tercja będzie wielka), z D do C idę przez A, czyli jakby
    kwintę do D, ale obniżoną przez oktawę (nie chciałem wychodzić „za
    wysoko” żeby brzmiało wmiarę spójnie). Na C mi się nudzi więc idę
    powolutku w stronę G po już wykorzystanych dźwiękach, czyli B, A, ale tak,
    żeby samo G padło dopiero na początek następnej pętli.

    – trzecia pętla:

    Pewnie już wszyscy zauwazyli, że obracamy się w tonacji durowej od dźwięgu
    G, czyli mamy dźwięki G, A, B, C D, E, F#. Korzystając z nowej wiedzy,
    wciąż będąc po zejściu z poprzedniej pętli uderzam G, później jeszcze
    raz, ale oktawę wyżej. Nadchodzi D, więc muszę jakoś ładnie tam wejść –
    robię to przez tercję D, czyli F#. Przeciągam D, ale balladkowo tóż przed
    C chcę coś wstawić, szarpię B, bo jest tóż obok (to, że idę naglę z
    drugiej strony nic nie przeszkadza). Na C sobie czekam, na koniec podchodzę na
    wyższe G (10 próg na strunie A), robię to po najbliższych dźwiękach z
    tonacji, czyli E, F#.

    – czwartak pętla – zaczynamy dodawać dźwięki przejściowe:

    Startuję z wysokiego G, schodzę do D – mam na to całą ćwierćnutę (Bo
    samo G zajęło już jedną), więc używam E i D# (właśnie
    dźwięk przejściowy – nie jest w tonacji, ale wypada w „słabym” miejscu
    taktu, więc nie robi brzydkiego fałszu, a buduje wejście D). Na D robię
    lekkie fiki-miki: gram D, D oktawę wyżej, ponownie niższe D i B, będące
    sekstą wielką do D. Od B do C mam już jeden prożek więc elegancko ląduje
    na wysokim C (5 próg na G). Mam cały takt na zabawy – schodzę sobie
    grzecznie po dźwiękach skali aż do A, z którego dźwiękiem przejściowym
    (G#) schodzę na nowy takt z G.

    – piąta pętla – tutaj nie ma co się rozpisywać, sami się przyglądnijcie
    skąd co brałem, są dźwięki przejściowe, podejścia, lekko szarpany
    rytm.

    – szósta i siódma pętla – szósta pokazuje proste obejście akordów
    wyłącznie na skali, siódma to samo, z tymi samymi wartościami nutowymi, ale
    używając już dźwięków przejściowych – zagrajcie, posłuchajcie, oceńcie
    różnicę.

  34. Dante – dobra robota. Wieczorem obadam w praktyce. Najbardziej podoba mi się:
    „tóż przed C chcę coś wstawić, szarpię B, bo jest tóż obok”.

    Szacunek

  35. Dante! Świetna robota! A co z tymi materiałami które miałeś dać maciusowi
    chyba coby utworzyć szkółke na bass ?

  36. A ponagrywałem jakieś podziały rytmiczne, które mi wysłał, i cisza 😀

    W sumie jak ta rozpiska się kupy trzyma i Wam pomoże, to możnaby coś
    takiego rozwinąć.

  37. @Dante Morius:
    W sumie jak ta rozpiska się kupy trzyma i Wam pomoże, to możnaby coś takiego rozwinąć.

    Bardzo mi się ten pomysł podoba. Można będzie porównać sposób tworzenia
    linii basu specyficznych dla różnych basistów. Tylko nie wiem, czy nie
    przydałby się jakiś bardziej złożony i ogólnie znany kawałek.

  38. —-UWAGA ODKOP TYSIĄCLECIA—-

    Mam pytanie co do tonacji i akordów w niej zawartych. Załózmy, że gram w
    tonacji G-dur. Grając akord C-dur mogę na pewno zagrać ten trójdźwięk.
    Natomiast, żeby zagrać inne dzwięki muszą one pasować do tonacji
    głownej(G-dur) i do tonacji w której znajduje się akord C-Dur tak? Czyli np,
    gitarzysta gra akord C w tonacji G, to mogę zagrać trójdzwięk C, E, G i
    oprócz tego H, D i A?

    Byłbym wdzięczny za odpowiedź:)

    Pozdrawiam

  39. Możesz zagrać jakikolwiek bełkot jeśli masz na to papierek szkoły
    muzycznej, w innym wypadku będziesz fałszował.

  40. Skąd to H-D-A?

    Musisz zadać sobie pytanie jak te dźwięki się mają do akordu, który
    ogrywasz.

Możliwość komentowania została wyłączona.